Tue Oct 31 14:01:57 2006:
Jestem za wolnością przekazu dla artystów. Ale z całym szacunkiem obrzydliwe wzbudza odczucia ta sztuka pani Dorotki.
Tomasz Z.

Sun Sep 17 01:10:37 2006:
A ja Ci Doroto naprawdę współczuje bo najprawdopodobniej byłaś jedynie nieświadomym narzędziem w rękach tych, którzy Cię "sztucznie spłodzili".Mówie tutaj o Twoich "artystycznych mistrzach".Tak wynika z analizy Twoich prac i ze sposobu w jakich nie umiesz ich bronić - mowię tutaj o Twoich "publicznych wypowiedziach" gdzie nawet jesli masz z tym problem mogłas sobie jakas spójną wypowiedz wczesniej przygotowac na kartce albo tez pojawiac się w takiej formie jaka Ci odpowiada, zeby sie nie spalić (o ile znasz siebie).Nie mówie tutaj o rozprawach sadowych bo poziom stresu czesto zaciemnia umysł.
Prawdopodobnie tez nie jestes sama swiadoma tego ,kto mógł Cię "wydać" a raczej sprowokować cała sytuację.W imię przełamywania i "poruszania" ważnych tematów na forum publicznym i "oświecania ludu". Ale tutaj juz pogłowkuj sama."Kontrowersyjnych artystów" jest wokół Ciebie przeciez mnóstwo....Pozdrawiam.

Mon Sep 11 19:56:13 2006:
O tym, że Chrystus był człowiekiem chodzącym po Ziemi, mężczyzną sikającym ze swojego pisiorka, nie chce pamiętać chyba większość z naszych współobywateli, pobobnie do tego , że nie chcą oni pamiętać o tym, że był Żydem.
Czy trzeba uświadamiać nasze społeczeństwo, o tym, że mężczyźni mają swoje pisiorki, i że nie ma w tym nic złego?
Mariusz Dojs

Thu Aug 31 12:06:52 2006:
Szanowna Pani,

Może Pani się wydaje, w co chciałabym wierzyć, że nikogo Pani nie chciała obrazić, a instalacja ma być symbolem stereotypów.

Wie Pani jednak bardzo dobrze, że krzyż jest symbolem religijnym. Nie jest Pani osobą pozbawioną wykształcenia, a i zapewne wrażliwości. Wie Pani, że Krzyż to jeden z najświętszych znaków dla nas, katolików i chrześcijan wogóle.

Umieszczenie na krzyżach nagich ciał czy męskich narządów jest co najmniej mało delikatne. Jeśli nie chciała Pani dotykać kwestii religii, to po co używała Pani krzyza? Z całą pewnoćią, gdyby użyła Pani symboli innych wyznań, została by Pani równie mocno i ostro skrytykowana.
Mimo mojego szacunku do wolności artystów, nie mogę Pani napisać nic więcej niż to, że po prostu przekroczyła Pani granice. Mam nadzieję, że może nieświadomie. Czy jednak na pewno, Pani Doroto? Proszę szczerze powiedzieć, jakie Pani miała intencje, łącząc symbol bądź co bądź święty dla katolików z obrazem obnażonych ciał?

Z wyrazami szacunku, ale i dezaprobaty,

Wojciech X.
Wojciech X

Thu Aug 31 12:06:45 2006:
Szanowna Pani,

Może Pani się wydaje, w co chciałabym wierzyć, że nikogo Pani nie chciała obrazić, a instalacja ma być symbolem stereotypów.

Wie Pani jednak bardzo dobrze, że krzyż jest symbolem religijnym. Nie jest Pani osobą pozbawioną wykształcenia, a i zapewne wrażliwości. Wie Pani, że Krzyż to jeden z najświętszych znaków dla nas, katolików i chrześcijan wogóle.

Umieszczenie na krzyżach nagich ciał czy męskich narządów jest co najmniej mało delikatne. Jeśli nie chciała Pani dotykać kwestii religii, to po co używała Pani krzyza? Z całą pewnoćią, gdyby użyła Pani symboli innych wyznań, została by Pani równie mocno i ostro skrytykowana.
Mimo mojego szacunku do wolności artystów, nie mogę Pani napisać nic więcej niż to, że po prostu przekroczyła Pani granice. Mam nadzieję, że może nieświadomie. Czy jednak na pewno, Pani Doroto? Proszę szczerze powiedzieć, jakie Pani miała intencje, łącząc symbol bądź co bądź święty dla katolików z obrazem obnażonych ciał?

Z wyrazami szacunku, ale i dezaprobaty,

Wojciech X.
Wojciech X

Thu Aug 31 12:06:30 2006:
Szanowna Pani,

Może Pani się wydaje, w co chciałabym wierzyć, że nikogo Pani nie chciała obrazić, a instalacja ma być symbolem stereotypów.

Wie Pani jednak bardzo dobrze, że krzyż jest symbolem religijnym. Nie jest Pani osobą pozbawioną wykształcenia, a i zapewne wrażliwości. Wie Pani, że Krzyż to jeden z najświętszych znaków dla nas, katolików i chrześcijan wogóle.

Umieszczenie na krzyżach nagich ciał czy męskich narządów jest co najmniej mało delikatne. Jeśli nie chciała Pani dotykać kwestii religii, to po co używała Pani krzyza? Z całą pewnoćią, gdyby użyła Pani symboli innych wyznań, została by Pani równie mocno i ostro skrytykowana.
Mimo mojego szacunku do wolności artystów, nie mogę Pani napisać nic więcej niż to, że po prostu przekroczyła Pani granice. Mam nadzieję, że może nieświadomie. Czy jednak na pewno, Pani Doroto? Proszę szczerze powiedzieć, jakie Pani miała intencje, łącząc symbol bądź co bądź święty dla katolików z obrazem obnażonych ciał?

Z wyrazami szacunku, ale i dezaprobaty,

Wojciech X.
Wojciech X

Wed Aug 30 18:47:47 2006:
Sat Aug 26 21:37:23 2006:
Czas skończyć z tym teatrum pajaców - powołać KOMISJĘ SEMIOTYKÓW, którzy obiektywnie ocenią treść znaku, nie wierząc w "szczere intencje" twórców. (pomysł zawdzięczam koledze, ateiście, mgr filozofii UMK).

Sat Aug 26 21:34:47 2006:
To naprawdę żałosna pulpa a nie sztuka. Nie wystarczy montować korony cierniowe, by być Hasiorem; nie wystarczy ptaka umieszczać na krzyżu, by pofrunąć na Sąd Ostateczny artystów...

Sun May 28 10:22:59 2006:
jak to jest sztuka to ja jestem wybitny humanistą
Jan Miedzik

Wed May 3 15:42:09 2006:
Czytam te komentarze i widzę jak ignorancja się szerzy wszem i wobec, chyba nikt się nie pokwapił, żeby przeczytać co p. Nieznalska chciała przekazać za pomocą swojej instalacji. Myślę, że nikt przy zdrowych zmysłach, a tym bardziej artysta, z premedytacją nie upubliczniłby pracy, w której bez żenady obraża uczucia religijne, umieszczając na krzyżu, który ewidentnie kojarzy się w tym zapyziałym katolandzie z Chrystusem, męskie genitalia, przecież to jest najzwyczajniej w świecie prymitywne, jak można w ogóle o coś tak niskiego podejrzewać artystę (chyba jedynie mogą to robić prymitywy pokroju R. Strąka). Wg mnie ten proces jest bezcelowy i żenujący, ociera się o śmieszność i absurd, urąga tak naprawdę polskiemu wymiarowi "sprawiedliwości" (buhaha). I szczytem wszystkiego jest to, że artysta ma się czuć bardziej zagrożony niż gnój, który dokonuje rozbojów i kradzieży - jemu co najwyżej grozi wyrok w zawieszeniu. Artystów wychowywać poprzez roboty przymusowe? Paranoja, komuna już dawno się skończyła, ale paradoksalnie ugrupowania prawicowe vel. katolickie stosują te same taktyki, co tak znienawidzeni przez nich komuniści.
black panther

Thu Apr 20 15:23:47 2006:
Po lekturze części z poniższych wpisów nie bardzo wiem co jeszcze można dodać, niemniej życzę powodzenia w walce z polskim wymiarem sprawiedliwości i polską głupotą. Cieszę się, że jest ktoś kto nie poddaje się mimo przeciwności losu i mam nadzieję jeszcze wiele wystaw Nieznalskiej zobaczyć
Juriusz

Thu Apr 20 11:53:12 2006:
Pani Doroto, to, co Pani robi jest dość ciekawą formą sztuki i nikt nie powinien zabraniać pani tworzyć. zapewniam, że jestem wierzącą głęboko katoliczką (tak się składa, ze nawet praktykującą:) chociaż nie przywdziewam beretów, ani innej maśći mohairowych nakryć głowy) i moich uczuć nie obraża żadna z pani instalacji czy zdjęć. wręcz przeciwnie - bardzo podoba mi się zdjęcie "moje ciało, mój wybór". proszę się nie poddawać.
zastanawiam się też nad pani planowanym występem w salzburgu. jedna uwaga: na filipinach takie przedstawienia nie gorszą a są dowodem wielkiej wiary i poświęcenia :)
pozdrawiam serdecznie
aleńka

Thu Apr 20 07:51:07 2006:
Patrzę patrzę i sztuki w tym nie widzę....
Znawca i kolekcjoner sztuki

Wed Apr 19 19:13:32 2006:
Klerykalizm w Polsce stanowi siłę groźną i niebezpieczną, a panując od wieków, zapuścił bardzo głęboko korzenie w świadomość narodową. I podobnie, jak w okresie przed Reformacją, naiwność Polaków, (większość „objawioną” głupotę ma już wrodzoną!), można dziś kupić za garść świątobliwych frazesów i deklamowanych wersetów z tak zwanego Pisma Świętego.
Michał Apostata

Thu Apr 13 07:53:10 2006:
to co robi ta artystka nie ma nic wspólnego ze sztuką, a swoją drogą po co ten nic nie znaczący napis na stronie:"HELSIŃSKA FUNDACJA PRAW CZŁOWIEKA PRZYSŁAŁA NA PROCES SWOJEGO OFICJALNEGO OBSERWATORA!" no i co z tego, to o niczym jeszcze nie świadczy, zresztą jak można było zauważyć Austryjacy również sie na niej poznali.Artysta nie jest od tego, żeby raz na rok szokować tylko dlatego, żeby się o nim mówiło.
el_bigos

Fri Mar 10 13:45:41 2006:
Uważam, że artystka narusza wolność innych ludzi swoim dziełem i rzeczywiście mogą poczuć się niektórzy urażeni.Wyrok sądu nie mniej jest przesadzony!
Paula Majchrzak

Tue Mar 7 10:58:58 2006:
hmmmm zobacz sam prywatniemloda fetysz
olo trol

Fri Feb 24 00:52:19 2006:
fallus jako sacrum, patriarchat,? Ludzie !! To po prostu zwykły chuj naklejony na krzyż :)
pako

Thu Feb 23 00:11:18 2006:
JAKA SZTUKA???
POTWORKI NIEZNALSKIEJ TO ROZPACZLIWA PRÓBA ZAISTNIENIA PRZEZ PROWOKACJĘ...
SMUTNE I ŻAŁOSNE...
koko

Tue Feb 7 06:46:12 2006:
Tak wprawdzie te prace to smieci ale nikt nie powinien jej tego zabraniac. Skoro chce produkowac smieci niech to robi. A jak znajdzie jeszcze kogos kto te smieci kupi jeszcze lepiej. Tak trzymaj dziewczyno. Nie glupim ten kto sprzedawal kolumne zygmunta tylko ten ktory ja kupil . U mnie maz duzy szacunek I nie daj sie.
jaro

Tue Feb 7 06:32:07 2006:
I like the best the comment made by Alan Harrison he seems to use the same sort of very bad "english translator" Poltran to make the one he wrote. By the way her art suks donkey dick.
Allan S

Tue Feb 7 06:03:13 2006:
Obawiam sie ze zarowno jej zycie jak i sztuka bedzie sie juz zawsze kolo tego krecic niestety. Patrze na jej prace instalacje wydaja sie byc tylko wokol tego samego tematu jej i "nieszczescia" ktore ja spotkalo . A moze szczescia?
msr

Tue Feb 7 05:58:25 2006:
nietolerancja to tez to co zrobila Nieznalska w pewien sposob nie wykazala tolerancji i braku zrozumienia dla tego w co wierza inni. To tez jest nietolerancja. Nie trudno bylo przewidziec reakcje drugiej strony ktora tez okazala sie nietolerancjna dla jej braku poszanowania wartosci w ktore ci ludzie gleboko wierza. Wiec czemu mialo to sluzyc ? Zapewne wypromowaniu siebie za wszelka cene wyglada to na logiczny wniosek . Liczac sie z tym ze jej praca zostanie tak przyjeta (jako myslacy czlowiek) wystawila tego typu instalacje. No coz udalo jej sie ale czy o to chodzi w sztuce/ Bez tej calej otoczki skandalu zostaje sama praca i jej wartosc artystyczna rzeczywiscie ma sie wrazenie ze penis ten wypadl z ambulansu na zakrecie w drodze do szpitala dzieciatka jezus. I ma mniejwiecej taka wartosc jak dowcip zrobiony przez sanitariuszy ktorzy nudzili sie na wieczornej zmianie czekajac na dostawe "skor".
marta s

Tue Feb 7 05:42:49 2006:
Podoba mi sie ten nowy sposob autopromocji . Mam pomysl na nowe dzielo Otoz proponuje Gwiazde Dawida z fotografia perskiego oka matki Nieznalskiej w srodku. Bedzie to praca znacznie bardziej osobista a to w sztuce wazne ,pozatym autorka stala by sie bardziej znana i przekroczyla by prowincjonalno-lokalne progi w ktorych sie najwyrazniej dusi. I z pani Nieznalskiej stala by sie Mrz Znalska.
jaroslaw stasiak

Sat Feb 4 15:51:29 2006:
każdy postrzega prace artystyczne własnym okiem.nie wiem po co wogóle się o to procesować.człowiek powinien mieć swoje zdanie.jak komuś niepasuje to niech niepatrzy.
KarinaS.

