LISTY NADESŁANE PO ROZPOCZĘCIU PROCESU OD POCZĄTKU


Dnia 26-11-2004 o godz. 18:13 baje napisał(a):
Popieram Pani dążenie do równouprawnienia, do piętnowania dyskryminacji kobiet ciągnšcej się od czasów przed Chrystusem i powielonych przez Chrystusa. Człowiek jest jeden, a to że występuje płciowość to ludziom nic do tego. Jestem chrześcijaninem i nie czuję aby Pani Sztuka obrażała moje uczucia religijne. Myślę podobnie jak Pani i cieszę się, że są ludzie szukający prawdy rzeczywistej i faktycznej.
Pozdrowienia!
Z poważaniem: Zjawin Bronisław

Dnia 26-11-2004 o godz. 19:25 Krzysztof Dukowicz napisał(a):
Dowiedziawszy się z tv o wznowieniu procesu z Twoim udziałem - - trzymam za Ciebie kciuki, moja droga...
K. D.

Dnia 26-11-2004 o godz. 19:33 Andrzej Wychucki napisał(a):
Widziałem Pani krzyż z fituem, ale nie mogłem znalezc innych prac Pani.
Chciałbym się dowiedzieć czy jest to reakcja na skandale seksualne w kościele?
Ks. Andrzej Wychucki

Dnia 27-11-2004 o godz. 12:56 marek stacharski napisał(a):
Szanowna pani Doroto
prosze przyjac wyrazy szczerego poparcia. Ma Pani pelne i niepodwazalne prawo do wyrazania w jakiejkolwiek formie swoich przemyslen i doswiadczen. Do wlasnej interpretacji swiata. Jestem czlowiekiem wierzacym i nie czuje sie obrazony Pani dzielem. Moze tylko sprowokowany do myslenia, ale to przeciez dobrze. Obrazaja mnie ci, ktorzy posluguja sie znakiem krzyza w imie lenistwa i prymitywizmu umyslowego. W imie niszczenia drugiego czlowieka, w imie nienawisci.
Trzymaj sie Dorotko.
Dnia 29-11-2004 o godz. 0:04 Alan Harrison napisał(a):
Dear Dorota,
Thank you for finding time to reply at so difficult a time for you. Your case is really important for artistic freedom. A big problem is that very few people in western Europe understand Polish, and it is very difficult to get any meaningful translation from computer programs like Poltran. It would be good if your friends, like Lukasz, Aneta, Grzegorz and so on could produce something in English (and perhaps also French and German). People outside Poland really don't understand: they think censorship ended with Stalinism. I am seeing some Members of Parliament tomorrow. This is about another matter - the University where I work is trying to dismiss 60 lecturers and replace us with younger and cheaper people! - but if time permits I shall mention your case. As I have said before, I am myself a religious believer. If you and your friends think it would be helpful, I am prepared to write to the LPR and to Cardinal Glemp saying that this wicked persecution of you, as an artist and as a woman, is quite disgraceful.
Best wishes,
Alan Harrison

Dnia 8-12-2004 o godz. 10:00 Adamski Jerzy napisał(a):
Wyrażam stanowczy sprzeciw wobec wszelkiej ingerencji kogokolwiek w jakikolwiek kierunek uprawianej Sztuki. Popieram w całej rozciągłości metody, sposób wyrażania i interpretację p.Doroty Nieznalskiej. Precz z głupotą, pruderią i zaściankowością.
Powodzenia w życiu osobistym i sukcesów w pracy twórczej.
Jerzy Adamski

do opublikowania na stronie Doroty Nieznalskiej
Wed, 08 Dec 2004 08:06:51 +0100
Gdyby nie to, że sąsiad zbudził mnie o 6:05 rozpoczynając kolejny dzień remontu, pewnie bym jeszcze smacznie spał i nie odwiedziłbym tej strony. Pojmowanie przez sąsiada prawa do remontowania mieszkania jest tożsame z pojmowaniem przez Panią Nieznalską prawa do ekspresji jej artyzmu. Pani Doroto! Współczuję braku miłości, niezrozumienia przez odbiorców i ciągłych rozczarowań życiem. Tylko osoba tłumiąca głębokie poczucie krzywdy może poszczycić się taką "twórczością". jakoss@poczta.onet.pl
Marek Gruza

Dnia 11-12-2004 o godz. 16:46 TADEUSZ TUŁASIEWICZ napisał(a):
Pani Doroto
Pierwszy raz popierałem Panią w lutymtego roku, ale z nieprzyjazną sytuacją pozwolę sobie jeszcze raz napisać i poprzeć Pani działania.
Pozdrawiam bardzo serdecznie
Tadeusz Tułasiewicz - Wrocław

Dnia 20-12-2004 o godz. 20:30 Maciek Hrybowicz napisał(a):
Doroto,
Żyjemy w dziwnych i trudnych czasach: oto co się dzieje w Birmingham, gdzie religijne środowiska Sikh zmusiły teatr do zamknięcia spektaklu teatralnego który in się ne podobał.
http://news.bbc.co.uk/1/hi/england/west_midlands/4112105.stm
Dzękuję pani za odważne postawienie się bardzo niebezpicznym przeciwnikom.
Pozdrawiam - Maciej Hrybowicz
125 Capel Road
London E7 0JT
UK


Dnia 21-12-2004 o godz. 19:27 milli26@poczta.onet.pl napisał(a):
Jestem całkowicie za Panią.
Nie widzę nic złego w twórczości Pani autorstwa.
A "Pasja", krzyż przedstawiajacy genitalia, dlaczego od razu obraza uczuć religijnych? Równie dobrze wszyscy mężczyzni mogli by się oburzyć i stwierdzić, że jest to obraza uczuć "fallicznych".
Poza tym, również i genitalia stworzył Bóg i nakazał nam się rozmnażać więc cały ten proces to żenada :-)
Trzymam za Panią mocno kciuki i mam nadzieję, że padnie z ust sędziego hasło "NIEWINNA".
Pozdrawiam

Dnia 5-01-2005 o godz. 13:13 Jawor napisał(a):
> Sprawa Doroty Nieznalskiej, kompromituje nasze sądownictwo i wszystkich Polaków i nie mówię tu o "prawdziwych Polakach", ale w ogóle o wszystkich. To co dzieje sie wokół Cebie dowodzi jak w tym kraju wszystko jest odczłowieczone. Bo nie można artysty ciągać po sądach za jego sztukę. Ci którzy to robią przecież walczyli o liberalizm, wolność słowa, ale jak widać robili to tylko dla siebie. Dlatego WALCZ, bo w tym kraju będzie bardziej przejebane!!! Wielu Cię popiera, ale wolą nic nie mówić bo po prostu się boją. Boją się ostracyzmu, babć lamentujących z różańcami i "prawdziwych Polaków" ewangelizujących i miłujących bliznich przy pomocy pięści i kija.
> pozdrawiam
> Artur Jaworski
> Nowa Ruda

Dnia 6-01-2005 o godz. 14:08 napisał(a):
Jak pokazuje historia sztuki artysta musi swoje odcierpiec. Musza go najpierw ukrzyzowac, by potem modz modlic sie do niego. Wyrazam niniejszym poparcie p.Dorocie.
> Ende

