Dnia 19-06-2008 o godz. 12:08 Ireneusz Cezary Kaminski napisał(a):
Szanowna Pani,
Na poczatku biezacego tygodnia wyslalismy do Pani w imieniu Katedry list dotyczacy
panelu z dnia 5 czerwca br. List poslalismy, nie majac Pani adresu, poprzez
Federacje Kobiet, proszac by zostal Pani przekazany. List w imieniu swoim i szefa
Katedry - profesora Andrzeja Flisa, napisalem ja, gdyz profesor jest obecnie po
kolejnej serii chemioterapii. Kopie listu, ktory byc moze do Pani jeszcze nie
dotarl, umieszczam jako zalacznik do obecnej
wiadomosc.
Przede wszystkim pragniemy Pania przeprosic za wszelkie nieprzyjemnosci, ktore mogly
wyniknac z wykorzystania motywu z Pani plakatu. Organizujac panel, staralismy sie z
Pania skontaktowac, by uzgodnic sposob i zakres uzycie plakatu. Nie majac Pani
bezposredniego adresu (poszukiwania w Internecie nie ujawnily Pani 'namiarow
kontaktowych'), kontaktowalismy sie z Federacja, proszac albo o podanie nam tych
namiarow, albo o przekazanie Pani naszej prosby i informacji (w
razie potrzeby sluze szczegolami owej korespondencji mailowej i faksowej; do
kontaktu telefonicznego z Federacja nie doszlo, gdyz z okresie przed i po dlugim
weekendzie nikt nie odbieral w Federacji telefonow, nie wlaczala sie tez poczta
glosowa).
Pomysl wykorzystania Pani plakatu przyszedl nam do glowy z dwoch zasadniczych
powodow. Po pierwsze, Pani plakat PO PROSTU BARDZO NAM SIE SPODOBAL. Owo 'nam'
oznacza grupew ponad 20 osob, ktore byly zwiazane z organizacja panelu. Po
drugie, nasz pierwszy panel byl o granicach swobody wypowiedzi. Zajmowalismy sie
wowczas m.in. swoboda wypowiedzi artystycznej, omawiajac przypadek Pasji i
krytycznie podchodzac do reakcji polskich instytucji sadowych, zwlaszcza zas do
wyroku. Dodam, ze u mnie osobiscie, a poglad taki byl podzielony przez innych
panelistow, sprzeciw powoduje istnienie 'artystow wykletych', do ktorych zaliczono
Pani osobe. W czasie kontaktu przed drugim panelem z 5 czerwca chcielismy nie tylko
uzgodnic sposob
wykorzystania Pani plakatu (proszac o jego kopie-matke), lecz takze przedstawic Pani
pomysl zaproszenia Jej w kolejnym roku akademickim na spotkanie w naszej Katedrze.
Z Federacji nie uzyskalismy zadnej odpowiedzi na nasze prosby. Jako ze zblizal sie
termin skierowania plakatu anonsujacego panel do druku, podjelismy decyzje jedynie o
wykorzystaniu motywu z Pani dziela. Fakt Pani autorstwa owego motywu (a tym samym
Pani osobiste prawa autorskie) zostal zaznaczony w postaci
informacji umieszczonej na plakacie ('w plakacie wykorzystano motyw autorstwa Doroty
Nieznalskiej'). Byc moze nalezalo, nie majac kontaktu z Pania, zrezygnowac
calkowicie z pomyslu. Byc moze, aby sytuacja naszego wyboru nie dotykala negatywnie
Pani (co ma znaczenie w swietle protestow radykalnych grup 'okolorydzykowych'),
nalezaloby dodac, ze do wykorzystania Pani motywu doszlo bez Pani wiedzy. Te
swiadomosc mamy dzisiaj. Moge raz jeszcze przeprosic za nasz wybor. Obciaza on
przede wszystkim
nas - Katedre, a nie naszych mlodszych kolegow - studentow. Jako starsi zapewne
winnismy wnikliwiej zastanowic sie nad wyborem tresci plakatu. Studentow staramy sie
wszakze traktowac jako partnerow, bez stosowania nadzoru, badz odwolywania sie do
akademickich hierarchii, ktore sa nam dalekie.
Madrzejsi o doswiadczenia, dzisiaj zachowalibysmy sie inaczej. Dwie sprawy pozostaja
wszakze stale niezmienione. Pani plakat nadal nam sie bardzo podoba i nie znosimy
jakiegokolwiek "wyklinania tworcow". Zatem nadal bylibysmy gotowi, by Pani plakat - gdybysmy
dzisiaj dopiero znajdowali sie w przededniu panelu, a Pani Pani wyrazilaby stosowna
zgode - wykorzystac do zapowiedzi naszego spotkania dyskusyjnego.