Tue Jan 10 20:48:10 2006:
Sztuka jest kontrowersyjna, mnie się akurat instalacja pani Nieznalskiej podoba, bo ukazuje fallusa jako sacrum, patriarchat, a czyż tak dzisiaj nie jest ?
Anka Wróbel

Tue Jan 3 16:46:19 2006:
przepraszam, zauważam w mojej wypowiedzi błąd przez nieuwagę, miałam na myśli: a więc ktoś kto osądzałby panią Nieznalską byłby nieOBIETYWNY.
mart

Tue Jan 3 16:10:46 2006:
Jeśli mnie oczy nie mylą to krzyż ten wygląda tak samo jak te na karetkach pogotowia... Każdy inaczej interpretuje sztukę, a więc ktoś kto osądzałby panią Nieznalską byłby niesubiektywny. Sam krzyż jako symbol może mieć dużo znaczeń. A może ten penis na fotografii potrzebuje pomocy medycznej w swym cierpieniu?
Roztkliwianie się nad takim problemem jest śmieszne, a sędzia lepiej niech zajmie się sądzeniem bandytów, bo strach wieczorem z domu wychodzić.
mart

Tue Dec 13 16:38:27 2005:
Cytat: "(...) doczekaliśmy się postawienia przed sądem artysty (...)" - jakiego artysty się pytam??? te bohomazy to wsadźcie sobie w d...
a ta kobita jest - w mojej opinii - chora psychicznie; przecież nikt normalny zrobiwszy takie bzdury nie podnosi ich do rangi dzieła; artystą był np. Matejko - widać różnicę?
DM

Wed Nov 30 02:22:44 2005:
Przyznaję się szczerze, że nie przebrnąłem przez wszystkie komentarze (przeczytałem tylko wypociny wykładowcy na uczelni technicznej, w trakcie którego zacząłem silnie udeżać w głowę dłonią; w związku z obawami o dalsze zadawanie sobie ciosów podczas czytania tych wielce "oświeconych" komentarzy postanowiłem poprzestać na pierwszym).

"Jak to dobrze dla rządzących, że ludzie nie myślą" A. Hitler
Ciekawy temat na książkę (wolałbym jednak, żeby historia artystki była czystą fikcją).

Wed Nov 30 02:20:48 2005:
Przyznaję się szczerze, że nie przebrnąłem przez wszystkie komentarze (przeczytałem tylko wypociny wykładowcy na uczelni technicznej, w trakcie którego zacząłem silnie udeżać w głowę dłonią; w związku z obawami o dalsze zadawanie sobie ciosów podczas czytania tych wielce "oświeconych" komentarzy postanowiłem poprzestać na pierwszym).

"Jak to dobrze dla rządzących, że ludzie nie myślą" A. Hitler
Ciekawy temat na książkę (wolałbym jednak, żeby historia artystki była czystą fikcją).

Mon Nov 28 21:01:21 2005:
Jestem pod wrażeniem dzieł Szanownej Pani Artystki. Jako prosty wykładowca na uczelni technicznej chciałbym prosić, jeśli to możliwe, o oświecenie co tak głębokiego wyrażają dzieła Szanownej Pani (np. różne wersje krzyża z atrybutami męskości). Mając na względzie to co jest zamieszczone na tej stronie, mam najwyraźniej trudności z prawidłowym ich odczytaniem.
Jakie są moje odczucia? Otóż wg. mnie jest to ewidentny atak na symbole religine Chrześcijaństwa, wyrażenie pogardy dla tego co dla wielu ludzi na świecie jest Święte. Tak czy inaczej OBRAŻA Pani wszystkich, dla których ta symbolika coś znaczy. Tak ja to odbieram. Kropka.
Niemniej nie uważam bynajmniej, iż należy Panią sądzić, czy skazywać na cokolwiek. Każdy powinien móc wyrażać własne poglądy w dowolny sposób - pod warunkiem, że nie godzi to w wolność(!) innych ludzi (póki wielki brat nie zmusza mnie do patrzenia na Pani Dzieła wylewające się z każdej ściany na ulicy, może Pani sobie tworzyć dalej podobne cuda).
Jest jednak jedno ale - w świecie NIE MA równości z zakresie wolności słowa. Jeśli w swej hipokryzji Pani twierdzi inaczej to proszę o podobnie fantazyjne wyrażenie się w odniesieniu do symboliki religii bliskowschodnich - najlepiej wystawiając takie prace od razu w Afganistanie czy Izraelu.
Dlaczego symbolika Chrześcijańska tak Panią zainteresowała? Jest w niej coś dla Pani szczególnego? Oczywiście poza tym, że jest to religia, która uczy by nadstawiać drugi policzek i pozwala by np. Pani wykorzystywała to w tak oczywisty sposób.

Podzielę się jeszcze paroma prywatnymi refleksjami odnośnie tworzenia czy "bycia artystą" - wg. filozofii takiej jaką reprezentuje Pani i wielu innych podobnie szukających (czegoś...) artystów.
Jestem jak najbardziej za wolnością i swobodą artystyczną. Uważam, że nie należy i nie można zabronić Tworzenia czegokolwiek. Jednak istnieje coś co określiłbym odpowiedzialnością artysty za własne dzieło i jego skutki. Jeśli - hipotetycznie - stworzy Pani coś co spowoduje czyjąś szkodę (np. dzieło nawołujące do zabijania niewiernych) to - jak Pani uważa - będzie Pani winna (czuła się winna - by nie sugerować tu jakiegoś sądu...) jeśli ktoś po jego obejrzeniu zabije pierwszego napotkanego innowiercę?
Dzieła będące atakiem na wartości religijne, kulturalne i in. godzące w konkretne grupy ludzi na świecie chcąc-nie chcąc muszą powodować reakcje jakie stały się Pani udziałem.
Gdyby była dozwolona (jak jednak uważam, że być powinno) CAŁKOWITA dowolność w wyrażaniu się na temat dowolny, dowolnego człowieka na świecie, to nie ma problemu. Rzecz w tym, że istnieją tematy (religie (inne niż Chrześcijaństwo - biorąc pod uwagę jedynie te obecnie największe w sensie liczby wyznawców), Holocaust, nawoływanie do nienawiści np. na tle rasowym, religijnym etc.), których zwykle nie wolno ruszać (są PRAWNIE zabronione), bo powoduje to konflikty między ludźmi. Czy wywoływanie podziałów i konfliktów (a to jest skutkiem tworów Pani autorstwa) jest celem Pani sztuki? Branie na celownik religii Chrześcijańskiej - tylko dlatego, że za to nie ma paragrafu - jest OK.? Czy wg. Pani Chrześcijaństwo jest złem, które należy zwalczać?
Sam uważam, że religie w ogóle nie są potrzebne człowiekowi, a jeśli już są, to NIE POWINNY NIGDY BYĆ ŹRÓDŁEM KONFLIKTU. Niestety jak widać są - moim zdaniem w znacznej mierze dzięki ludziom wyrażającym się w takim tonie jak Pani w swoich pracach. Jest to wykorzystanie religii do WŁASNYCH celów (jakiekolwiek by one nie były) - równie niskie jak w przypadku polityków w b. Jugosławii...
Na koniec dodam jeszcze tylko jedną myśl - wg. mnie warci uwagi artyści mają do powiedzenia coś budującego, nowego, głębokiego i prawdziwego (choć zmyślonego :-), coś co wyraża prawdę lub ważne pytanie. Dzieło Sztuki powinno być stymulatorem myśli, wyzwaniem dla obcującego ze nim. Przykro mi, ale w Pani dziełach nie znajduję tego czego oczekuję po Sztuce. Prymitywne szokowanie ludzi, atak na wartości - to jest banalne i infantylne. Btw. - Madonna używała prostszych środków z lepszym skutkiem...
Jeśli nie szuka Pani jedynie rozgłosu i kasy, to polecam poszukanie mniej trywialnych metod wyrażania głębi własnych przeżyć czy przemyśleń.
Życzę ewolucji.
Alex

Sat Nov 12 05:12:27 2005:
Jedyna wine jaka ponosi Pani Nieznalska to to, ze zaufala nadmiernie spoleczenstwu polskiemu i miala odwage ta prace wystawic w Polsce.
W normalnych spoleczenstwach Europy ta praca znalazla zwolennikow i przeciwnikow jak kazda inna praca artystyczna ale nikomu nie przyszedl do glowy pomysl wytaczania procesu autorce za obraze uczuc religijnych lub z innego niedorzecznego powodu.
Sztuka nie jest adresowana do pewnej kategorii odbiorcow lecz jest uniwersalna i nie moze byc dyskryminowana przez zadna kategorie odbiorcow a tym bardziej wymiar sprawiedliwosci!
Zadna kategoria odbiorcow nie powinna rowniez tutaj oceniac wartosci artystycznych tej pracy, gdyz miejscem do tego jest galeria sztuki a na tym forum chodzi wylacznie o fakt zaistnienia tego rodzaju procesu, ktorego autorami jest grupa faryzeuszy z LPR.
PS: Trzymajmy kciuki bo trudno bedzie, szczegolnie teraz po wyborach i dojsciu do wladzy pewnych wstecznych elementow, doprowadzic do pozytywnego konca dla Sztuki i samej Artystki ten groteskowy proces!
Karol Sucharski z Francji

Wed Nov 9 15:43:42 2005:
Sprawa wydaje mi się mocno naciągana. Zwłaszcza ze strony Pani Nieznalskiej "która nie zdawała sobie sprawy, że może to urazić czyjeś uczucia".. no, przepraszam.. Czemu znów robi się z nas głupków? Ja rozumiem, że władze są do tego przez nas przyzwyczajone i na ogół takie procesy mają nie dopuścić do rozwoju tej sytuacji oraz spowodować, aby głosy zwykłych ludzi w końcu zostały usłyszane i uszanowane. Ale czemu ktoś "broni wolności wypowiedzi" rozumiejąc pod tym potworną prwokację? czy przekraczanie granic dobrego smaku, szacunku dla ludzi i uznawanych przez nich symboli, będących nośnikiem awrtości ma być chronione prawem?
Czuję się oszukana takim pokrętnym tłuamczeniem.
Jeśli Pani Nieznalska miała ochote na prowokację (co jest jak najbardziej dopuszczalne), to niech pokaze swoją klasę, swoją inteligencję i nie chowa się za takeigo typu wypowiedzi godne pięciolatki. Wystraszonej pięciolatki.
czy Pani N. nie ma tyle inteligencji, zeby rozumieć, że może komuś sprawić przykrość tak kontrowersyjnym wykorzystaniem wyznawanych symboli?
Czy Pani N. wykazała się głupotą? czy odwagą tworząc publicznie taką instalację?
Jeśli odwagą, to czemu jej nie starczyło na przyjęcie jej konsekwencji?
To ja już zupełnie nie rozumiem.
Sztuka i artyzm mają tworzyć ciepły klosik dla różnych artystów, którzy będą mieli mniej inteligencji, albo jakieś chore potrzeby (nie bójmy się tego słowa - czasem każdy z nas popada w swoje słabości, czasem to prowadzi do wynaturzeń, ale każdy ma do tego prawo - problem polega na tym, żeby umieć po sobie postprzątać i naprawić co sie zepsuło) ranienia innych, wyśmiewania sie z ich wiary i wartości?
Sztuka i kultura - jak sama nazwa wskazuje - ma prowadzić do rozwoju.. Każdy ma prawo pokazać swoją wizje rozwoju. Ale jeśli robi to społecznie - to powinien byc gotowy przyjąć społeczne skutki tego.
Bo jeśli nie przyjmuje skutków, to jego sztuka jest kłamstwem, jest niska i gorsza od podstępnych krętaczy..
Dopiero kiedy w imię swojej sztuki człowiek jest w stanie przyjąć jej konsekwencje - zasługuje ona na uwagę. Dopiero, kiedy twórca jest przekonany o jej wartości. I nie liczy się dla niego zasięg poparcia, czy odrzucenia.
To świadczy o wielkości artysty i wielkości jego twórczości.
Albo jest kłamliwa, oszukańcza i fałszywa, albo jest prwadziwa, odważna i naprawdę pomaga ludziom otworzyć oczy i rozwinąć się..
Po przejrzeniu tych instalacji - nie widzę tu nic ani odkrywczego, ani rozwojeowgo, ani czewgoś więcej ponad kontrowersję. Co z tego, że nieco bardziej inteligentną, skoro tchórzliwie chowającą się za adwokatami prawa?
Nie tylko mnie nie przekonuje, nie znajduję tu nic wartościowego dla siebie, ale w dodatku sprawia, że mam ochotę podłączyć się pod protest członków LPRu - niezależnie d tego, co sądze na temat tej partii, jej członków i działaności.
Bo przykro mi jest, kiedy ktoś tak zestawia symbole religijne z tak potraktowanym ciałem ludzkim...
Sugestie płynące z tych instalacji wcale nie poruszają konstruktywnie - a zwłaszcza na poziomie odczuć zaliczanych do kulturowych. A jeśli by przedstawić je człowiekowi o jakimkolwiek stopniu zaburzenia - sądzę, że własnie do nich by trafiło i tylko pogłebiłoby te zaburzenia.
Podsumowując.
Uważam, że każdy ma prawo do swojej wypowiedzi - ale miarą jej wartości i prawdziwości jest odwaga przyjęcia jej konsekwencji, choćby nawet odrzucenia - co zresztą w sztuce często miało miejsce i bywało uświadamiane dopiero po śmierci artysty..
Ale żeby kryć się przed konsekwencjami i pokrętnie się tłuamczyć, że "ja nei wiedziałam..." - jak fałszywy kochanek...?
Pani romans ze sztuką niestety okazał się tylko wykorzystaniem jej.
A dzieci z takiego związku są pomyłką. Tak jak Pani instalacje, do których nawet Pani nie ma przekonania, ani szacunku, skoro broni się "niewiedzą".
Sylwia Przybysz