Dnia 6-01-2005 o godz. 16:33 napisał(a):
Witam!
Wyrażam pełne poparcie dla Pani Nieznalskiej. Za mało jest ciągle sztuki zmuszającej do myslenia, prowokującej i poruszającej. Nie slyszalem, by jakikolwiek obraz wywolal tak glosna debatę społeczną jak instalacja Pani Nieznalskiej i nie ma chyba osoby w Polsce, ktora nie widziała tej instalacji. Co więcej, Pani Nieznalskiej udało się wykorzystać do ropropagowania swojej instalacji nie kogo innego a właśnie LPR - to tylko dzięki nim miliony osób miało szansę ujrzeć owo dzieło. I tutaj dostrzegam największy artyzm, nie polegający na estetyźmie owej pracy, ale efektach jakie wywołała. W pełni się z Panią solidaryzuję i mam nadzieję, że mój głos poparcia Pani wolności bedzie pomocny.
Sam kiedyś byłem w podobnej sytuacji - choć w mniejszej skali. Na szkolnym festiwalu teatralnym wystawialiśmy sztukę Mrożka, gdzie na końcu wypowiadałem słowo "skurwysyn". Miałem potem duże nieprzyjemności, a nasza sztuka, choc dobrze przygotowana, została totalnie skrytykowana albo pomijana w recenzjach.
Cóż, Polska przeżywała okupację Niemców, potem Rosjan, a teraz wypaczonego chrześcijaństwa niszczacego jak rak wszelką kulturę. Z resztą w tej materii na ziemiach polskich chrześcijaństwo ma ponad tysiacletnią tradycję. Znane są szczegółowe opisy kronikarskie, jak w ramach chrystianizacji niszczono poganskie rzeźby kultowe, a cały dorobek naszych praojców został zdeptany lub zawłaszczony. Pod tym wzgledem jak widać niektórzy pozostają we wczesnym średniowieczu...
Sam kiedyś byłem katolikiem, jednak obserwując barbarzyńskie zachowania fanatycznych wspołwyznawców zorientowałem się, że nie jest to religia miłości a raczej terroru i bezprawia, produkujaca fanatycznych robotów pod postacią LPR i MW.
Życzę dużo szczęścia!
Z Poważaniem
Rafał Suski

Dnia 6-01-2005 o godz. 15:11 marcin napisał(a):
Witam.
Mieszkam w Krakowie - piękne miasto ale - niestety bastion LPR.
Uważam, że większość ludzi w tym kraju nie dojrzały jeszcze do tego rodzaju sztuki.
Ludzie bowiem w Polsce nie potrafią - co smutne - abstrakcyjnie myśleć, choć podobno jest to cecha wyróżniająca ludzi od zwierząt. Do tego dochodzi również "dziedzictwo kulturowe" w postaci religii katolickiej, ale nie przyjętej z wyboru czy własnych przemyśleń, lecz z powodu konformizmu oraz presji "większości" społeczeństwa. Większości w cudzysłowie, bo tak naprawdę tylko bardzo mała grupa ludzi stosuje się - powiem więcej, mała grupa ludzi wogule zna katolickie doktryny, nakazy i zakazy. Ludzie ci - w tym LPR - to pragmatycy dla których konkretny obraz jest tylko tym co przedstawia, a przecież nie o to w sztuce chodzi.
Jedyna wina jaką tu widzę to przecenienie inteligencj ludzi w tym kraju.
PS. Doroto !
Ludzie w tym kraju nie zasługują na sztukę inną niż bazarowe pisanki, czy odpustowe pukawki.
A co do LPR - polecam książkę Grotta - "nacjonalizm chrześcijański", w którym opisane jest między innymi historia takich ruchów jak LPR (nawet te same nazwiska np.Giertych) w Polsce. Po prześledzeniu tego typu ruchów można łatwo zauważyć, że religia jako taka ma być tylko narzędziem początkowo pozwalającą na pozyskanie "ludzi", później ma być czymś co tych ludzi łączy i kontroluje.
Popieram i podpisuję się pod tym imieniem i nazwiskiem.
Pozdrawiam.
Marcin Szuber

Dnia 9-01-2005 o godz. 19:51 W. Stelmach napisał(a):
Doroto, twoja instalacja nie przemawia do mnie, ale nie będe się na ten temat wypowiadać, śmieszne, niepojęte jest to, że zostałaś skazana, odbył się proces etc. Sztuka to dla mnie wolność, kiedy ktoś kto nie ma o niej pojęcia osądza ją i ogranicza to jest to chore.
Ingerowanie w czyjąś działalność artystyczną z powodu obrazy uczuc religijnych jest prymitywne, świadczy o pewnych ograniczeniach. życzę powodzenia i rozwoju artystycznego,
natalia s.

Bydgoszcz, 2005-01-16
[...]Poruszony hecą wokół pracy Doroty Nieznalskiej, a pózniej chamską nagonką na jej osobę, opracowałem znaczek mający przestrzegać przed oglądaniem prac, które mogš komuś sponiewierać "najwyższe wartości".

[...]
Marian Mroziński

Listy nadesłane po rozprawie 19.01.05 - Gertruda Szumska mobilizowała "moherowe berety", co zmobilizowało do dania im odp.

Dnia 19-01-2005 o godz. 18:58 ART napisał(a):
Doroto,
trzymamy za Ciebie kciuki i jesteśmy z Tobą.
Jola Bielańska i Tomasz Bajer

Dnia 19-01-2005 o godz. 19:50 ARTI GRABOWSKI Azyl weny napisał(a):
Witam Kochanie,,,
jak tam potoczyła się sprawa dzisiaj? Mamy nadziej że wszystko ok, bo jak nie to zaczynam konstruować bomby.
Jesteśmy z Tobą Dorotko!
Arti Grabowski
\"AZYL WENY\"


Dnia 20-01-2005 o godz. 9:41 napisał(a):
witaj byłem wczoraj na twoim procesie niestety było tyle emerytów że nawet się nie zmieściliśmy za to odwaliliśmy dobrą robotę na zewnątrz zostaliśmy wyzywani od żydów masonów pedałów komunistów i trzeba nas leczyć.
ciemnota jak nic, a tak w ogóle to jestem młodym twórcą prowadzę zajęcia plastyczne dla artystów nieprofesjonalnych i niepełnosprawnych w galerii Promyk może zawiążemy jakąs współpracę. > --

Dnia 20-01-2005 o godz. 17:49 Marek Grześkowiak napisał(a):
Chociaż nie do końca jestem przekonany do "języka" Pani twórczości, to jednak nagonka z jaką się Pani spotkała budzi mój zdecydowany sprzeciw.
Popieram prawo artysty do wolności tworzenia, gdyż uważam, że publiczność ją weryfikuje.
Pozdrawiam serdecznie,
Marek Grześkowiak

Dnia 20-01-2005 o godz. 19:00 Czarek napisał(a):
Pani Doroto już po raz kolejny wspieram Panią w walce o wolność słowa. Przyglądając się temu procesowi widzę stos na którym ma Pani być spalona, a wokół niego zidjociałych i zdewociałych obywateli papalandii. Mimo takiej sytuacji ja jako człek o poglądach zbliżonych do Pani popieram w całości poglądy, którymi się Pani kieruje. Widzę zaciekłość ludzi prostych i bez wykształcenia, dla których jedyną prawdą jest słowo wypowiedziane przez księdza. Ludzie tacy nie są w stanie samodzielnie myśleć i działać dlatego też wspieram Panią duchowo w walce o słuszne poglądy, których prosty i ulepiony według prawideł kościoła człowiek nie potrafi zrozumieć.Poparcie z mej strony może pani śmiało wykorzystać publicznie.