Raz jeszcze w imieniu swoim i Szefa Katedry bardzo przepraszam i ubolewam za
przykrosci, ktore Pania spotkaly. Jesli pomimo owych doswiadczen bylaby Pani gotowa
skorzystac w przyszlosci z naszego zaproszenia, byloby nam milo.
pozostaje z
wyrazami sympatii,
PS/ Nie jestem pewien, w jakim stadium postepowania znajduje sie proces zwiazany z
Pasja. Czy zostal juz zakonczony, czy tez wedruje miedzy instancjami. Dlaczego
pozwolilem sobe podjac w post scriptum ten watek. Otoz - w ubieglym roku
uczestniczylem w prawniczym panelu na temat konfliktu wrazliwosci religijnej (uczuc
osob wierzacych) i swobody wypowiedzi (zwlaszcza artystycznej) -panel zostal zreszta
zorganizowany przez Katolicki Uniwersytet Lubelski. Podczas dyskusji z sala postawiono pytanie o zgodnosc wyroku, jaki zapadl
w Pani sprawie, z ratyfikowanymi przez Polske aktami parwa miedzynarodowego,
zwlaszcza tymi, ktore przewiduja srodki prawnego zaskarzania. Siedzacy obok mnie
prof. Roman Wieruszewski, do niedawna czlonek Komitetu Praw Czlowieka Narodow
Zjednoczonych, odparl bez wahania, ze gdyby Pani skierowala skarge na podstawie
Paktow Praw Obywateskich i Cywilnych (art. 19), Komitet orzeklby zlamanie Paktow
przez Polske. Gdy
przyszla kolej na moja odpowiedz - dotyczaca Europejskiej Konwencji, ktora sie
zajmuje - powiedzialem to samo. Oczywsicie aby zaskarzyc krajowe decyzje/wyroki,
nalezy spelnic kilka wymogow formalnych, w tym dotyczacych czasu od zakonczenia
krajowych postepowan. Byc moze zreszta poglad Porf. Wieruszewskiego i moj sa Pani
znane, bo zostaly one zauwazone w mediach.
***************************************************
dr Ireneusz C. Kaminski
Associate
Professor
Chair for Comparative Studies of Civilisations
Rynek Glowny 34, 3rd floor
31-006 Cracow
Poland
***************************************************
LIST, KTÓRY NIE DOTARŁ.
Szanowna Pani Doroto (mam nadzieje, ze mogę się do Pani zwrócić w ten sposób),
Na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie odbył się 5 czerwca 2008 r. panel dyskusyjny o konsekwencjach wyroku Alicja Tysiąc przeciwko Polsce. Organizatorzy panelu ? Katedra Porównawczych Studiów Cywilizacji i studencka organizacja Forum Studentów Europy (AEGEE) ? próbowali się z Panią skontaktować poprzez Federację Kobiet i Planowania Rodziny, aby uzyskać Pani zgodę na użycie plakatu Pani autorstwa w materiałach związanych z panelem. Niestety nasza prośba skierowana do Federacji o umożliwienie kontaktu z Panią pozostała bez odpowiedzi.
Ostatecznie w plakacie zapowiadającym panel został wykorzystany motyw z Pani plakatu. Mamy nadzieję, że nie naruszyło to integralności Pani pracy, która mogłaby budzić Pani sprzeciw. Fakt Pani autorstwa motywu został zaznaczony w notatce umieszczonej na plakacie. Ale równocześnie ta informacja spowodowała, że kilka radykalnych grup w Krakowie ? z którymi mieliśmy już zresztą kłopoty przy okazji innych inicjatyw, a nawet "zwykłych" wykładów ? podjęła histeryczną kampanię przeciwko panelowi i plakatowi. Zwrócono się m.in. do Rektora UJ, by ten nas ukarał. Doszło też do kilku publikacji w "Naszym Dzienniku".
W imieniu swoim i kierownika Katedry PSC prof. Andrzeja Flisa (Profesor nie mógł napisać listu do Pani osobiście, przebywa bowiem na rekonwalescencji po poważnym zabiegu lekarskim) chciałbym przeprosić Panią za wszelkie negatywne skutki naszego wyboru i przykrości, jakie mogły Panią spotkać. Odpowiedzialność spoczywa wyłącznie na nas i taką, jeśli przeciwko Pani podjęto by środki prawne, jedynie my powinniśmy ponieść.
Nasza próba kontaktu z Panią nie była związana wyłącznie z uzyskaniem zgody na użycie Pani plakatu. Chcieliśmy także zaproponować Pani spotkanie ze studentami Uniwersytetu Jagiellońskiego w przyszłym roku akademickim, podczas jednego z wydarzeń organizowanych (lub współorganizowanych) przez Katedrę. Pytanie o granice swobody artystycznej, zadane w kontekście Pani "Pasji", stało się bowiem przedmiotem żywej dyskusji podczas wcześniejszego panelu w maju br.
Licząc na Pani wyrozumiałość, proszę przyjąć wyrazy naszej sympatii,
Dr Ireneusz C. Kamiński
Katedra Porównawczych Studiów Cywilizacji
Rynek Główny 34, III p.
31-006 Kraków