Fri Nov 4 21:54:12 2005:
Trzeba by raczej zapytać: dlaczego symbole są tak bardzo ważne? Teoretycznie żaden symbol nie przedstawia większej wartości od innego, ale w praktyce jedne są aż tak ważne, że można za ich "profanację" trafić do więzienie, a w niektórych miejscach na tym globie wręcz być zabitym.

Jeżeli podważamy znaczenie jednego, to powinniśmy podważyć każdy symbol, mam więc nadzieję, że protestujący tutaj nie podchodzą do problemu wybiórczo.

Symbole są pewnym skrótem myślowym/ideologicznym - nie trzeba np. rozumieć całej Bibli lub prac Marksa, Engelsa, aby być wyznawcą tej lub tamtej ideologii. To bardzo wygodna forma warunkująca zachowania społeczne tak dla agitatorów jak i agitowanych, proste narzędzie manipulacji i dlatego tak zaciekle bronione przez wszelkiej maści władze.

Obalanie symboli, to obalanie porządku, który jest tworzony przy ich pomocy, dla rządzących jest więc to sprawa śmiertelnie poważna. Pewne rzeczy w życiu powtarzają się, wschód słońca, deszcz, zawsze wszystko spadnie na ziemię, wiosna, lato, narodziny itd. Aby pamiętać o wschodach słońca nie musimy tworzyć jego symboli, każdy poranek nam o tym znowu przypomni.

Rola symboli dotyczy więc tego, co nie jest nam dostępne, czego nie możemy doświadczać, czego nie możemy zbadać albo lepiej byśmy tego nie badali (bo jeszcze odkryjemy coś niewłaściwego). I szczególnie właśnie te symbole z krainy ciemności, świata który nigdy nie istniał, lub który już dawno umarł są najważniejsze. Jeżeli przestaniemy zwracać uwagę na krzyż, to pamięć o nim umrze wraz z następnym pokoleniem, nie jest on jak wschód słońca, aby trwał musi być podtrzymywany przez ludzką pamięć. Podobną rolę do symboli pełnią rytuały - zaniedbajmy je, a tradycja umrze.

Utrzymywanie symboli i rytuałów przy życiu wymaga więc wiele zachodu, konkretnie ktoś na to pracuje, a i nie rzadko bierze za to pensję, jest to jego źródło utrzymania. Z krzyża żyje wielu ludzi, de facto więc każdy zamach na symbol jest nie tylko zamachem na obowiązujący ład społeczny, kulturę, tradycję, ale i ma zupełnie przyziemne pobudki jak zarabianie na życie.

Gdyby nic się nie zdarzyło, oznaczałoby to, że żyjemy w świecie, który wyzwala się z niejasnych dla niego ideałów i skupia się na tym, co jest, co można dostrzec, co można zbadać, dotknąć itd. Ale świat taki nie jest - zareaguje, będzie się bronił i najgorsze, że to on ma przewagę siły, którą bez skrupułów wykorzystuje.

Na pewno dostajemy do zrozumienia, że nie żyjemy w wolnym świecie, że jest to świat skrępowany przez strach przed nieznanym, świat kurczowo trzymający się tego, co żyje wyłącznie w umysłach jego obywateli. Ego jest wielkie, choć ma niewielkie wsparcie w faktach, ale tym bardziej przybiera na sile, gdy poruszając się po omacku wyrządza kolejne szkody i rani się, i rani innych ludzi. Im więcej cierpień, tym więcej nonsensownych symboli i rytuałów, choć racjonalnie byłoby odejść od nich zupełnie i zmienić sposób życia.

Pytanie tylko, czy należy prowokować? Nie ma nic złego w genitaliach na krzyżu, bo cóż miałoby być w tym złego? Ale co z prowokacją? Dam taki oto przykład niewielkich grup tzw. alternatywy społecznej, które podejmują walkę z różnymi szalonymi pomysłami. Z pewnością zdrowy człowiek zareaguje na coś złego, ale kogo atakuje? Tzw. państwo posiada tak potężne mozliwości stosowania przemocy, inwiligacji, nękania, karania, że po kilku latach bez problemów rozbija takie grupy, skupia ich członków na problemach, które im stwarza, a ci nie mają nawet wiele czasu, by zajmować się swoim manifestem. Słabszego można zniewolić, ale atakując silniejszego nie osłabia się go, przeciwnie - silniejszy staje się jeszcze silniejszy, jeżeli zaatakujesz go, gdy ma kij, to następnym razem będzie stał z nożem, gdy wynajdziesz coś lepszego od noża, następnym razem stanie z karabinem, doskonali się także w walce z tobą.

Nie twierdzę, że nie należy czasem dać sygnału, że coś jest nie tak z tym światem, ta wystawa z pewnością może być takim sygnałem, ale nie jestem przekonany czy należy potem iść na całość. Raczej szukałbym innych metod, usypiania, zmylania, bo tak naprawdę to jest zdolne osłabić czyjąś siłę. Bandyta, którego nic nie nęka traci czujność, traci swoje umiejętności.

Ale to tylko takie moje refleksje nad tą sprawą. Mam także nadzieję, że wszystko skończy się dobrze, a z całej sprawy pożytkiem będzie to, że wielu ludzi uświadomi sobie, iż nie żyją w wolnym świecie.

Pozdrawiam :)
Andrzej Młynarczyk

Tue Nov 1 02:52:09 2005:
nie wyswietlil sie mail, wiec pisze jeszcze raz - kg1234@o2.pl
Konrad S.

Tue Nov 1 02:42:31 2005:
Nieznalska moze i jest artystka (bo jezeli za taka sie uwaza i na dodatek ktos ja za taka uwaza...to nia jest i kropka), ale przy tworzeniu swojej (moim zdaniem wyjatkowo kiepskiej) sztuki obraza uczucia religijne znacznej wiekszosci spoleczenstwa (to tez nie ulega watpliwosci). jezeli mam wybierac miedzy dwoma wartosciami - 1. sztuka (ktorej w tym przypadku jedynym celem jest chyba obrazanie...bo jakos to co obroncy nieznalskiej o przeslaniu jej prac opowiadaja wydaje mi sie naciagane...a poza tym, jezeli plastyk tlumaczy o co mu chodzilo, to chyba cos mu sie pomieszalo...powinien zajac sie pisaniem albo mowieniem...) i 2. poszanowaniem najglebszej sfery czlowieka, to wybralbym 2.
W tym konktetnym przypadku.
Bo daleki jestem od uwazania wszelkich przejawow mysli ludzkiej za niewlasciwe tylko z tego powodu, ze kogos moga obrazic...
Jeszcze raz zaznaczam - w tym konkretnym przypadku stanowczo wybralbym opcje 2.
Jezeli sa jacys oponenci, prosze o kontkat e-mailowy na adres, ktory wpisze ponizej. Tylko prosze, z szacunkiem dla mojego, odmiennego od Waszego, zdania.
Konrad Siak

Sat Oct 22 19:55:03 2005:
STOP NIETOLERANCJI
http://stopnietolerancji.w.interia.pl
takijeden

Fri Sep 23 00:01:57 2005:
Śledząc z uwagą relacje z procesów Pani Nieznalskiej i przegladając opinie różnych środowisk i osób zauważyłem, że nawet najbardziej przychylni artystce zaczynają jej obrone od oceny wartości artystycznych tej pracy a przecież nie o to chodzi!
Problemem nie są tutaj wartości artystyczne i sposób ich przekazywania, zależne od poziomu, talentu i zainteresowań każdego artysty lecz sam fakt praktykowania tego rodzaju procesów przez nasze sądownictwo i pewną kategorie polskiego społeczeństwa.
Galeria sztuki to nie kościół a wystawa w galerii to nie msza święta w kościele... Skoro, odwiedzający polskie galerie sztuki nie zakłócają spokoju kościołów i porządku uroczystości religijnych z jakiej racji odwiedzający polskie kościoły zakłócają spokój i porządek galerii sztuki..?!
Tolerancja jest jednym z elementów demokracji i obowiązuje obie strony dialogu…
Na marginesie mówiąc, w wypadku Pani Doroty Nieznalskiej nie może być mowy o obrazie uczuć religijnych, profanacji lub czymś podobnym nawet, jesli tematyka tej pracy jest jednoznaczna dla niektórych odbiorców, gdyż autorka tej pracy nie wykorzystała autentycznego przedmiotu kultu religijnego. Krzyż w który wkomponowała fotografię męskich genitaliów nie jest autentycznym krzyżem będącym własnością kościoła lecz figurą czy przedmiotem w kształlcie krzyża, wykonanym przez samą artystkę, jej praca nie była też wystawiona w miejscu kultu religijnego. Organizowanie tego rodzju procesów jest więc jedną wielką pomyłką!
Moim zdaniem, człowieka o otwarym światopoglądzie, tego rodzaju bezprzedmiotowe procesy znikną z naszego polskiego pejzażu w momencie, kiedy z naszej konstytucji zniknie sprytnie dopisana w 1997 roku preambuła o Bogu, który według niej jest zródłem piękna i sprawiedliwości a w jej miejsce wpisze się kilka sensownych i racjonalnych słów o samym człowieku, jego prawach i obowiązkach jako obywatela, oddzieląjac jednoznacznie Państwo od Kościoła.
Jest szokujące, że w społeczeństwie polskim, które ciągle reklamuje swoje miejsce i prawa w Europie, pewna jego kategoria dostarcza nadal licznych i znamiennych dowodów swojego niedorozwoju i tym samym dyskwalifikuje całe polskie społeczeństwo wsród demokracji europejskich.
PS: Jeśli dzisiejsze pokolenie polaków nie dokona natychmiastowego nawrotu kulturowego do wartości uniwersalnych, zrobią to z pewnością następne pokolenia, które w sposób naturalny będą zmuszone dotrzymać kroku w europejskim marszu ale jak zwylke z wiekowym opóźnieniem...
Artur (Kuba-Śmiały) - Kraków

Wed Sep 21 09:40:11 2005:
Co bardziej szokuje i obraża uczucia człowieka bez względu na jego wyznanie, widok męskich genitaliów przyklejonych do krzyża czy męska sylwetka przybita gwoździami do krzyża..?
- Pytanie trudne i raczej bez jednoznacznej odpowiedzi dla większości odbiorców i na które nie odpowiedzą równiez w sposób jasny organizatorzy tego procesu.
Pozostawmy więc odpowiedź każdemu z nas do przemyślenia i zajmijmy się kwestią wyboru:
Ci, którzy wolą oglądać sylwetkę mężczyzny przybitą gwoździami do krzyża, niech odwiedzają kościoły.
Ci, którzy wolą oglądać fotografię męskich genitaliów przyklejoną do krzyża, niech odwiedzają galerie sztuki
ale w żadnym wypadku i pod żadnym prawem, nie możemy jednym i drugim tego wyboru zabronić i za ten wybór ich karać chyba, że nie jesteśmy społeczeństwem cywilizowanym i demokratycznym…
Krzysztof Solnik, Paryż (obywatelstwo polskie)

Wed Sep 21 00:03:15 2005:
Szanowna Pani
Sztuce dawnej właściwe są eksponaty
i te są podziwiane
Sztuce żywej właściwe są eksperymenty
i te są krytykowane
i to jest właściwa kolej rzeczy
Natomiast wyrok sądowy za dzieło sztuki, to kuriozum na skalę głupoty tego narodu
i w żadnym porządku rzeczy się nie mieści.
Pani prawem, jako artysty, jest prezentować dzieło,
a prawem widza jest krytykować, chwalić, ganić, lub ignorować,
i nic ponad to.

Bohdan Przekora, Szczecin.