Dnia 19-01-2005 o godz. 23:11 J. W. napisał(a):
Szanowna Pani,
wzasadzie wszystko, co miałem w "tej" sprawie do powiedzenia, napisałem w swoim komentarzu. Pragnę tylko raz jeszcze życzyć Pani powodzenia oraz siły w konsekwentnym stawieniu odporu wszechogarniającej Panią (a zapewniam szczerze - nie tylko Panią!) ciemnocie i zagrażającym naszej (czyli Polaków) wolności myśli, mowy i ekspresji.
Serdecznie pozdrawiam
J. Wojnarski

Dnia 19-01-2005 o godz. 22:21 Jerzy Kochan napisał(a):
Poparcie i wyrazy solidarności dla pani Doroty Nieznalskiej.
TO co sie dzieje to SKANDAL!! Ale nie damy się !!
dr hab. Jerzy Kochan
Instytut Filozofii Uniwersytetu Szczecińskiego
Redaktor Naczelny czasopisma filozoficznego "NOWA KRYTYKA"
www.nowakrytyka.phg.pl


Dnia 19-01-2005 o godz. 14:43 napisał(a):
Witam Pani Doroto.
Afera jaką wywołała Pani instalacja podkreśla tylko iż Pani dzieło ma wymiar który dopiero po nagłośnieniu sprawy sie ujawnił .
Wymiar który nie określa Pani dzaieła , tylko ten który określa nas .
Gratuluje .
Karol ze Stargardu .

Droga Pani Doroto,
przykre jest to, ze w historii wszystko sie powtarza. W latach trzydziestych ubieglego wieku nazisci wprowadzili pojecie "Entratete Kunst" - "Sztuki zdegenerowanej", co zarowno dla sztuki jak i artystek i artystow zakonczylo sie tragicznie: zaglada badz emigracja. Teraz w Polsce niestety rozwoj idzie w podobnym kierunku. Pod haslem blizej niesprecyzowanych wartosci katonarodowych (jakie one naprawde sa, mozna sie przekonac na filmie "Wesele", "Pregi", z ksiazek Kuczoka i Shuty) lub z wlasnego zycia rodzinnego, knebluje sie wolnosc wypowiedzi i ekspresjii, kara sie ludzi, ktorzy chca pokazac, ze Ciemnogrod i dyktatura ciemniakow nie sa dla nich tradycyjna wartoscia. To, ze wytoczono Pani juz drugi proces jest szokujace i przerazajace. Mam nadzieje, ze nie da sie Pani zlamac i nadal konsekwentnie! bedzie Pani podazala swoja droga artystyczna. Szczegolnie, ze przyszlo Pani zyc i tworzyc w tym naszym potwornym zascianku patriarchow typu macho z przetraconym kregoslupem, mniej lub bardziej samotnych onanistow lub innych dewiantow w sutannach, togach lub garniturach poselskich, ich matek i zon zawsze Dulskich.
Serdecznie Pania pozdrawiam i zycze wytrwalosci, bo wierze, ze prawdziwa wielkosc zwyciezy te rozpanoszona miernosc i to rozpasane koltunstwo.
Urszula Usakowska-Wolff

Dnia 19-01-2005 o godz. 12:41 viciu napisał(a):
Człowiek rodzi się wolny.
Od Boga dostaje wolną wolę.
Robi z nią to co chce- po to ona jest.
Niektórzy wybierają morderstwa (radykalne, nie?), niektórzy ascetyzm.
Niektórzy są naukowcami, niektórzy artystami. A sztuka ma jedno zadanie - PORUSZYĆ. Wzbudzić emocję. Zastukać w klapkę mózgu oznaczoną "Myślenie".
Po to jest.
NIKT nie ma prawa zabronić człowiekowi tworzenia. NIKT nie ma prawa powstrzymać go przed uprawianiem sztuki. Nie oceniam tu samej instalacji, choć ona moich uczuć religijnych nie obraża- a jestem wierzącym i praktykującym katolikiem. Ale jeżeli ściga się artystę za to, że zmaterializował swoją wizję - to powinno się ścigać za to samo domorosłych artychów za masową produkcję Jezusa w Ogrójcu jako bombki choinkowej, Matki Boskiej Częstochowskiej na puzzlach, sprzedawanych na Jasnej Górze czy Serca Miłosiernego ozdobionego mrugającymi diodami w obrzydliwie cukierkowych kolorach. Czy to nie większa obraza uczuć nie tylko estetycznych, ale i religijnych?
Każdy fundamentalizm jest groźny. Nie ważne, czy nawołuje do niego. Chomeini w imię Allacha, Liga Polskich Rodzin w imię Boga czy Hitler w imię Tysiącletniej Rzeszy. Prowadzi do jednego - zniewolenia. A tego jako Naród, mieliśmy pod dostatkiem. Czy teraz, kiedy jesteśmy wreszcie wolni, tęsknimy za kagańcem? Czy masochistyczne pragnienie bycia uciśnionym zasłania nam radość wolności? Czy sami sobie nie zakładamy ćwiekowanej pseudoreligijnymi ćwiekami obroży?
Pani Doroto - nie jesteś sama.
Wiktor Tomoń


Dnia 19-01-2005 o godz. 11:18 ankazet napisał(a):
brak mi slow. ograniczam sie do poparcia Pani i obietnicy, ze jesli zostanie Pani uznana winna, to uczynie wszystko, by to naglosnic i zwrocic uwage swiatlejszych umyslow w Polsce i poza nia.
z wyrazami szacunku, serdecznym poparciem
anna zawadzka
ps jestem filmowcem-amatorem i oferuje sie, ze moge pojawic sie u Pani z kamera.

Dnia 19-01-2005 o godz. 11:46 Wanda Nowicka napisał(a):
Pani Dororo,
Strasznie mi przykro, ale nie mogę przyjechać. Starałam się zmobilizować koleżanki z Wybrzeża, mam nadzieję, że będą. Trzymam kciuki.
Proszę podać jakiś telefon, pod który można do Pani zadzwonić.
Serdecznie pozdrawiam,
Wanda Nowicka
Przewodnicząca
Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny
Nowolipie 13/15
00-150 Warszawa, Polska
Tel/fax (+48 22) 6359395, 8878140
E-mail: nwanda@federa.org.pl
http://www.federa.org.pl


Dnia 18-12-2004 o godz. 17:41 asia bas napisał(a):
nie moge byc jutro w gdanskim sadzie cialem , ale duchem bede siedziec na sali po pani stronie.
pozdrawiam
asia

Dnia 18-01-2005 o godz. 17:39 Agencja napisał(a):
Drodzy Przyjaciele,
Ponizszy apel dotarl do mnie od jednej z najznakomitszych polskich promoterek sztuki, pani Anety Szyłak.
Pozwalam sobie rozeslac go dalej w nadziei, ze jego tresc odezwie sie w nas jutro, w samo poludnie, kiedy polska artystka Dorota Nieznalska stanie przed sądem w Gdansku.
Bądźmy tam z nią, fizycznie lub duchem.
Zbigniew Hołdys