P.S.
Od kiedy to układ dwóch prostokątów jest świętością, a skrzyżowanie dwóch dróg to też świętość?
Bohdan Przekora

Thu Sep 15 13:22:51 2005:
Nie znam się na sztuce, wiec napewno nie mi ją oceniać.
Jednak cała ta sytuacja jest wielce bulwersująca i przykra dla mnie, jako osoby pragnącej wolności dla wszystkich ludzi.

Jeżeli komuś ten rodzaj sztuki nie odpowiada nie musi się do niego "zbliżać". Jeżeli jest ona nic nie warta, to by nikt jej nie oglądał i umarła by "śmiercią naturalną". Jeżeli cała jej wartość polega na kontrowersji...to dobrze, bo dlaczego mielibyśmy zabraniać kontrowersji w sztuce?

Mam nadzieję, ze pomimo rozlicznych absurdów w tym kraju, nie dojdzie do kolejnego i artystka (tak podkreślam: artystka) zostanie "oczyszczona" z "zarzutów".

I jeszcze raz: nie mi jest oceniać (ani nikomu nieupoważnionemu) wartość sztuki czy kwalifikacji p. Nieznalskiej. Tego typu sprawy pozostawiam ludziom, którzy się na tym znają i skoro ukończyła ASP to znaczy, że posiada odpowiednie predyspozycje do tworzenia sztuki, a tym samym powinna mieć ku temu możliwość.
Darek Wowro

Wed Sep 14 09:46:38 2005:
100% poparcia dla Pani Doroty! Wolnośc dla sztuki,słowa,wyznania! Precz z cenzurą! Precz z dewotami w moherowych beretach i Radiem Maryja! Precz z ciemnotą i zacofaniem! Nie dawajmy powodów,jako naród,żeby się z nas śmiano i szydzono z naszej zaściankowości! Pani Doroto! Inteligencja polska i ludzie światli są z Panią!
Bartłomiej Adamski




Sun Aug 21 07:48:59 2005:
Robienie sobie nazwiska za pomoca chamskiego urazania czyichs uczuc. Sztuka? Jaka sztuka?Jak ktos nie umie narysowac krzesla to smaruje sobie glowe gownem i nazywa to sztuka. Bezwartosciowy chlam. I tyle.
Aleksander Lukomski

Tue Jul 19 21:10:08 2005:
Ludzie przecież to farsa- nie chodzi mi już tutaj o moje uczucia religijne ale o czystą profanacje sztuki.Ta sztuka którą p.Nieznalska prezentuje to antysztuka albo patologia sztuki.Żal gadać ,ale to już przekracza ludzkie pojęcie co ludzie potrafią zrobić aby zaistnieć w świecie pseudo sztuki.Może niedługo jako rzeźby będą wystawiane masturbujące sie kobiety lub mężczyźni(wszystko do tego zmierza).A to ,że próbujecie bronić tej pseudo artystki świadczy tylko i wyłącznie o waszym poczuciu estetyki i o waszej moralności. Mam tylko nadzieje ,że ta kobieta nie będzie miała szansy na kontynuowanie swej pracy pseudo artystycznej.
Maciej Gruchot

Tue Jul 19 09:19:50 2005:
Pani Doroto jesteśmy z Panią, nie całe Pomorze zwariowało. Niech się Pani nie przejmuje, psy szczekają a karawana idzie dalej. Jeżeli teraz damy się zastraszyć "czarnej zarazie" i innym oszołomom, to przegramy, ale my się nie damy.
Zawsze będę Panią popierał. Jeżeli będę w stanie pomóc proszę o kontakt
Adam Kapuściński

Tue Jun 28 15:24:02 2005:
To nic innego jak bezużyteczna pseudo-sztuka. Ta instalacja powstała tylko po to żeby wywołać kontrowersje, niestety została przetoczona pewna granica. Choć nie jestem katolikiem wydaje mi się, że właśnie ich wiarę celowo zostało to wymierzone. Wyobraźmy sobie, jakie kontrowersje wywołałby penis na krzyżu Dawida, który tez jest symbolem religijnym. Propozycja, do Nieznalskiej – może spróbuje.
Marcin Nowak

Sat Jun 18 23:05:16 2005:
W czasie stanu wojennego ( i parę lat po ) roznosiłem ulotki nawołujące do poparcia sprawy wolności, żądające swobody wypowiedzi i tolerancji. Tak sobie myślę że ( po pewnych modyfikacjach ) te ulotki byłyby aktualne dziś. Żeby tylko nie trzeba odkurzyć hasła "Uwolnić więżniów sumienia".
Jestem całym sercem po pani stronie, pani Doroto.
Jarek Lewandowski

Sat Jun 4 19:15:27 2005:
Nie jestem katolikiem, ale przecież to widać, że niektóre obrazy są profanacją "przedmiotu kultu"(jak to fajnie brzmi..., raczej poniżająco dla katolików) Ten penis na krzyżu godzi w uczucia religijne wierzących w Boga. Dowód? - jakby ludziom to nie przeszkadzało, to nie było by żadnej sprawy. Prowokacja pani Nieznalskiej przekroczyła pewną delikatną (i płynną!) granicę, gdy dla których coś jest sztuką dla wyrażenia jakieś idei, a celowym używaniu pewnych symboli dla sprowokowania i ośmieszenia pewnej grupy społecznej, której się nie lubi... Oczywiste, że za artystką ruszyły tłumnie w obronie wszelkiej maści organizacje antyklerykańskie, których w Polsce nie brakuje. Dla większości tych ludzi sztuka sama w sobie nie ma znaczenia. Ważne, że mogą ją wykorzystać do własnych celów.
Wolność znaczy odpowiedzialność. Odpowiedzialność za poszanowanie uczuć i godności innych ludzi.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do pomówienia, zniesławiania innych osób.
Dla własnych celów.
To oczywiste że symbole mają różne znaczenie dla poszczególnych osób, krajów, plemion, także w zależności od kontekstu.
I jak ktoś nie potrafi odróżnić znaczenia symbolu składającego z dwóch linii w kształcie krzyża, kiedy oznacza krzyż, a kiedy znak dodawania(głupie posty poniżej) to jego prywatna sprawa. Wiadomo, że edukacja artystyczna w Polsce jest na bardzo niskim poziomie...
Na uznanie zasługuje natomiast wspaniała strategia na wypromowanie siebie. Ryzykowna, ale bardzo skuteczna...Chyba się nie udała. Wykorzystanie elementów, które jeszcze należą do tabu, i przedstawienia ich na tle symboli chrześcijańskich. OK., nie znam całej sprawy, może to nie do końca tak było.
Michał

Tue May 31 23:29:29 2005:
Dokonałem strasznej rzeczy: obraziłem uczucia religijne. Grałem w kółko i KRZYŻYK.
Swiadom mojego występku czuję się w obowiązku donieść że uczniowie namiętnie używają symbolu religijnego do niedozwolonych praktyk. Na lekcjach matematyki ciągle piszą: 2+2=4. To oburzające!

A teraz tak poważnie. Wolność twórczości artystycznej oraz wolność wypowiedzi są gwarantowane przez Konstytucje RP i umowy europejskie. O wolności wyrażania swoich uczuć mówią też dokumęty ONZ-tu.
Jarek Lewandowski

Wed May 25 12:20:59 2005:
Dla pseudoartystów to droga do sukcesu. Do zamiatania dróg trzeba też rąk do pracy i takie indywidua jak Nieznalska czy inna Znalska tam powinna dostać pracę.
Mariusz Muminek

Tue May 3 13:35:08 2005:
I don't speak Polish and have tried to follow what is happening by using a computer program called "Poltran", which translates Polish into very bad English. What does seem clear is that some thugs associated with the LPR attempted to attack Dorota and that she required protection on her way to and from court.

What sort of "Christian" behaves like this? What is the Archbishop of Gdansk doing to disassociate the Church from the actions of these hooligans?
Alan Harrison

Fri Apr 22 15:22:19 2005:
Trzeba byc wypranym z rozumu i poczucia piekna, żeby instalacje Nieznalskiej nazywać sztuką.
Rafał
Rafał Figiel

Fri Apr 22 15:14:26 2005:
Trzeba byc wypranym z rozumu i poczucia piekna, żeby instalacje nieznalskiej nazywać sztuką.
Rafał
Rafał Figiel

Fri Apr 15 22:56:28 2005:
Beznadziejna ta sztuka , jeden TOTALNY kicz. Tylko zepsuci duchowo i moralnie artyści mogą tak bzdurnie i fatalnie podszywać się pod sztukę ! ! !
Tomasz Niewiadomski

Tue Apr 12 22:20:50 2005:
Denerwuje mnie jeszcze jedna rzecz. Wielu rzekomych "obrońców" p. Nieznalskiej wykorzystuje jej proces by dokopać in gremio wszystkim katolikom. Z powodu zachowań kilku polityków LPR i grupki ich zwolenników, na forach internetowych wylewa się rzekę pomyj i bluzgów na chrześcijaństwo i kościół katolicki w ogóle. Ci, którzy to robią tak naprawdę szkodzą artystce i próbują ją wykorzystać do swoich (często politycznych) celów.
M. Natorski

Tue Apr 12 22:05:42 2005:
Śmieszy mnie trochę i trochę martwi taka argumentacja, że krzyż w instalacji "Pasja" nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. Że to krzyż grecki albo starożytny symbol słońca, a właściwie nawet nie krzyż tylko plus. Bardzo niedobrze się stało, że taka argumentacja pojawiła się na rozprawie. Po pierwsze obrażono inteligencję sądu, po drugie powstało wrażenie, że obrona nie ma lepszych argumentów. Już sam tytuł instalacji wskazuje na to, że chodzi o symbol chrześcijański (co słusznie zauważono w wyroku I instancji). Tak samo inne prace artystki pokazane na tej stronie - krzyż ze skóry jao "Fetysz s/m", "Absolucja", "Oto ciało moje" czy "Stygmaty". Pani Nieznalska celowo używa języka i symboli chrześcijańskich, moim zdaniem właśnie po to by prowokować odbiorcę. To, że artysta sięga po prowokację nie jest niczym nowym. Symbolikę chrześcijańską artystka też wybrała nieprzypadkowo. Gdyby zdecydował się np. na symbolikę buddyjską jej praca byłaby nieczytelna dla większości odbiorców i tym samym nie osiągnęłaby swojego celu, czyli prowokacji. A język symboliki chrześcijańskiej jest czytelny dla wszystkich w naszym kręgu kulturowym - zarówno wierzących jak i niewierzących. Stał się tym samym własnością ogółu i trzeba pogodzić się z faktem, że będzie wykorzystywany także w sposób nieaprobowany przez chrześcijan. Nie zgadzam się natomiast ze stanowiskiem sądu I instancji, że kod zastosowany przez p. Nieznalską należy odczytać jako "Jezus to ch.." (sąd wyraził to oczywiście trochę bardziej oględnie). Ja odczytuję przesłanie pracy w sposób następujący: w dzisiejszym świecie męskość (wyrażona symbolicznie przez penisa) jest stawiana na miejscu Boga. To zdanie, które mogłoby się pojawić w kazaniu nie wzbudzając emocji, wyrażone środkami plastycznymi (penisa dosłownie umieszczono na miejscu, które w naszej kulturze zarezerwowane jest dla Boga) doprowadziło do wielkiego skandalu. Moim zdaniem niepotrzebnie. Przesłanie (tak jak ja je odczytuję) jest bardzo chrześcijańskie. A że p. Nieznalska nie jest księdzem, tylko artystką, więc swoją myśl (o ile oczywiście dobrze ją odczytuję) wyraziła w specyficzny dla swojej profesji sposób: dosadnie i z przesadą. O wiele grubszą przesadą jednak jest moim zdaniem stawiać ją za to przed sądem.
Marcin Natorski

Thu Mar 31 05:12:52 2005:
Jestem chrzescijaninem (nie katolikiem) i szczerze mowiac praca pani Nieznalskiej nie obraza w zaden sposob moich uczuc religijnych. W wielkiej mierze ludzie powoluja sie na obraze symbolu krzyza, jednak krzyz w roznych kulturach byl przede wszystkim symbolem slonca a nie meczenskiej smierci Chrystusa na krzyzu. Nie zaglebiajac sie jednak w historie samego symbolu i traktujac go jednak jako jednoznacznie kojarzacy sie ze smiercia Jezusa mozna jasno stwierdzic ze osoby kultywujace symbole i krucyfiksy dzialaja sprzecznie z przykazaniami Pisma Sw. - "Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą." [Ks. Wyjscia 20,3-5].
Idac tym tropem osoby negujace ta prace ze wzgledu na przekonania religijne same przecza sobie i jednoczesnie lamia zasady na ktore sie powoluja.

Nie widze takze nic zdroznego w prezentacji genitaliow na krzyzu, bo jak wiemy Bog stworzyl czlowieka nagim i to czlowiek grzeszny wstydzac sie swojego uczynku dopiero zalozyl na siebie odzienie- "On odpowiedział: Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się. Rzekł Bóg: Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?" [Ks. Rodzaju 3,10-11].
Czy wiec nalezy sie wstydzic ciala ktore zostalo stworzone przez samego wszechmogacego Boga? Czy pogardzanie dzielem Stworcy nie jest wiekszym grzechem?

Dziela artystow maja to do siebie ze sa zawsze roznie interpretowane. W wiekszosci interpretacja widza jest odbiciem jego wlasnej osobowosci, nie zas tym co chcial naprawde przedstawic artysta. Jesli wiec sa ludzie ktorzy widza w tej pracy zlo, moze jest ono jedynie odbiciem ich wlasnego "ja" zaszytego gleboko w podswiadomosci ale nie potrafia dopuscic takiej mysli?
No bo czyz to nie Jezus - czlowiek, mezczyzna, posiadajacy cialo takie samo jak my umarl na krzyzu? Czy autorka dokonala jakiegos falszerstwa badz przeklamania w swojej pracy? Latwo jest powiedziec ze obraz ten obraza uczucia religijne, ale ciezej juz jest to uargumentowac w sensowny sposob.

Jesli ludzie dzialajacy przeciwko takim artystom jak pani Nieznalska walcza o tradycje, zasady moralne i staja w obronie wiary to dlaczego nie stosuja sie do przykazan: "A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują;" [Ew.Mateusza 5,44], "A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi!" [Ew.Mateusza 5:39]?

Wszystkim przesladowcom kierujacym sie jedynie nienawiscia w swoich poczynaniach, ktorzy atakuja sztuke i artystow, polecam glebsza analize tegoz cytatu: "A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili." [Ew.Mateusza 25:40]

Mam nadzieje ze pani Nieznalska zostanie calkowicie uniewinniona i mowie to i jako artysta i jako chrzescijanin.
Wszystkie wykorzystane cytaty pochodza z Biblii Tysiaclecia.
Boddah

Sat Mar 26 03:53:15 2005:
Wyslalam kilka postow do roznych prawicowych stron, lacznie z LPR.O co chodzi z nagonka na artystow. post wisial na forach pare dni.Nastepnych nie bylo, widocznie oni maja zaszyte dzioby. Nagle zniknal. Nawet na szczerosc ich nie stac.
Stanislaw Ignacy Witkiewicz

Thu Mar 24 16:04:40 2005:
Uwazam, ze sad ma racje to nie sztuka w tym przypadku...to prowokacja dla Kosciola Katolickiego, obraza...

Tue Mar 22 17:31:58 2005:
Moje uczucia religijne obraża kościół katolicki, który do starożytnego, świętego symbolu krzyża przybija wizerunek cierpiącego człowieka.
Uważam, że sąd polski powinien zakazać wystawiania takich neurotycznych tworów na widok publiczny.
Marek Niewiadomski

Fri Mar 18 12:25:17 2005:
Moim zdaniem rowniez w sztuce nalezy zachowac dobry smak.

Ciekaw jestem cobyscie powiedzieli gdybym zrobil wystawe z swastyka w roli glownej i haslami nazistowskimi. Wtenczas ja bylbym be?

Pozdrowienia dla myslacych
Ja Jazeon

Thu Mar 17 19:01:51 2005:
Krzyz ma swoja historie jako symbol i nikt nie zamierza tego negowac.Nie rozumiem tylko dlaczego ludzie nie interesujacy sie sztuka wspolczesna,nagle maja cos do powiedzenia.Czy ktorys z tych LPR-owcow zna historie sztuki?A sztuka wspolczesna?
Sama jestem artystka i w jednej instalacji fotograficznej wykorzystuje wizerunek krucyfiksu.Obok zdjecie tlukacych sie facetow.Dalej stary szyld"zakaz wstepu".obdrapany.przemalowany,ktos zakleil litery.Powstal przypadkowy znak krzyza.Nie mieszkam w Polsce ale mysle ze za te trzy zdjecia moglabym stanac tak samo przed sadem.A gdybym bijacych sie facetow zastapila rysunkiem penisa?O uczuciach religijnych innych osob nawet nie myslalam.Ciezko pracowalam na Hahnekamm w Austrii.Przedemna 50 Tysiecy pijanych ludzi.W pewnym momencie nastapila ostra bojka.Nie mialam przy sobie komorki,bylam w niszy pomiedzy budynkami i nie moglam uciec.Potem policja.Do mnie przyczepili sie najbardziej(mezczyzni),co robisz w Austrii,gdzie twoje zezwolenie?O 3 w nocy moglam wyjsc.Poszlam tam gdzie moglabym znalezc spokoj wsrod pijanego motlochu,na cmentarz.Nad ranem wyjechalam.tam gdzie mieszkam na moim osiedlu zobaczylam obdrapany znak "zakaz wstepu".Tak powstala fotografia.Z penisem nawet byloby bardziej radykalnie.Czy ja kogos obrazam?!To moja historia!!!
ka gord

Thu Mar 17 14:26:23 2005:
Dziewcz´ z zaklejonÓ buziÓ
Nie dawno przed gdaƒskim sÓdem odby?a si´ kolejna rozprawa „artystki” Doroty Nieznalskiej, która stworzy?a „dzie?o”, czyli na planie krzy´´a umieĘci?a m´skie genitalia. Celowo napisa?em artystka w cudzys?owie, gdy´´ wed?ug mnie, pani N. niÓ nie jest. Nie by?aby niÓ równie´´, gdyby te same genitalia przyczepi?a do gwiazdy Dawida i pojecha?a z tÓ „instalacjӔ do Izraela. Wówczas jedynie uwa´´a?bym jÓ za odwa´´niejszÓ Ś bo tam nie narazi?aby si´ na okrzyki M?odzie´´y Wszechpolskiej, a najprawdopodobniej na ukamienowanie. Nie broni´ Wszechpolaków, LPR i Radia Maryja (tym bardziej). Protestuj´ jednak przeciwko nazywaniu obroƒców krzy´´a „faszystami”. Ja tak´´e broni´ krzy´´a i wcale nie czuj´ si´ faszystÓ! Nie wiem tak´´e, czy mo´´na Zielonych nazwaç „zboczeƒcami”, co czynili Wszechpolacy. Zestawienie krzy´´a z organem rozrodczym jest dla mnie zboczeniem, ale byç mo´´e dla Zielonych nie jest. W ca?ym ich proteĘcie najbardziej rozbawi?a mnie m?oda panienka z zaklejonymi papierem ustami, na którym napisa?a sobie „cenzura”. Kiedy w Polsce szala?a cenzura dzieciÓtka tego nie mog?o jeszcze byç na Ęwiecie, a nawet pewnie w planach jej rodziców. By? wtedy jednak KoĘció?, którego widocznym znakiem by? krzy´´. I wówczas ludzie protestowali przeciwko zdejmowaniu tego krzy´´a ze Ęcian w szko?ach, biurach i miejscach publicznych. I byli za to zamykani, poni´´ani, degradowani. Popytaj, panienko, swoich dziadków i rodziców! Wtedy zrozumiesz, czym by?a cenzura!
Wojciech Andrearczyk

Wed Mar 16 23:07:17 2005:
Jest chore, ze pod przeszlona "obrazy czyis uczuc" mozna zniewolic sztuke. Wydawalo mi sie ze zyjemy w kraju demokratycznym, gdzie wolnosc slowa jest jednym z najwyzszych dobr. mam jednak nadzieje ze jeszcze w to uwierze. ludzie ktorzy nie znaja sie na prawdziwej sztuce nie powinni byc wpuszczani na wszelke ekspozycje sztuki, ktora nie jest pseudosztuka sakralna.
Aleksander Wiktor

Tue Mar 15 18:03:53 2005:
Best wishes to Dorota for the court appearance tomorrow. I don't speak Polish, but there's just one word I want to read - NIEWINNA.

Alan Harrison

Sat Mar 12 15:14:49 2005:
Mieszkam od lat poza granicami Polski.Prac Nieznalskiej nieznam,sprawe odkrylam w internecie.Na podstawie dokumentacji fotograficznej kojarzy mi sie z perwersja seksualna,przemoca i gwaltem.Temat prawdopodobnie tabu w polskim spoleczenstwie.Krzyz wyglada na rownoramienny czyli tak zwany w historii sztuki:grecki.Mowiac krotko znak plusa.Krzyz grecki nie jest symbolem kosciola katolickiego.To dopiero krzyz lacinski z przedluzonym dolnym ramieniem stal sie symbolem chrzescijanstwa.W takim razie nie rozumiem jak na podstawie bardzo odleglych skojarzen mozna doprowadzic do sprawy sadowej.Prywatne skojarzenia sa prywatna sprawa odbiorcy sztuki.
Cala reszta przypomina sztuke austriackiego performera,dzisiaj juz klasyka sprzed 30 lat Nitsch`a.Nalezy dodac,ze u niego lala sie jeszcze obficie krew.Moze ktos powinien zoorganizowac wielka wystawe tego typu klasykow z historii sztuki XXw.Zobaczymy czy sprawa stanie sie miedzynarodowa.LPR kontra Austria?Poszukajmy troche miedzynarodowych juz dzisiaj muzealnych przykladow tego typu sztuki.Moze niektorzy religijni Polacy oskarza caly swiat.Zamiast robic artystce glupia reklame,bo nie za sztuke tylko za skandal,niektorzy powinni sie po prostu doksztalcic!
Ka Gord

Sat Mar 5 15:50:42 2005:
Trochę późno, sprawa zastrzeliła mnie swym absurdem.
Pomysł na instalację: zebrać ulotki agencji towarzyskich, lub powycinać z "pewnych" pism gołosłowne panie (lub panów). Zebrać mnóstwo najróżniejszych obrazków ze świętymi (takie jak ksiądż daje dzieciom na religii w szkole). Forma ułożenia dowolna. Może być szachownica, konfrontacja. Bez komentarza, lub z komentarzem - "Co bardziej cię pociąga"?. Najlepiej do oporu różnorodnością.
Pozdrawiam
joanna

Sun Feb 27 02:05:48 2005:
Szkoda, że Pani Nieznalska nie pomyślała o połączeniu swojej sztuki z symbolem jakiejś innej religii, np. gwiazdą Dawida czy półksiężycem... Wtedy nie miałaby już możliwości narzekania na brak wolności słowa. I przekonałaby się, że katolicy są jednak tolerancyjni.
Vroobelek

Thu Feb 24 02:40:17 2005:
Walki z wiatrakami od dawna nie uznaję, jednak krew najjaśniejsza zalewa mnie, gdy widzę komentarze, typu ten ostatni... Powiedz mi łaskawie, mój drogi Wed Feb 23 16:09:05 2005, co rozumiesz pod tak przecież wąskim i niereformowalnym pojęciem jak "sztuka"? Sztuką jest według ciebie (małe "c" bynajmniej nie jest wynikiem braku znajomości savoir-vivre z mojej strony) nazwanie czegoś i/lub kogoś "chujem" i niepodpisanie się pod tym? Sztuką jest rzucanie gróźb i niszczenie wystaw artysty? Czy może wreszcie sztuką jest pseudotwórczość pod dyktando jakiejś politycznej ideologii lub jakiejkolwiek religii? A reszta? Entartete Kunst??? Odpowiedz! Zapraszam do dyskusji.
J. Wojnarski

Wed Feb 23 16:09:05 2005:
chuj nie sztuka

Fri Feb 18 18:16:18 2005:
Zarówni Liga Polskich Rodzin jak i Młodzież Wszechpolska są orgnizacjami pełnymi uprzedzeń i nienawiści. Występują pod sztandarami wiary, szerząc jednoczesnie podziały. Jest mi wstyd że w moimukochanm kraju dzialajątakie organizacje. Po prostu jest mi wstyd. Tym bardziej, że atakują także artystów....
Marta Asimof

Wed Feb 16 19:21:32 2005:
Sorry, I don't speak Polish, and have to rely on the clumsy "Poltran" computer translator to find out what is happening in the case.

If I have correctly understood, it seems that there was something approaching a riot by LPR thugs in and/or outside the court last Wednesday.

As a Christian, I am NOT offended by Dorota's artefact. I AM offended by the behaviour of the LPR. What sort of "Christian" is it that persecutes an artist in this way? What sort of "Christian" perceives a threat to their faith from Dorota's work in a country where 95% of the population are, at least nominally, Roman Catholics? What sort of "Christian" threatens a young woman with rape?

I think that the Polish Church needs to be put under some pressure to disown the LPR. I am going to do the little I can by writing to the Archbishop of Gdansk pointing out the damage which is being done to the reputation of the Church by the bullying fanaticism of the LPR.
Alan Harrison

Fri Feb 11 12:47:23 2005:
Niech panie Nieznalska sprobuje obrazić Żydo albo muzłumanów jak jest taka cfan.Wtedy by tyle kasy musiała zazplacic że do konca życia jadła by ze śmietnika>Najłatwiej obraźić kościół bo kościół wybacza.WSTYD WSTYD I JESZCZE RAZ WSTYD!!!!
Dariusz Stasiak

Fri Feb 11 10:29:42 2005:
Szanowna Pani!

Zbór Braci Polskich z wielką uwagą śledzi przebieg procesu o rzekomą "obrazę
uczuć religijnych". Jako chrystianie, a zatem uczniowie Mesjasza Jehoszua
nie czujemy się w najmniejszym stopniu urażeni wystawionym dziełem. Obecny
tam krzyż nie ma nawet napisu "Jehoszua Król Żydowski", a zatem mógłby co
najwyżej, jeśli wogóle, symbolizować krzyż łotrowski. Dziwimy się, że Sąd I
instancji faktu tak oczywistego dla każdego katolika nie uwzglęnił. Nadto
dzieło to nie jest związane z tamtym wydarzeniem i nawiązuje do całkowicie
innych spraw.