Dnia 21-01-2005 o godz. 10:25 napisał(a):
witaj!
na swój sposób cię popieram, ale myślę że nie tędy droga, bo gdybys wywineła taki numer na temat islamu to mogłoby cię niedajboże spotkać to co Salmana Rushdiego-fakt żyje, ale będzie do końca życia żył ze świadomością ze prędzej czy później jakiś arab go dopadnie.
wykorzystałas fakt iź katolicka religia którą sprofanowałaś cie nie wychłosta, nie zabije, co najwyżej zganii. sam osobiście wierze w Boga (nie chodzę do kościoła) i leczy mnie profanowanie czegokolwiek co ma z nim zwiazek(np. wysadzenie 2 posągów Buddy w Afganistanie lub to co zrobiłaś) podejrzewam cie o poglądy o zabarwieniu lewicowo-anarchistycznym, jesli się mylę to sorry, jeśli nie to pomyśl że jest stan wojenny a ty robisz heappening w stylu nagi jaruzel w czasie stosunku sexualnego z kiszczakiem i jakimś tam cudem udaje ci sie ominąć cenzurę i to idzie w świat. wiwat Nieznalska, ale generalnie giniesz w wypadku lub ślad po tobie wszelaki zanika, ewentualnie 7-8 lat pudła, tortury na komendzie+represja rodziny-tak by było. każdy chce zabłysnąć, twoim sukcesem jest nie ta praca, tylko skandal jaki wywołała.i dobrze wiesz milutka że tak jest. bo to jest patent na sławę bo w końcu teraz dość liczna grupa ludzi ciiebie poznała, kompleks nazwiska? to je zmień, po za tym jesteś fajną laską, tym bardziej że większość artystek to pasztety-wiem bo znam ASP na wylot a sam jestem po plastyku w Orłowie. są inne patenty na robienie sztuki bo zesranie się na środku BWA czy Łaźni sztuką raczej nie jest.:)

Dnia 21-01-2005 o godz. 13:30 Stasiowski napisał(a):
nasze twarde i stanowcze NIE dla ruchu nowej moralności w duchu katolicko narodowych wartości.
ten proces niekoniecznie trzeba wygrać, sam jego fakt jest pewnego rodzaju świadectwem.
pozdrawiam i życzę dużo sily...
Piotrek Stasiowski

Dnia 21-01-2005 o godz. 13:42 napisał(a):
Droga Doroto
Dotarły do mnie relacje z twego kolejnego procesu. Jestem bardzo zniesmaczony tym żenującym spektaklem fundowanym ci przez ludzi, którzy chyba uwżają, że żywią jakieś "uczucia religijne", choć jeśli tak, to chyba szatan za tym stoi.
Musiało to być dla ciebie trudne znosić takie nasilenie niechęci i wrogości. Nawet wyobrażenie sobie tego dyskomfortu i przykrości, jakie musiałaś odczuwać jest niemożliwe. Mam nadzieję ze sprawidliwości stanie się zadość. Życzę ci wytwałości, i jeżeli to może ci to dodać otuchy, wiedz nie nie tylko ja, ale wielu ludzi wspiera cię moralnie, moich przyjaciol i znajomych.
Serdeczne pozdrowienia i wyrazy szacunku. Nie jest to formuła "urzędowa". Przejście przez szpaler ludzi niemal zionących nienawiścią jest wyczynem człowieka odważnego.
Lech

Dnia 21-01-2005 o godz. 7:42 marlab napisał(a):
Witam
Pewnie dostajesz setki mejli, jednak szlag mnie trafia i nie mogłem po prostu się powstrzymać. uszy góry będzie db, zdrowy rozsądek podpowiada ze jest z tej sytuacji tylko jedno wyjście.
A tak nawiasem mówiąc (piszac) chciałem się zapytać czy mamy szanse zobaczyć jeszcze cos na Wyspie?
Pozdrawiam i z całego serca życzę powodzenia
Mariusz l.
p.s. jesteś bardzo piękną kobieta .:-)

Dnia 22-01-2005 o godz. 19:17 Antek napisał(a):
Wiam Panią Serdecznie!
Jestem "absolutystycznie: humanistą", przeciwnikiem "Feminizmu totalitarnego" oraz paranoi "ultra lewackiego liberalizmu".
Jestem (w kolejności osobistej wżności) - Vidżejem, grafikiem, video-art-ystą i nauczycielem akademickim - przyszłym doktorem., więc:
Mogę nawet nienawidzić artystów i ich dzieł - Orlan, performerów Sado/Maso itd, :o) - bo byłem jako wolontariusz Save The Children na wojnie bałkańskiej - i od tego czasu mierzi mnie auto - cierpiętnictwo artstów "świata skonsumowanego" (w tym Polski) wobec cierpienia tłumu "zdekonstruowanych" kałachem cygańskich dzieci z Prizren (południowe Kosovo), które mają "głęboko w piździe" cały ten artystyczny protest twórców północnej Europy.
W tym i Pani "Pasję", w tym i moje prace....
Jednak wolność wypowiedzi w sztuce - to naczelna zasada kreatywnej polemiki
Więc wysyłam list z poparciem....
Antek Grzybek

Dnia 23-01-2005 o godz. 3:05 :::KlangTerror::: napisał(a):
Witam serdecznie!
Dziękuję za te kilka miłych słów.
Widzę, że moje "konsekwentne poparcie" wzbudziło kontrowersje ze strony pewnego oszołoma podpisującego się jako "Kazik". To wg mnie, bardzo miłe z jego strony! Jak Pani widzi nie jestem mu dłużny, a i moja matka (E. Jurska) pomaga mi w stawieniu fanatykowi wyraźnego odporu.
Będę bardzo wdzięczny za informacje o Pani najbliższych wystawach, sporo podróżuję po kraju i chętnie dostosowałbym plan podróży tak, by zobaczyć Pani wystawę.
Serdeczne pozdrowienia (i niezmienne życzenia WYTRWAŁOŚCI w tej nieszczęsnej ciemnocie)
J. Wojnarski

Dnia 23-01-2005 o godz. 17:08 napisał(a):
Popieram chęć prawdy, popieram wszelką formę która niesie nieopodatkowaną treść. +

Dnia 22-01-2005 o godz. 16:10 Kolarzowski napisał(a):
Witam
Jestem zbudowany i pelen atencji dla strony internetowej Pani poswieconej.
Chodzi o strone: http://www.spam.art.pl/nieznalska
Kolejnym krokiem, ktory pragnalbym zasugerowac to ksiazka, najlepiej zbior wywiadow np. takichjak kiedys z Nowosielskim prowadzil Z. Podgorzec.
Druk ma inne prawa i szersza forme wypowiedzenia sie.
Serdecznie pozdrawim i zycze rychlego zakonczenia tego koszmarnego bigoteryjnego halasu, ktorego z pewnoscia juz wielokrotnie od dluzszego czasu ma Pani po prostu dosyc. Z wyrazami szacunku
Jerzy J. Kolarzowski
P. S.
Dolaczam plik z materialami na temat zmian w kodeksie karnym

Dnia 22-01-2005 o godz. 20:45 napisał(a):
witaj!
robi sie ciekawie.
cofam te trutki typu "kompleks nazwiska" itp-bo było złośliwe (miałem nerwa na ciebie). odnośnie samej pracy to jest tak jak napisałem i wiem że ty z tym po części się zgadzasz. generalnie list był formą zaczepki, krytyki, ale przedewszystkim chyba miał mieć formę ostrzeżenia-bo ja to po prostu Boga się boję. ten numer pszeszedł by myśle w stanach, choć nie miałby aż takiego rozgłosu-u nas to troche zły czas na tego typu prowokacje. ale zostawmy to. udało ci się bo teraz możesz się myślę dobrze sprzedać- dziś w tych trudnych dla sztuki czasach sukcesem napewno jest juz to że dużo ludzi cie zna-wtedy chcą cię kupić. sugeruje ci by twoja następna praca uderzyła z taką sama mocą w media które ja osobiście uważam za odpowiedzialne za upadek kultury i sztuki w tym kraju. na świecie też.
ciekawe skąd mnie pamiętasz zdjęcia nie wysłałem ci, choć patrząc na twoje foto wydajesz mi się znajoma....:)pisz
p.s.głebszego sensu na razie fakt się nie doszukiwałem, tzw drugiego dna, proszę oświec mnie i traf argumentem że to co zrobiłaś poza rozgłosem ma ten drugi sens.jeszcze apropo wycofywania-poglądy swoje poddaje weryfikacji co 24h nie wszystkie ale prawie wszystkie, nie jestem w chory sposób uparty...a naprawde mile mnie zaskoczył ton twej odpowiedzi na moj 1 list bo zmienił obraz "demona Nieznalskiej". a spodziewałem sie ostrej wymiany ognia lub ignorancji.
Sebastian Blum