Chcemy podkreślić, że trzeba ogromnej pychy i wiele złej woli, aby w
skrzyżowaniu dwóch elemntów prostych dopatrzeć się jakichkolwiek skojarzeń z
krzyżem, na którym umierał Jehoszua. To postawa niegodna uczniów Jehoszua,
ale jakże typowa dla umysłów opętanych przez totalitarną religię.

Historycznie rzecz ujmując nasi poprzednicy w XVI i XVII wieku wsławili się
w świecie ideami konsekwentnego i stanowczego rozdziału Państwa Polskiego od
wszelkiego rodzaju sekt religijnych, w tym i zwłaszcza od Kościoła
rzymskiego -instytucji zachowawczej, wrogiej wszelkiemu poznaniu, zawsze
żądającej od demokracji więcej niż ona może dać, domagającej się
szczególnych praw i traktowania, a w razie odmowy gotowej rozpalić stosy ...

Niech Bóg pokoju ma Panią w opiece ponieważ z Jego wyroków na Pani osobie
skupiła się cała nienawiść nieodrodzonych duchowo ludzi, tak jak niegdyś na
osobie Jehoszua, Mesjasza.

Żyjąc w Państwie Polskim, zdominowanym przez katolików, jesteśmy obrażani w
naszych uczuciach religijnych, jako arianie, nieomal codziennie i na każdym
kroku. Nasze dzieci również. Najpierw dlatego, że religie katolicką
wprowadzono do szkół wbrew Konstytucji, z naruszeniem obowiazujacego prawa,
metodą zakulisowych, nieformalnych ustaleń. Wprowadzono ją zamiast
religioznawstwa - przedmiotu, który mógłby uzmysłowić młodzieży złożoność
życia duchowego człowieka. Wreszcie dlatego, że codziennie w TV, radio lub
prasie spotykamy się z kultem wiadomej jednostki, z zastosowaniem wobec niej
tytułu, który obraża ciężko (!) nasze uczucia religijne jako chrystian,
ponieważ wierzymy, że tytuł taki przysługuje jedynie Stwórcy.
Obrażają nas władze państwowe, zapraszając na oficjalne uroczystości podobno
demokratycznego Państwa Polskiego przedstawicieli rzymskokatolickiej
hierarchii duchownej, dopuszczając ich do publicznego zabierania glosu
podczas tych uroczystosci do i w imieniu Narodu.

Mimo to, nie zaskarżamy do sądu każdego dziennikarza, każdego dyrektora
szkoły,ministra, Rzadu RP, czy Prezydenta RP za obrazę uczuć religijnych, a jedynie
modlimy się, aby JHVH Bóg otworzyl im wszystkim oczy i uwrażliwił na
okoliczność, że w Polsce obok katolików mieszkają także Polacy
o innych potrzebach i zapatrywaniach.

Pani sprawa ujawniła braki w Kodeksie Karnym. Konieczne wydaje się wprowadzenie do Kodeksu Karnego nowelizacji polegającej na ścisłym zdefiniowaniu pojęcia przestrzeni
sakralnej. Ta przestrzeń oznacza obszar w czasie i w przestrzeni, na którym
nie wolno dokonywać jakich kolwiek działań, które mogłyby być odebrane jako
urażające uczucia religijne. W szczególności wystawienie dzieła w Galerii
nie jest obrazą uczuć religijnych ponieważ świecka Galeria to nie jest Zbór
czy Kościół. Sprowokowała Pani jedynie negatywne reakcje wśród bigotów. Katolicka Polska słynie z takich tumultów, które z powodzeniem stosowała jeszcze w XVI wieku do obrony swojej jedynie słusznej prawdy.

Z pozdrowieniami w imieniu Jehoszua;

Dr Wilhelm Niemann
Zbór Braci Polskich
www.bracia.dekalog.pl
Wilhelm Niemann

Thu Feb 10 13:40:56 2005:
Niby wielka artystka a swoja popularnosc chce zdobyc takimi chwytami(podobnie jak eminem)Tak postepuja ludzie ktorzy nic nie potrafia a chca byc wielcy. szkoda mi ich.
GRISZA

Mon Feb 7 12:29:29 2005:
Rzygać mi się chce, gdy patrzę na tą Polskę "prawdziwych Polaków i katolików".
Czy żyjąc w wolnej Polsce, nie mam prawa powiedzieć głośno,ze mam głęboko w "poważaniu" katolickiego boga ,(z małej litery) tabuny "świętych", papieża i całą
rzeszę jego wyznawców? Wyznawcy "jedynie słusdznej wiary" bardzo dbają o swoje "uczucia religijne",a ja się pytam, co z moimi uczuciami ateistycznymi?
Gdzie jest równość wszystkich wyznań i światopoglądów ? Gdzie jest rozdział kościoła od państwa? Jak długo z moich podatków będą opłacani katecheci i wszlkiej innej maści instytucje kościelne? Jestem prostym człowiekiem i nie wykształconym,swoją wiedzę,swoją wizję świata, nie opieram na iluzorycznych wizjach tzw. "niekwestionowanych autorytetów moralnych",ale na rzetelnych pracach wybitnych historyków i filozofów.Radzę więc wszstkim "obrażonym" i wszstkim sędziom,żeby sięgali czasem po prace Pani Uty Ranke-Heinemam , Panów Karlaheinza Deschnera,Horsta Hermana i innych. Wiedza o historii krk ,jest bardzo pomocna w ocenie i widzeniu dzialań i postępowań krk i jego wiernych we współczesnej Polsce.
Co do pracy Pani Doroty Nieznalskiej , to uważam że artysta ma prawo do swobodnego widzenia świata i nic do tego tym godnym pożałowania "moralizatorom" i nieobiektwnym sędziom.Zaś Paniom i Panom LPR proponuję troch oleju do głowy w czopkach . Czy przypadkiem kogoś lub czegoś np. "uczuć" nie obraziłem?
JERZY MAJZER

Wed Feb 2 00:51:41 2005:
Szanowni Państwo,
jestem mocno zniesmaczona poziomem, do którego znizyla się dyskusja na tym forum. Na wypowiedzi takie, jak te, którymi uraczyl nas Pan Kazik, jest tylko jedna rada: ignorowac. Wdawanie sie w dyskusje na poziomie, na którym glownym argumentem są wyzwiska, jest tylez bezcelowe, co uwlaczajace godnosci dyskutantow. Dlatego ze smutkiem zauwazylam, ze niektorzy Panstwo podchwycili styl wypowiedzi proponowane przez Pana Kazika. A juz prywatne wycieczki pod adresem Pana Kazika i jego domniemanej rodziny uwazam za naprawde w zlym tonie. Rozumiem wzburzenie Pana, ktory zostal przez pana Kazika obrazony, ale nie moge zaakceptowac Pana ostatnich wypowiedzi.

Konczac ten temat, chcialam jeszcze raz wyrazic moje poparcie dla Pani Nieznalskiej i zyczyc jej duzo sily i hartu ducha. Jej sprawa jest w moim odczuciu dosyc dobrym probierzem stanu naszej demokracji, dlatego z tym wieksza uwaga i niepokojem bede sledzic dalszy rozwoj wydarzen.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie

Ida Lukawska
Ida Lukawska

Tue Feb 1 12:20:48 2005:
Panii, Kaziu, to miał jednak rację.
Siekaniec
Arkadiusz Siekaniec

Sun Jan 23 04:13:29 2005:
Ach, i jeszcze Panie Kaziku... Nie byłbym sobą nie wspominając o tej jakże w dzisiejszych czasach wstydliwej, a ważnej materii: Umiejętność czytania ze zrozumieniem to naprawdę ważna, zanikająca sztuka. Niech Pan się lepiej zatroszczy, by Pańsakie dzieci, wychowane jak najbardziej w katolicko-prorodzinno-ojczyźnianym duchu opanowały tę umiejętność lepiej od Pana, bo w końcu młodzież to przyszłość narodu...
J. Wojnarski

Sun Jan 23 03:50:53 2005:
Ach, jeszcze, Panie Kaziku, naszły mnie refleksje, którymi muszę się niezwłocznie z Panem podzielić. Chodzi o coś, co, pomny rozmów z Panem, nazwałem "retoryką baranich łbów". Tak jest, należy się Panu ode mnie pomnik, ulica Pańskiego imienia (bo nazwiska, jako prawdziwy konspirator, nie był Pan łaskaw ujawnić), a i szereg szkół i innych placówek PUBLICZNEGO użytku winno nosić Pańskie imię. Wszak stoi Pan na straży moralności narodu polskiego, tego narodu gotowego walczyć i machać dzielnie szabelką o wolność "waszą y naszą". A wracając do meritum sprawy: Kto nazywa "baranim łbem" (tu można i ze wszech miar należy wstawić inwektywy, którymi obrzuca się najgorszych) kogoś o odmiennych (choćby i diametralnie odmiennych) poglądach? FANATYK. TORQUEMADA. KONSERWATYSTA. KRETYN. PIUS XII. T. RYDZYK. Przykłady można mnożyć niemalże w nieskończoność. Może Pan chcesz te swoje barany hodować w "świętym" spokoju; może chcesz Pan przejść do historii jako prosty, niewadzący nikomu handlarz skór baranich, który wziąwszy kościelny ślub i ochrzciwszy swoje dziesięcioro dzieci (bo przecież prezerwatywa czy, broń Boże! - tabletka odpadają; nieważne czy mamy za co, mnóżmy się i czyńmy sobie ziemię poddaną) stał na straży jedynej, polskiej i katolickiej moralności? Wpierw połóż się Pan, Panie Kaziu. sam w pokoiku (jeżeli takowy posiadasz po spełnieniu obowiązku zaludniania ziemi) i przemyśl sobie pewne sprawy, zanim znów narazisz rodzinę na koszt rachunków związanych z podłączeniem modemu do sieci TP SA.
J. Wojnarski

Sun Jan 23 03:06:32 2005:
Tak jest, P. Kaziku, fe! Podpisuję się obiema rękami pod wypowiedzią P. Jurskiej. Dziwię się tylko, że chciało Jej się sięgnąć do źródeł, by cokolwiek pokazać/udowodnić/naświetlić (wybrać właściwe) komuś takiemu jak Pan. Życzę owocnych przemyśleń i nieprzespanych nocy. Obyś Pan żył w ciekawych czasach.

J. Wojnarski

Sun Jan 23 02:54:05 2005:
Zamilcz więc, brudny zboczeńcu, albowiem cała Twa ("t" piszę wielką literą tylko dla poszanowania zasasd kurtuazji) praworządność jest niczym łachman plugawy.
Pański post nikim nie jest w stanie PRAWDZIWIE wstrząsnąć, albowiem nie nosi on w sobie znamion czegokolwiek, co otwartemu i nieskrępowanemu NICZYM człowiekowi kojarzyłoby się ze sztuką. Właśnie: tu warto zadać pewne fundamentalne pytanie: To forum, chat, czy jakkolwiek by tę przestrzeń internetową nazwać, powinno dotyczyć dyskusji o twórczości Szanownej Pani D. Nieznalskiej, tudzież Jej problemów dotyczących przedstawiania swej wizji sztuki na tzw. "forum publicznym". A więc rozmawia Pan, Panie Kaziku o twórczości P. Nieznalskiej, czy też o poglądach P. Wojnarskiego i jego popleczniczki - w osobie P. Jurskiej?
Idźże się Pan wyspowiadać, bowiem, kto wie? - może jutro będzie za późno?
J. Cocteau

Sun Jan 23 01:37:37 2005:
Pani Jurska: skoro postem moim jest Pani zniesmaczona, to znaczy że wstrząsnął on Panią, ergo: jest to sztuka.
Rzeczy nazywam po imieniu, takoż Wojnarskiego Baranim Łbem.
Rację Pani przynać w jednym winienem: to nie miejsce na takie spory. Milknę więc.
kazik

Sat Jan 22 21:52:22 2005:
Wieje fanatyzmem.
Widzę tu jakieś dziwne pojęć pomieszanie. Strona jest stworzona dla wyrażenia poparcia dla twórczości Doroty Nieznalskiej. Można przy okazji wymienić poglądy na temat sztuki, można nawet PODYSKUTOWAĆ o tym, co jest DLA KOGOŚ sztuką, a co nie jest. Ale nie sądzę, by było to właściwe miejsce dla obrzucania się nawzajem epitetami w rodzaju "baraniego łba". W Internecie jest tyle miejsca, że i na barani łeb się znajdzie, to bardzo pojemna sieć, Panie Kaziku. Tyle w Panu odwagi, co kot napłakał. Nawet się Pan nie podpisuje pod swymi wymyślnymi postami. Jestem nimi mocno zniesmaczona. Czegoś Pan nie rozumie w swym zacietrzewieniu wobec opinii Pana J. Wojnarskiego. Analfabetyzm funkcjonalny u nas ostatnio w modzie i obrasta w siłę, więc może i Pan nim się jakoś zaraził.Aby Panu ułatwić zrozumienie istoty rzeczy, przytoczę jedną z definicji sztuki:
"Sztuka - podstawowy składnik kultury. Jeden z zasadniczych sposobów uzewnętrzniania zdolności twórczych człowieka - zespół świadomych działań ludzkich, w wyniku których powstaje przedmiot estetyczny (np. obraz, rzeźba, budowla, film, utwór sceniczny bądź muzyczny), określany mianem dzieła lub dzieła sztuki. (...) XX w. wprowadził w obręb sztuki nowe dziedziny, m.in. film i fotografię, a później rozmaite formy "z pogranicza", np. happening. Zakwestionował też konstytutywną funkcję piękna w sztuce, eksponując rolę brzydoty jako kategorii estetycznej. Niektórzy teoretycy (np. S.I. Witkiewicz) chcieli ograniczyć zakres sztuki do czystej formy. Istotnym problemem stało się określenie wyróżników sztuki, będące domeną estetyki.
Współczesne definicje dopatrują się jej cech swoistych w różnych właściwościach wewnętrznych dzieł, w intencjach artysty, w oddziaływaniu sztuki na odbiorcę. Do bardziej interesujących należy definicja sformułowana przez W. Tatarkiewicza, wg której sztuka jest odtwarzaniem rzeczy, konstruowaniem form bądź wyrażaniem przeżyć, pod warunkiem, że efekt tego odtwarzania, konstruowania, wyrażania zdolny jest zachwycać, wzruszać lub wstrząsać."
Skoro Pan w tak fanatyczny sposób rzuca się na Panią Nieznalską, tudzież na Pana Wojnarskiego, znaczy to, że dzieło artystki Panem wstrząsnęło, więc jest to sztuka. A zatem przeczy Pan sam sobie. Proszę zwrócić uwagę, że autorem przytoczonej definicji jest nie byle kto, nie jakiś, za przeproszeniem, Wojnarski, ale uznany ogólnie autorytet. Pan ma się za większy? Proszę się podpisać, to wtedy ewentualnie można podyskutować o autorytetach.
A swoją drogą, dzieło sztuki ma to do siebie, że broni się samo. Czas pokaże. Norwida też współcześni nie docenili, to tak tylko dla przypomnienia. Iluż znanych dziś i uznanych artystów cierpiało nędzę i głód w swoich czasach! Świat nigdy nie był łaskawy dla twórców wyłamujących się z wszelkich definicji czy prowokujących. Nie wie Pan tego, Panie Kaziku?
Doprawdy żal mi Pana, bo nie umie się Pan odrzucić emocji, nie umie Pan dyskutować na temat. Dyskusja to wymiana poglądów, a nie obrzucanie się wyzwiskami.Jest Pan po prostu nietolerancyjny, Pana poglądy są jedynie słuszne. Już przez to przechodziliśmy i co nam z tego przyszło? A fe!
E. Jurska

Sat Jan 22 19:29:46 2005:
Nie zwracałem, nie zwracam i zapewniam solennie, że nie zwrócę się do Pana o jakąkolwiek radę.
Owszem, to JA decyduję, co jest a co nie jest dla MNIE sztuką i nikt nie ma prawa mnie w tym wyręczać ani też narzucać jakichkolwiek sugestii. Nie decyduję natomiast, ani nigdy nie chciałem nawet decydować, co tą sztuką jest dla kogokolwiek poza mną (gdzieś Pan to wyczytał? Między wierszami?).
Zastanawia Pańskie zamiłowanie do "baranich łbów". Fetysz jakiś?

Również będę pamiętał.
J. Wojnarski

Sat Jan 22 13:15:59 2005:
Wojnarski,Wojnarski...Cóż ja poradzić Ci mogę, żeś nic nie zrozumiał? Ale widać "wykształcenie nie idzie w parze itd.."
Ale jedno z Twego pisma widać jasno: że to Ty, Barani Łbie, uzurpujesz sobie prawo do oceny, co jest, a co nie jest sztuką. Będę pamiętał.
kazik

Fri Jan 21 13:22:42 2005:
Ja również chyba się na sztuce nie znam bowiem nic ekscytującego nie widzę w twórczości pani Nieznalskiej. Myslę, że nawet w sztuce powinna być jakaś nieprzekraczalna granica.... tylko jak ją ustalić i kto to ma zrobić?!? Granica, po przekroczeniu której nie nazywano by pracy dziełem a jedynie kiczem. Tego Wam i sobie życzę na nadchodzący rok i kolejne po nim.
Internauta

Thu Jan 20 02:14:31 2005:
Mój Najłaskawszy Panie, nie przypominam sobie, żebym wspominał cokolwiek o walce z Kościołem, jak również żebym miał okazję wypić z Panem "bruderschafta", ale zostawmy to.
W twórczości osób, których nazwiska Pan raczył wymienić, nie mogę się jakoś dziwnie dopatrzyć znamion sztuki. Zdrowy rozsądek nakazuje jednak walczyć na miarę swoich możliwości o to, by miejsca takie, jak np. galerie wolne były od jakichkolwiek religijnych, politycznych czy światopoglądowych po prostu, ograniczeń czy nacisków. Co dla Pana jest "świństwem i plugastwem", może komuś przysporzyć wrażeń estetycznych albo wzbudzić w nim refleksje.
Natomiast Pański język nie odbiega zbytnio od tego, jakim posługują się "baby z LPR-u" czy też inni zwyrodnialcy (np. z pewnej rozgłośni). Dziwi tylko brak błędów ortograficznych w Pańskiej wypowiedzi, jednak nikt nigdy nie mówił, iż wykształcenie idzie w parze z inteligencją lub wszechstronnością.

J. Wojnarski

Thu Jan 20 01:46:01 2005:
Tylko uważaj, Wojnarski, bo Ted Bundy też pewnie za artystę się uważał, a i Albert Fish sztukę pewnie tworzył. Nie wspominając o Ramirezie, by już Stalina, Nerona, Pol-Pota czy Hitlera w spokoju zostawić. Żebyś przypadkiem Tworzywem tych Twórców się nie stał, Barani Łbie. Wiem, że w wojnie z Kościołem poprzecie każde świństwo i plugastwo, każde zboczenie i zwyrodnienie usprawiedliwicie, ale pamiętajcie buraki: dwa końce ma każdy kij. Tyleście wszyscy warci, co te baby z LPR-u, tylko trochę mniej.
kazik

Wed Jan 19 23:17:17 2005:
Na wstępie - aby uniknąć niedomówień - wyrażam poparcie dla Pani Doroty i życzę Jej, by Nowy Rok przyniósł zmiany na lepsze w wiadomej sprawie.
A sam komentarz... W zasadzie trudno tę sprawę komentować. Trudno komentować tę paranoję, która wybuchła wokół twórczości artysty. W poezji jest tak zwana "licentia poetica", podobnie, uważam, jest w innych dziedzinach sztuki. Osobiście zetknąłem się z malarstwem, muzyką czy poezją o wiele, wiele bardziej ekstremalną i prowokacyjną niż instalacje Pani Doroty, jednak takie akty twórczej ekspresji mają miejsce z reguły w tzw "undergroundzie" i są znane wąskiemu gronu odbiorców - nierzadko również artystów.
Nie można dopuścić, by grupa fanatyków decydowała co jest a co nie jest sztuką i co można, a czego nie można wystawić w galerii, na scenie czy też wydać w formie np. książki lub płyty. A niestety do tego nasz smutny i chory kraj zmierza. Jeśli kogoś krępują więzy religii (jakiejkolwiek) - niech nie ogląda i nie słucha czegoś, co tej religii, a mówiąc ściślej - jemu - uwłacza/przeszkadza/obraża (wybrać właściwe). Dla mnie i ludzi myślących podobnie jest to proste i nie podlega żadnej dyskusji.
Czy coś jest czy też nie jest sztuką zależy wyłącznie od indywidualnych gustów odbiorcy, a jak wiadomo, ludzie kulturalni o "gustach i kolorach" nie dyskutują.
J. Wojnarski

Wed Jan 19 19:12:32 2005:
Pani Doroto i koledzy z Gdanska,

a ja lubie sztuke, ktora prpwokuje. Te napiecia wykazuja olbrzymia przepasc miedzy nami, ludzmi o roznych pogladach. Jestem przeciwna wszelkiemu fanatyzmowi. Trzeba wiecej rozmawiac o sztuce wspolczesnej, o problemach, ktore dotyka a nie straszyc sadami i stosem. Pozdrwawiam
Jola z Wrocka

Tue Jan 18 23:13:53 2005:
Moim zdaniem Pani Nieznalska powinna poniesc konsekwencje za swoj czyn bo jezeli nie wiedziala co oznacza symbol krzyza powinna najpierw skorzystac z jakichs madrych ksiazek i dowiedziec sie jak wielkie znaczenie ma krzyz zwlaszcza dla Polakow.Jak chrzescijanie maja sie nie buntowac skoro ona uzyla najwiekszego ich symbolu i przedstawila go w taki sposob. To nie ma znaczenia ze nie odbylo sie to w kosciele tylko w galerii. Krzyz jest rzecza swieta i nie powinno sie go uzywac i przedstawiac w zaden sposob uragajacy mu.Ciekawe co powiedzieliby np. wyznawcy Buddyzmu jezeli na swojej wystawie przedstawilaby Budde z genitaliami tak jak to przedstawila na krzyzu.Czy tez by powiedziala ze nie chciala ich urazic i to nie ma zwiazku z ich religia?
Barbara Lacek

Tue Jan 18 18:26:18 2005:
Ja mysle, ze Pani Nieznalska powinna byc zadowolona z takiego rozglosu! Szukala guza - to go znalazla. Jak sie wklada reke w ogien to trzeba sie liczyc z tym, ze jest on goracy i mozna sobie zrobic kuku. Sa oczywiscie wyjatki, ale do tego potrzeba talentu i lat praktyki. Ja, niestety nie widze w pracach Pani Nieznalskiej "Sztuki" tak wiec uwazam, ze z wieksza pokora do swojej dzialalnosci powinna podchodzic.
Takze zapomnijmy o demonstracjach i wedrowkch na sale sadowa, bo Pani Nieznalskiej naprawde nic poza dobra reklama nie grozi!
A co do dziela "Pasja", no coz, wolalabym, trzymac sie zrodel, ze Jezus jednak byl Zydem i ze w Swiatyni osmego dnia ofiarowany... przynajmniej milo by bylo popatrzec, ale drugi argument to juz tylko kwestia gustu!
Julianna

Fri Jan 7 01:31:06 2005:
różne dziwne rzeczy widziałem, ale to żadna sztuka
Marcin K

Sat Dec 25 02:26:19 2004:
Panu Mariuszowi Gawlikowi który chce katować dzieci a artystów wsadzać do więzienia wróżę wielką karierę w IV Rzeczpospolitej której zbudowanie zapowiada nam poseł Giertych.
Łukasz Guzek

Mon Dec 20 15:01:15 2004:
Chuj na krzyżu = artystka. Równa Picabii, równa Duchampowi...
Na proces Znalska Nie zasługuje; ja wprawdzie, gdyby mi dziecko chuje po ścianach malowało, zlałbym je pasem po dupie, ale temu samemu dziecku, gdyby przechodziło obok "dzieła" (mój Boziu! W pierwszym lepszym zeszycie szkolnym na ostatnich stronach lepsze dzieła sztuki się znajdują...) wyjaśniłbym, że to taka zakompleksiona (v: nazwisko) idiotka, której różowi sprzedali pomysł na karierę, tu nasrała i zapomniała po sobie sprzątnąć. Cóż, w niektórych krajach hepnąć jest zdrowo lub pierdnąć, w innych chuje krzyżować... Chuj z Panią, Pani Nieznalska, niech ten chuj (jak go Pani widzi) będzie z Panią.

gawlik
__
ps. A więzienia też są dla ludzi, tym bardziej artyści mogą tam zaczerpnąć ze źródła inspiracji. Odwagi!
mariusz gawlik

Sun Dec 19 16:51:29 2004:
Proces Nieznalskiej nie pokazuje wcale, że nadszedł "koniec wolności wyrazu artystycznego".Wręcz przeciwnie,pokazuje,że wolności tej nigdy nie było.
Wielki triumf cenzury , wielka przegrana Artysty w walce z państwem ,
kościołem i opinią publiczną.
I tak oto w III RP każdy objaw sztuki niezależnej będzie ścigany, a
i zniszczony.
Nie pozostaje mi nic innego, jak wyrazić swoje ogromne ubolewanie i
powrócić do malowania jeleni ,jezusów i drzew.
M.Siewko

Sat Dec 18 22:15:45 2004:
Skoro panowie z LPR są chrześcijanami, to powinni wybaczyć pani Dorocie. Koniec.
P.H.P.