Dnia 24-01-2005 o godz. 20:45 Antek napisał(a):
Jesli Pani pozwoli, uzasadniam:
1. Myślę, że niedokładnie wyraziłem swą myśl:
Nie włączam Pani "kontrowersyjnego" dzieła do grupy działań artystycznych skrytykowanych przeze mnie, ponieważ nie jest związane "z protestem, intelektualno-artystyczną wypowiedzią itd poprzez auto - cierpienie fizyczne, które właśnie w tym przypadku wydaje się być nie na miejscu, wobec cierpiących nie z własnej woli...
Zabijających się żołnierzy miałem w "głębokim poważaniu", dorosłe kobiety - różnie - bo i przeróżna była ich postawa, często równie zapalczywa i obłędna, lecz cierpienia dzieci nie da się wytłumaczyć jakąkolwiek ideologią.
I gdy tak bawiłem się z dziećmi w obozie uchodźców w Rajlovacu, dziećmi kompulsywnie jedzącymi ziemię przez całe dnie, próbującymi kopulować z moją nogą, zarysowującymi kartki tylko czarną świecową kredką, bo od 6 - 8 roku życia nosiły granaty i amunicję za górskimi odziałami "partyzantów", którzy exterminowali (jakież to schludne słowo) całe wioski to przypomniała mi się Orlan z heroicznie - cierpiętniczą miną gloryfikująca swe świeże blizny do kamery to przypomniał mi się X (Wyżykowski?) który w ZuJu gotował w szklanym garnku skawałek schabu i własną dłoń... itd itd itd to wszyscy oni wydają mi się bardzo żałośni...... takie pompatyczne nie na miejscu (wobec swiata jako całości) pajacyki....
2. Dlatego chwała chwała chwała Robakowskiemu za jego parodię performerów cierpniętniczych, gdy przed kamerą gwintował sobie nos i wpychał do gęby ogromną grzałkę do wody :o)
3. A że na Bałkanach jakoś tak wyszło, że bliżej mi było do bośniackich muzułmanów, niż do faszyzująco-katolickich chorwatów i kompletnie już pogubionych mentalno-ideologicznie prawosławnych serbów.... to i od tego czasu większe zainteresowanie sztuką z "kręgów" kultury islamu. Oczywiście, że historycznie pozycja kobiety, nawet u słowian - muzułamnów jakimi są bośniacy, jest zdecydowanie bardziej podporzadkowana patriarchatowi. Prosze mi wierzyć widziałem różnice mentalnościowe u kobiet, które uważały się za "zupełnie wyzwolone".
I tu dychtomia..... bo widziałem jak coś co zaczyna być w naszym kraju tworem coraz bardziej mitycznym, czyli rodzina tam trzyma sie mocno... męszczyźni mało piją rakiję (muzlimanom za wiele nie wypada :o) a kobiety mają trzecie oko :o)
Czesto (oczywiście nie reguła!) ów patriarchat bywa tworem pozornym - zewnętrznym. Męszczyźni doskonale sobie zdają sprawę, że bez tej kobiecej ręki, bez żony organizujacej strukturę domu - rodzina nie mogła by funkcjonować.
Patrzyłem z zazdrością na tę samoświadomą równowagę - między wrażliwością emocjonalną kobiety a szczątkowym (ale zawsze) męskim instynktem łowcy, którego imperatywem jest zapewnić byt rodzinie. Oczywiście że gloryfikuję w tym momencie męszczyzn he he, więc ta kobieca ręka nieraz tam daje po łbie "by sie chciało chcieć" :o)
I własnie Shirin Neshat, artystka rodem z islamu, choć by móc się wypowiedzieć- tworzy w NY, choć mówi właściwie o tym samym co Pani - ale zupełnie innym jezykiem...
4. Więc wbijam kij w mrowisko.... intelektualnie nie lubię Pani dzieła..... Nie lubię feministek, nie lubię macho, nie lubię ani LPR ani Trockistów..... Chciałbym aby ludzie się kochali..... :o)
Pani praca leży poza linią tego złotego środka... Nie chodzi mi o to by sztuka "nie napierdalała po nerach", by "byla mila" Niech intelektualnie napierdala po pustych łbach wszystkich pacanów tego świata....
Lecz niech jej pointa daje choć nadzieję utopiii szczęśliwego świata o którym podświadomie się śni......
Dlatego jestem bezgranicznym wielbicielem Shirin Neshat za wszystkie jej dzieła, uwielbiam Zuzannę Janin za mecz
Billa Violę - za humanizm
Liberę za dobro
Saverio Lucariello za ciepło
Gu Dexin'a za infantylność
Tadasu Takamine za radość życia
A krzyża z penisem nie lubię - bo emanuje z tej pracy "niedobro".
I moim zdaniem, jest intelektualnie tani.....
Jednak wolność wypowiedzi w sztuce - to naczelna zasada kreatywnej polemiki
Pozdrawiam Panią serdecznie
Antek Vidżej


Dnia 5-02-2005 o godz. 0:14 Adam Suprynowicz napisał(a):
Uważam, że sztuki nie wolno krępować w żaden sposób, nawet jeśli nie odpowiada mi jej wymowa. Tak nie jest w tym wypadku, tym głośniej więc krzyczę: "nie! dla wszelkiego rodzaju cenzury i "dyktatury ciemniaków".
Adam Suprynowicz - dziennikarz, Warszawa

Dnia 5-02-2005 o godz. 11:43 krzysztof B. napisał(a):
Mimo, iż Prace p. Doroty wzbudzają we mnie niesmak , jednak jako artystce udzielam poparcia. Tak, żenującym jest fakt - proces.
Pozdrawiam Anna Grodzka - Bednawczyk Wrocław

Dnia 9-02-2005 o godz. 13:02 pinxit napisał(a):
Trzymam kciuki Pani Doroto
Pozdrawiam cieplutko
Tadeusz Kuranda

Dnia 9-02-2005 o godz. 15:18 WB napisał(a):
Zalosne... ze nikt nie zauwazyl .... z czego zyja artysci. Dla nas to w dalszym ciagu to zwykly kicz. Jestesmy obojetni jej postawie i twórczosci. To nic nowego| Nie jest pierwsza i ostatnia. Sledzimy to co sie w sztuce dzieje, ale w sztuce niezaleznej niesponsorowanej, ... do Polski zawsze docieraja szersze info undergroundowej z wielkim poslizgiem raczej jako juz fakt historyczny...
> Nieznalska robi z siebie ofiare jak to jakis urban okreslil "sadomacho..."
> Wspolczojemy jej bo szkoda .... ktos cos wmowil jej o ekscentryzmie oryginalnosci... szoku... czego ona chce od tych polaków?
NIEZNALSKA MY TU CIEBIE NIECHCEMY BAY BAY BAY .....!!!

Dnia 8-02-2005 o godz. 23:40 Andrzej K. Urbanski napisał(a):
Witaj Dorotko
Dużo myślimy o Tobie i jest nam smutno, bo nie będziemy mogli przyjechać na rozprawę, mamy bowiem w tych dniach gości z Pragi.
Jednakże mimo odległości jesteśmy z Tobą.
Wierzymy, ze cały ten ponury "cyrk" zakończy się dla Ciebie i wszystkich nas pomyślnie.
Mamy nowy dom/pracownię i zawsze jest tu miejsce dla Ciebie i tego co robisz.
serdeczności
mirandrzej

Dnia 9-02-2005 o godz. 16:39 Rafal Jakubowicz napisał(a):
hej,
wiem, ze dzis masz proces.
trzymaj sie:-)
pozdrawiam
r

Dnia 9-02-2005 o godz. 18:07 apteka unitow napisał(a):
Pani Doroto! Na frontonie świątyni Sagrada Familia w Barcelonie wisi ogromnych rozmiarów nagi Chrystus z genitaliami odkrytymi. Oglądają to tysiące turystów także z Polski .Nie słyszałem o próbach Jego ubrania ani o wyrazach oburzenia. Nie wiem czy ta informacja pomoże pani ale życzę powodzenia.
Ps. posiadam zdjęcie
zbyszekc@op.pl

Dnia 9-02-2005 o godz. 18:10 Martyna napisał(a):
Pani Doroto!
Przykro mi iż muszę pisać do Pani w takiej sprawie. Jestem przeciętną (wiadomo) osobą, która ma więcej ambicji niż trzeba. Sama od zawsze chciałam zostać artystką - architektem wnętrz. Może nie jest to tak wmyślny zawód jak Pański, ale uważam, że także wart uwagi.
Jako osoba czuła na sztuke, chciałabym wyrazić protest przeciwko oskarżeniom jakie na Panią wpływają. Jest to wręcz absurd, by zamykać usta artystom, ograniczać ich możliwości i talent. Nie żyjemy w średniowieczu ani w innej opóźnionej epoce. Dlatego solidaryzuję się z Panią. Szkoda tylko, że tylko tyle mogę zrobić...
Mój tato stwierdził nawet iż powinna Pani nagrać osoby, które Panią obrażają przed sądami i ich oskarżyć o zniesławienie mienia. Nie wiem czy to byłoby słuszne, bo w końcu po co prowadzić wojnę, ale zachowanie tych ewenementów jest conajmniej niedorzeczne.
Pani Doroto, musi Panie wiedzieć, że takich osób jak ja czy Pani jest więcej nie tylko w Polsce, ale także za granicą. Wiadomość o takim absdurdzie jak ten protest powienna przejśc cały świat. Niech wszyscy wiedzą jak opóżnieni są polscy obywatele, a jak nie dokształcenie polscy prokuratorzy.
Z wyrazami szacunku
Martyna z Nowogardu
Ps. Pani prace zmuszają do zastonowienia.

Dnia 9-02-2005 o godz. 19:41 TADEUSZ TUŁASIEWICZ2 napisał(a):
Szanowna Pani Doroto
Znowu sie Pani czepiaja, ale ja i tak czekam na wernisaz we Wroclawiu.
"a chuj wam w dupe, rzekl Chrystus do bezboznikow, ci na one slowa scisneli posladki, wierzac w cuda jakie Galilejczyk czynil"
Pozdrawiam serdecznie Tadeusz Tułasiewicz

From: Galeria Manhattan
To: WYSPA
Sent: Friday, February 11, 2005 5:03 PM
Subject: Z Galerii Manhattan
Waszą informację internetową odebrałam dopiero dziś (11 lutego), dziś też przeczytałam spóźnioną informację Gazecie Wyborczej o kolejnej rozprawie Doroty. Nie jest to możliwe aby dotrzeć z Łodzi do Gdańska i wspierać Dorotę bezpośrednio. Wspieramy ją tutaj mocno duchowo. Proszę jej to przekazać. Zdarza się, że środowisko twórców trudno jest zintegrować.
Krystyna Potocka-Suwalska

Dnia 15-02-2005 o godz. 16:29 Wlodzimierz Galant napisał(a):
Oczywiste jest, ze jakiekolwiek proby karania Pani za Pani prace o charakterze artystycznym - niezaleznie od tego, jaka jest ich wartosc, jakosc i jakie były intencje towarzyszace ich powstaniu - jest dowodem na to, ze "nowe wraca", tyle, ze cenzura zamiast na Mysiej, ma siedzibe na Miodowej. Tak czy owak - katastrofa. Na szczescie do krajow cywilizowanych "najwazniejsze" polskie problemy poczatkow XXI wieku nie docieraja. W przeciwnym wypadku wstyd byloby się przyznac, ze jest się Polakiem.
Pozdrowienia
Wlodzimierz Galant, Kopenhaga

Dnia 5-02-2005 o godz. 0:14 Adam Suprynowicz napisał(a):
Uważam, że sztuki nie wolno krępować w żaden sposób, nawet jeśli nie odpowiada mi jej wymowa. Tak nie jest w tym wypadku, tym głośniej więc krzyczę: nie! dla wszelkiego rodzaju cenzury i "dyktatury ciemniaków".
Adam Suprynowicz - dziennikarz, Warszawa

Dnia 5-02-2005 o godz. 11:43 krzysztof B. napisał(a):
Mimo, iż prace p. Doroty wzbudzają we mnie niesmak, jednak jako artystce udzielam poparcia. Tak, żenującym jest fakt - proces.
Pozdrawiam Anna Grodzka - Bednawczyk, Wrocław

Dnia 15-03-2005 o godz. 18:00 Romuald Siwicki napisał(a):
Popieram Panią Dorotę i jej starania o godne miano artysty. Potępiam natomiast działania czarnej chołoty związanej z krk. Jeśli zabraknie tak odważnych ludzi jak Pani Dorota, to już teraz warto by poszukać ciężkiego kamienia aby uciec od tej plugawej organizacji jaką jest kościół katolicki. Ale trzymajmy się razem ina pohybel zdrajcom narodu.
Romuald Siwicki
Dnia 15-03-2005 o godz. 18:29 Romuald Siwicki napisał(a):
Aha. Jeszcze raz ja.Pani Doroto, niech pani powie tym wszystkim oszołomom,i zapyta gdzie wiszą genitalia Chrystusa na Sagrada Familia w Barcelonie. Z tego co ja wiem (bo widziałem) to na krzyżu. Tak mi się wydaje, że sędzina ma h..a w głowie a myśli pochwą, a jak był to sędzi to chyba mu się już gnie i jest o wszystko wściekły. A po za tym, to są na usługach krk zakłamani obłudnicy. Jeszcze się odezwę. Podziwiam Panią i popieram.
Romuald Siwicki

Dnia 16-03-2005 o godz. 17:26 agrio napisał(a):
popieram Nieznalską proces jest absurdalny jak system i świadomość "Polaków"
agrio ka.