Sat Dec 11 22:34:53 2004:
Chce wyrazic moje szczere poparcie dla Pani Nieznalskiej i oburzenie z powodu zaistnialej sytuacji.
Kraj, w ktorym probuje sie karac wiezieniem ludzi, ktorzy osmielaja sie mowic odmiennym glosem niz wiekszosc, nie powinien sie nazywac krajem demokratycznym. Wypadki wokol pracy Pani Nieznalskiej to tylko przyklad szerszego zjawiska zderzenia zaskorupialego, histerycznego przywiazania do zle pojetej tradycji z probami niezaleznego myslenia.
Swiat, w ktorym wolno wyrazac tylko jeden obowiazujacy swiatopoglad, a wszyscy wylamujacy sie z tego nurtu sa kneblowani, jest wizja potworna, ktorej nie chce i nie moge zaakceptowac.
Agresywne dzialania ugrupowan takich jak LPR, zmierzajace do odebrania innym ludziom ich podstawowych obywatelskich wolnosci takich jak wolnosc przekonan i wypowiedzi, musza sie spotkac ze zdecydowanym oporem, poniewaz zagrazaja one nam wszystkim oraz fundamentom demokracji w naszym kraju.
Ida Łukawska

Fri Nov 26 23:06:07 2004:
Ostatnio jakiś koleś namalował chuja u mnie na bloku. Miałem go złapać i przekazać policji, ale przypomniałem sobie Panią Dorotę... Toż to artysta był... Fakt, chuj był bez krzyża, ale zawsze. Przecież to byłaby w moim przypadku cenzura sztuki czy coś... Na pewno miało to być "krytyką męskości i cielesności traktowanej współcześnie jako sacrum". Na 100%...
wujas

Mon Nov 15 00:29:39 2004:
To co pani Nieznalska tworzy i nazywa sztuką kompletnie do mnie nie dociera. W moim osobistym subiektywnym odczuciu, jest to obraźliwa i paskudna prowokacja, obliczona wyłącznie na rozgłos.

Nie akceptuję twórczości pani Nieznalskiej, ale równoczesnie uważam, że każdy człowiek ma prawo do wolnej i nieskrępowanej ekspresji. Wyrok skazujący dla Doroty Nieznalskiej jest krzywdzący i niesprawiedliwy, jest kolejnym przykładem na iluzoryczność prawa jednostki do wolności, we współczesnym 'upaństwowionym' świecie.



Gabriel Grzesik

Wed Nov 10 19:10:30 2004:
Nie mam żadnych uwag!
Wisława Rogowska

Sun Sep 12 00:23:43 2004:
Jeżeli można chciałbym pozwolić sobie na odrobinę polemiki z komenterzem datowanym na Tue Aug 17 16:41:27 2004.
Widzi Pan problem nie polega na tym, czy sztuka prezentowana przez Panią Dorotę ma jakąkolwiek wartość artystyczną. Problem polega na tym, że członkowie i sympatycy LPR coraz częściej uzurpują sobie prawo do decydowania ZA MNIE o tym co jest politycznie poprawne a co nie jest i co jest treścią dla mnie szkodliwą a co nie.
Ja na szczęście zaliczam się do tych osób które osobiście sprawdziły smak papierosa czy tzw. "trawki", dzisiaj jestem osobą niepalącą ale nie dlatego, że Minister Zdrowia ostrzega tylko dlatego, że sam tak postanowiłem. Podobnie jest ze sztuką, dla mnie człowiek, który sztuki, jaka by ona nie była, nie potrafi zinterpretować inaczej niż tylko bezpośrednio powinien być nie posłem a osłem. Ja chciałbym osobićie dojść do wniosku czy kamień przygniatający Ojca Świętego to obraza mojej religii czy może np. symbol... symbol cierpnień, trudu a może jeszcze czegoś innego. Podobnie jest i w tym przypadku. Każdy w sztuce widzi to co chce zobaczyć.
W omawianym przypadku nie widzę akurat nic wartościowego i godnego uwagi czy polecenia innym ale SAM wyrobiłem sobie opinię i nie po to wybieramy tych (p)osłów do sejmu żeby zajmowali się cenzurowaniem sztuki czy bieganiem po sklepach i sprawdzaniem gdzie znajdują się "świerszczyki". Oni, równiez posłowie LPR, są od stanowienia prawa w tym państwie a nie od jego łamania. Jeżeli coś faktycznie powoduje takie a nie inne reakcje u p(osła) to powinien zawiadomić odpowiednie organa państwa a nie mazać długopisami, niszczyć, atakować szabelką czy co tam jeszcze. A wolność drogi Panie faktycznie nie oznacza, że można chodzić niewłaściwą stroną drogi ale jednocześnie oznacza prawo decydowania o tym, gdzie chcemy iść i jeżeli postanowię sobie skierować swoje kroki do galerii żeby sprawdzić czy Pani Dorota stworzyła coś wartościowego czy tez nie to to nikt nie ma prawa mi tego zabronić. Sztukę drogi Panie już kiedyś chciano cenzurować, proszę łaskawie pamiętać, że skrajności nigdy nie są dobre nawet gdyby kierowały nimi bardzo wzniosłe cele a ja, przy całej mojej miłości do Boga, chcę żyć w świeckim kraju i sam decydować co mojego Ojca z nieba obraża a co nie i to on niech moje podejście do sztuki rozliczy na sądzie ostatecznym a nie (p)oseł LPR za życia. Pozdrawiam

Sat Sep 11 23:15:14 2004:
Życie i rodzice przekazali mi jedno - człowiek ma niezbywalne prawo do wolności a wolność każdego człowieka kończy się dokładnie tam gdzie zaczyna się wolność innej osoby. Prace Pani Doroty N. wzbudzają poje politowanie i traktuję je jak zwykłe śmieci jednak ani ja ani nikt inny nie ma prawa zabronić jej tworzenia i wystawiania tych prac. Miałem wątpliwą przyjemność oglądać jej tzw. "dzieła" i nie zapłacił bym za nie złamanego grosza ale Podobnie jak Pani Dorota N. ma wybór co chce w życiu robić tak i my mamy wybór czy chcemy chodzić i oglądać jej sztukę.
Wydaje mi się, że w tym miejscu jak w wielu innych przypadkach nawiedzeni ludzie nie znający znaczenia słowa "tolerancja", "kultura osobista" a mający związek z LPR zrobili niepotrzebną reklamę marnemu artyście, o którym prawdopodobnie nikt, nigdy by nie usłyszał. Podobnie było np. ze słynnym filmem "Dogma", film miał być w mojej okolicy wystawiany w jednym kinie studyjnym i w sumie z całego grona znajomych wybierało się na niego 5 osób. Po reklamie, jaką zorganizowali mu sympatycy LPR ludzie "walili" na niego drzwiami i oknami o czym świadczyć może fakt, że pojawił się w kinach preferujących filmy czysto komercyjne. Pozdrawiam serdecznie.
Bogusław Baron

Tue Aug 17 16:41:27 2004:
Czemu krzyż z penisem a nie np. islamski półksiężyc z pochwą? Albo nie sierp i młot? Bo to politycznie niepoprawne?
Brigitte Bardot została we Francji skazana za to, ze napisała iż "nie wolno mówić o tym, że cudzoziemcy profanują nasze kościoły". Profanować kościoły wolno, ale mówić o tym nie. Profanować krzyż wolno, ale potępić tego - nie. Wolno kogoś nazwac homofobem, ale mówić źle o homoseksualistach - nie.
To nie jest wolność słowa. To jej parodia służąca lewicowym działaczom do niszczenia tradycyjnych wartości. Pani się w to wpisuje.
Jak powiedziała Indira Gandhi: "wolność nie oznacza, że można chodzić po niewłaściwej stronie ulicy". Pani też wolność słowa myli z anarchią, a sztukę z lewicową i antyreligijną propagandą.

Thu Aug 5 00:41:19 2004:
czemu nikt nie protestuje kiedy Kościół Katolicki obraża ludzi nazywając ich religie sektami, ogranicza prawa wolności osobistej, pcha się rękami i nogami do rządu i robi to wszystko pod 'Boskim' wezwaniem?
Niech dadzą innym żyć i tworzyć, a jeśli się nie podoba, to nikt nie każe oglądać...
nonsens i paranoja.. ciemnogród, wrr..
Urszula Ruszel


Sun Jun 13 15:16:12 2004:
"Sprawa Nieznalskiej" traw i trwa, z czasem coraz bardziej zdajemy sobie sprawę z tego, że jest ona częścią znacznie większych przemian jakie zachodzą w naszej kulturze. To część prawdziwej wojny kulturowej. Zapewne potrwa ona jeszcze długo, to sprawa przemiany pokoleniowej. Od jej wyniku zależy w jakiej rzeczywistości bedziemy żyli. Chodzi tu o coś znacznie większego niż jedna instalacja. Ale też każde dzieło sztuki liczy się w tej walce.
Łukasz Guzek

Tue May 18 12:36:09 2004:
Nie wiem gdzie to pojdzie, ale chcialem napisac ze mam dzis popierdolony dzien, chyba nie ostatni z tych popierdolonych ktore mnie jeszcze czekaja.
Niech sie polepszy, bo kurwa nie wiem co zrobie.
RtTG

Wed May 5 01:05:03 2004:
Ja tu chcę zaprotestować przeciw nadużywaniu słowa "artystka" w odniesieniu do p. Nieznalskiej. Co ta instalacja niby ma przedstawiać? Co przedstawiają wszystkie inne umieszczone na stronie prace? Powieszona skóra z cielaka albo wieprza? Damskie gacie i staniki? Ziemia? To mogę sobie na targu kupić, a ziemi mam pod dostatkiem po wykopaniu pod fundament.
Nad komputerem z którego wysyłam ten tekst wisi obraz. Portret konia. Gniadego z gwiazdką i chrapką. Kupiony na targu w Jaśle za 380 zł. To jest sztuka. Prawdziwa sztuka, bo sam sobie takiego konia nie namaluję, a jakąś "instalację" mogę wykonać we własnym zakresie i bez łaski sponsorów. Mam stare koło od rowera scentrowane, mam dwa podkłady kolejowe, kawałek szyny. Mam też rozwaloną kosiarkę, kilkanaście puszek z resztkami farb i wrak Wartburga odziedziczony po poprzednim właścicielu działki. I parę silników elektrycznych się znajdzie. I PC-ta sprzed 20 lat też mam. I parę anten dachowych. Z tym złomowiskiem co mam to w tydzień natrzaskam więcej instalacji niż p. Nieznalska w dotychczasowej karierze i do każdej dorobię jakąś wizję artystyczną. Tak. To jest pomysł. Na złomie dostanę za to max 400 zł, a jako instalacja to będzie warte 3500 zł, a nawet więcej, bo więcej materiału pójdzie niż na "Pasję". I nie muszę być magistrem rzeźby żeby tego dokonać. Bo sztuki nie można się nauczyć, artystą trzeba się urodzić a braku zdolności nie rekompensuje się obrazą uczuć religijnych, bo można oberwać po uszach, całkiem słusznie zresztą.
Proponuję p. Nieznalskiej przyjąć wyrok z godnością i przez 6 miesięcy artystycznie pomieszać w garze albo pojeździć na szmacie. Przynajmniej z pożytkiem będzie.
Dariusz Wietecha

Tue Apr 20 11:05:02 2004:
Wyrażam niniejszym swoje głębokie oburzenie z powodu skandalicznego postępowania sądownictwa w Polsce, które piętnować chce możliwości swobodnego wyrażania się artystów i poprzez mechanizm braku definicyjnego uzasadnienia posługuje się słowem - wytrychem ("obrażanie uczuć religinych") by zdyskredytować treści prac pani Nieznalskiej.
Z wyrazami współczucia i niesmaku.
Paweł Sikora.
Paweł Sikora
[  24 marca 2004 - 19 lipca 2003  ] [  11 lipca 2003 - 17 lipca 2002  ]



Listy (głównie e.mail) nadesłane do Doroty Nieznalskiej, dotyczące bezpośrednio lub pośrednio oskarżenia, procesu i wyroku.
Listy są publikowane w kolejności nadsyłania (nadesłane ostatnio znajdują się na dole strony).


Listy nadesłane po wystawie PASJA w galerii Wyspa i oskarżeniu artystki o obrazę uczuć religijnych. Listy nadesłane po wydaniu wyroku skazującego. Listy nadesłane po apelacji uchylającej wyrok skazujący. Listy nadesłane po rozpoczęciu procesu od początku



Wypowiedzi z czatu n/t oskarżenia przeciwko Dorocie Nieznalskiej i instalacji PASJA z portalu trojmiasto.pl (wiele wypowiedzi negatywnych, opinie zwolenników LPR i członków Młodzieży Wszechpolskiej). To wstrząsająca lektura. Młodzież Wszechpolska, organizacja której członkowie szczcą się tym, że ich organzacja jest starsza od Hitler-Jugend, młodzieżówki NSDAP, przyznaje się do zorganizowania najścia na Galerię Wyspa w celu zniszczenia wystawy.
Przypomnijmy: Art.13. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej mówi: "Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa."
I CO? Czy nie jest trochę głupio tym wszystkim którzy pozwalają manipulować swoim myśleniem organizacji starszej niż Hitler-Jugend? Czy nie jest trochę głupio Rektorowi Gdańskiej ASP, Prof. Krechowiczowi, że działa zgodnie z życzeniami organizacji starszej niż Hitler-Jugend? Czy nie jest trochę głupio Prokurator Żukowskiej, że spełnia wolę organizacji starszej niż Hitler-Jugend, której samo istnienie jest niezgodne z konstytucją? Zapewne nie jest głupio posłom LPR, którzy współdziałają z organizacją starszą niż Hitler-Jugend.


< < < do strony głównej < < <