Dnia 16-03-2005 o godz. 15:59 Marlena napisał(a):
NIE ZGADZAMY SIĘ BY SĘDZIA DECYDOWAŁ CO MOŻNA OGLĄDAĆ W GALERII SZTUKI!
Święte słowa! Nie zgadzamy się także, by dyktowano nam jak mamy odbierac współczesną kulturę i sztukę, co mamy o niej myśleć i z czym ją utożsamiać. Jakie znaki możemy wykorzystywać nie łamiąc ogólno przyjętych norm społecznych i które to te "dobre" a które te "złe"? kto nam narzuci jak mamy o tym myśleć? Państwo? Kościół? Sąd? Ustawodawca? No kto? czy nie my sami gwoli swego rozwoju, i wolności przede wszystkim, wolności słowa, wyznania , przekonań, wolności danej człowiekowi jako istocie, pierwotnie, archaicznie, od zawsze, z natury - nie z woli jakiś praw czy na mocy ustaw - powinniśmy decydować o tym co, jak i o czym myślimy? To herezja, to niedorzeczność, to umysłowa i przekonaniowa prohibicja! Mówimy NIE wszelkim próbom wpływania i manipulowania naszym wolnym wyborem, naszymi skojazeniami, naszą ekspresją twórczą, naszym wyrażaniem siebie, tego co myślimy i co czujemy. Zgadzam się, że istnieją pewne granice, za które wykraczając wstępujemy na miękki i grzązki grunt społecznych przyzwoleń. Żyjemy w społeczeństwie , jesteśmy jego częścią, tworzymy je-chcemy je tworzyć-na swój sposób, własną kreatywnością, wolnością, dzięki wolności i poprzez nią i na niej. Jednak nie mamy wpływu na subiektywny odbiór czyjegoś sposobu myślenia.Czy to oznacza,że należałoby zaniechać wszelkiej tzw. kontrowersyjnej sztuki, bo istnieje prawdopodobieństwo,że ktoś poczuje się urażony? Jeśli będzie to jedna osoba to niby nic się nie stanie, ale jak to będzie większość? To co? Co wtedy? marginalizacja, wykluczenie?Sprawa w sądzie? Co to za bzdura?! Może w ogóle zaniechajmy kultury, przeistoczmy transgresję w regresję i będzie spokój. Tylko dla kogo? Ale czy nie możemy się po prostu rozwijać? i mam tu na myśli szeroko pojęty samorozwój.
Dorotko jestem z Tobą, popieram Cię, i uważam,że Twój przejaw wolności przekonań i ekspresji kulturowej został niesłusznie stłumiony.
A dla tych co uważają inaczej mam tylko jedno stwierdzenie: sztuka jest Wam obca, nie rozumiecie jej, nie obchodzi Was. Angażujecie sie w nią wtedy, gdy poczujecie, że narusza jakieś Wasze zastane przekonania. Jednak jest w tym i nutka radosna - rusza cokolwiek, jednak Wy tego i tak nie dostrzegacie, albo dostrzegać nie chcecie. To tyle.
Pozdrawiam
Marlena Kowalska vel merlinka

Dnia 15-03-2005 o godz. 17:43 Alan Harrison napisał(a):
Hello, Dorota,
Just a quick line to wish you good luck in your court case tomorrow. Sorry I can't come to Gdansk to support you - it's a long way! - but we have our own problems here at the university, where we are trying to stop it from sacking 60 lecturers (including me!) and we have an important meeting tomorrow.
Best wishes,
Alan Harrison

Dnia 16-03-2005 o godz. 18:42 Agieszka Jackl napisał(a):
WITAJ DOROTO,
SLYSZALAM WLASNIE ZE MASZ DZISIAJ ZNOWU SAD. SZKODA,ZE SIE TAK POZNO DOWIEDZIALAM BO MOGLABYS UZYC MOJE IDEE ZEBY PRZECIWSTAWIC SIE ATAKOWI. TO CZYM SIE ZAJMUJE TO UZYWANIE FILOZOFII DO ROZUMIENIA ZJAWISK SPOLECZNYCH.
KIM JEST CZLOWIEK I O CO CHODZI W JEGO ZYCIU TO JAK WIESZ JEST ROZNIE UJMOWANE PRZEZ KOLEJNE I ODDALONE W CZASIE CYWILIZACJE. WLASCIWIE MOZNA POWIEDZIEC, ZE ZAJMUJE SIE DEFINICJA SYTUACJI BYCIA CZLOWIEKIEM W ROZNYCH UKLADACH ZIEMSKICH I CZASOWYCH. CZYLI MAMY TU KONSTRUKCJE POCHODZACE Z ROZNYCH CYWILIZACJI, Z ICH B O G A M I, HISTORIA TYCH BYTOW I ICH ODNIESIENIAMI DO SWIATA LUDZKIEGO. JAK WIESZ TE KONSRUKCJE MOCNO SIE MIEDZY SOBA ROZNIA ALE TEN "RELATYWIZM" JEST OCZYWISCIE BARDZIEJ DO WYPATRZENIA Z ZEWNATRZ. GENERALNIE ZYJEMY JAKBY W MATRIXIE. ROZNE UJECIA ZYCIA LUDZKIEGO I KAZDORAZOWO ODMIENNE WYPOZIOMOWANIE, POUKLADANIE DOBRA I ZLA. OCZYWISCIE DLA ZYJACEGO WEWNATRZ DANEJ KONSTRUKCJI WSZYSTKO W NIEJ MA WYMIAR JEDYNY. BEDZZIE ON POTEPIAL I ZWALCZAL TO CO NIE JEST W PELNI JEGO MATRYCA, SZCEGOLNIE GDY UDERZY TO W BAZOWA CZESC WZORCA. ALE TERAZ DALEJ, BO NIE CHODZI MI TU PO PROSTU O UNAOCZNIENIA PRZEJAWIANIA SIE RELATYWNOSCI WARTOSCI I SWIATA, KTORA ZRESZTA DLA MNIE SAMEJ NIE JEST PRAWDA - PRAWDA JEST ONA TYLKO DLA TYCH KTORZY ZYJA WEWNATRZ SWIATA I W PELNI SIE Z NIM UTOZSAMIAJA. OCZYWISCIE DLA MNIE PEWNE WARTOSCI SA ZAWSZE NAJWAZNIEJSZE. WATEK TEN POMIJAM BO NIE JEST ON TU ISTOTNY JEST POZA TYM NASTEPNA ISTOTNA SPRAWA, TU ODSYLAM CIE CO NIECO DO JUNGA, OTOZ BOGOWIE TO INACZEJ ARCHETYPY -PEWNE DUCHOWE KONSTRUKCJE, OBDARZONE ENERGIA DUCHOWA ALE POZALUDZKIE -JEDNAK ZYJACE POPRZEZ LUDZI, NIE TYLKO ALE WYRAZISCIE .TE MOCE CZY PRZEJAWY ISTNIENIA ZAKORZENIONE SA W NIESWIADOMOSCI ZBIOROWEJ. TAM JEST ICH WLASCIWY DOM. LUDZIE ZWYKLE BYLI UWZNIOSLANI POPRZEZ KONTAKT CZY WZOROWANIE SIE NA NICH - VIDE KONCEPCJA HEROSOW.
CZESTO SPOTKANIE TO KOJARZYLO SIE Z POZADANIEM, PRAGNIENIEM. BOGOWIE BYLI WLADCAMI SWIATLA I ROZKOSZY -CHOC OCZYWISCIE CZESTO PODLEGALI TEZ WYZSZEJ INNEJ MOCY W TEJ MIERZE. ENERGIA SEKSUALNA I UCZESTNICZENIE W NIEJ LACZYLO SIE Z BRANIEM UDZIALU W ZYCIU W Y Z S Z Y M. TAK BYLO KIEDYS. W PEWNYCH CZSACH SZCZEGOLNIE. JEDNAK NIE CHODZI MI ZNOWU O TROPIENIE PRZESZLOSCI I DOMAGANIE SIE JEJ PRZYWROCENIA -BYLOBY TO IDIOTYCZNE. CHODZI O COS INNEGO. OCZYWISCIE W CHRZESCIANSTWIE NIE USWIECONO PRZEZYC WEWNETRZNYCH CZLOWIEKA DOPOKI NIE MAJA ONE WSPOLNEGO STYKU Z DOSWIADCZENIAMI WYNIKAJACYMI Z PRZEZYWANIEM PRZYKAZAN. TU CZLOWIEKA USILOWANO ULEPSZYC W RAMACH I POPRZEZ ZYCIE W PEWNEJ OKRESLONEJ WSPOLNOCIE. SILY NIESWIADOMOSCI USILOWANO -PATRZAC NA TO MATRIXOWO - OKIELZNAC SPYCHAJAC JE CALKOWICIE W NIESWIADOMOSC. JEST W TYM OCZYWISCIE OGROMNA NAIWNOSC ALE MOZNA WCZUC SIE W OWE PODSTAWOWE PRAGNIENIA DOBRA I CALKOWITEGO WYRUGOWANIA ZLA. ZLA Z ZYCIA INDYWIDUALNEGO A TYM SAMYM GRUPOWEGO. NIE MA TU MOWY O KONIECZOSCI ZROWNOWAZENIA DUALIZMOW ,CZY CZLOWIEKA I ANI SLOWA O MOZLIWOSCI ROZWOJU INDYWIDUALNEGO. JEST TO OCZYWISCIE PEWIEN SEN O DOBRZE, KTORY ZRESZTA WYMUSZA NA POSZCZEGOLNYCH LUDZIACH WIEKSZA ODPOWIEDZIALNOSC ZA SAMEGO SIEBIE BO POMIEDZY PRZYKAZANIAMI A BOGIEM JEST DUZO PRZESTRZENI. OCZYWISCIE ORGAZM JEST POZA DUCHOWOSCIA ZWIAZANA Z KRZYZEM. JEDNAK NASZ CZAS PRZYNOSI NAM INNE PRAGNIENIA. PRZECZUWAMY COS CO NADCHODZI A CZEGO JESZCZE NIE POTRFIMY NAZWAC. DUCH ZAWSZE ZMIENIA SWOJE OBLICZE PRZYNOSZAC NAM NOWA ZIEMIE I N O W Y C H LUDZI. I MOZE WLASNIE WDARL SIE ON NA TWOJ OBRAZ.
AGNESS DELPHINE
WEJDZ NA WYSZUKIWARKE, ZNAJDZ STRONY GNOSIS TAM JEST MOJ TEKST O JUNGU - 8 NR GNOSIS 1996 ROK CZY COS TAKIEGO -JUNG A WSPOLCZESNOSC
PA

Dnia 6-04-2005 o godz. 13:44 jedrzej pawlowski napisał(a):
Dorotko trzymaj się dzielnie. Wysyłam Ci dużo dobrych życzeń. Odważyłaś się myśleć i prowokować - przerażeni sztywniacy poczuli że ich wizja świata chwieje się. Nie bądż na nich zła - to głupole... Jesteś bardzo pozytywną postacią dla mnie i mam nadzieję, że poradzimy sobie ze wszystkim. Pozdrawiam z całych sił, niech żyje sztuka!
Jędrzej

Dnia 7-03-2005 o godz. 11:09 Piotr PaŸdzierko napisał(a):
Dorota trzymaj się, dasz radę :-)
Piotrek

Dnia 9-04-2005 o godz. 20:18 Artur Jaworski napisał(a):
to prawda nie zgadzam sie by kler katolicki, zacofane katolickie społeczeństwo, ani sąd wyznaniowy decydował co mamy ogladać w galeriach.
Dorota trzymaj się.
Artur Jaworski

Dnia 13-04-2005 o godz. 14:12 PC napisał(a):
Kobieto jak możesz? Nie mas pojęcia o sztuce to zajmij sie zmywaniem garów a kutasa to sobie przypinij na czole.
pozdrawiam i życzę miłego dnia

Dnia 23-04-2005 o godz. 1:09 H.J.Kucz napisał(a):
Szanowna pani Doroto
Na podstawie jednej Pani pracy trudno mi nazwać się wielkim miłośnikiem Pani twórczości (a innych prac nie niestety nie widziałem) pragnę jednak wyrazić Pani moje uznanie za odwagę twórczą, za przekraczanie utartych szlaków. To przykre, że stała się Pani ofiarą nawiedzonych oszołomówi stronniczych sędziów (RP dziś znaczy Republika Papieska) mam nadzieję, że nie ugnie się Pani pod nagonką i w końcu znajdzie się trybunał, który wskaże kto jest winien, że żyjemy w ciemnogrodzie i pozwoli Pani na uprawianie wolnej sztuki bez kagańca nakładanego przez katolicki kler rzekomo wolnym ludziom...
Powodzenia życzę.
Henryk Janusz Kucz
Koszalin


From: Michał Mędrzak
To: wyspa_mode@wp.pl
Sent: Thursday, March 31, 2005 9:31 AM
Subject: Dla P. Doroty Nieznalskiej

Szanowni Państwo,

Z uwagi na trudności z odnalezieniem kontaktu do Pani Doroty Nieznalskiej zwracam się do Pańśtwa z następującą sprawą:

Rozgrywające się wydarzenia w sądzie gdańskim głęboko mnie poruszyły. Wstrząsające są dla mnie:
- Po pierwsze: Kwestionowana wolność wyrazu artystycznego
- Po drugie: Brak jakichkolwiek prób interpretacji spornych dzieł Pani Doroty Nieznalskiej, zmierzających do wskazania różnorodnych możliwych przekazów daleko wykraczających poza spłyconą interpretację odwołującą się do taniej prowokacji religijnej. > - Po trzecie: Skandaliczne, niegodne, okrutne zachowanie rzekomo pokrzywdzonych tzw. katolików wobec Pani Doroty Nieznalskiej w trakcie trwającego postępowania sądowego.

Jestem przekonany, że powyższe okoliczności są dla Pani Doroty Nieznalskiej przyczynkiem wielu osobistych cierpień. Pogarda z jaką spotyka się podczas postępowania winna być szeroko potępiona. Dlatego proszę, o ile to możliwe, o przekazanie słów najgorętszego wsparcia oraz życzeń siły, uporu i wytrwałości w zmaganiach z ludzką głupotą, chamstwem i ksenofobią.

Dyskusja o zasadności wykorzystanych przez Panią Dorotę środków wyrazu winna odbywać się nie w sądzie ale na łamach prasy artystycznej, w kuluarach galerii i innych stosownych miejscach. Podejmujący tę dyskusję winni być uzbrojeni w odpowiednią wiedzę, sprawność intelektualną i wyczucie - zarówno społeczne jak i artystyczne. Nie zaś w nienawistne słowa, ciasne umysły i pięści zaciśnięte na różańcach. Osobiście odcinam się od katolicyzmu, chociaż w tym duchu zostałem wychowany. Nasuwa się jednak refleksja, że to rzekomi katolicy dopuszczają się jawnej obrazy zarówno idei jak i symboli religijnych, w imieniu których występują z rzekomą obroną.

Wierzę, że korzystne dla Pani Doroty Nieznalskiej orzeczenie niezawisłego sądu będzie wyrazem rozsądku i poszanowania praw jednostki, którymi rządzi się nasz system prawny gwarantowany Konstytucją. Mam nadzieję, że będzie również świadectwem, iż tak kuriozalne postępowania sądowe nie powinny w przyszłości nadwerężać fizycznie i moralnie powagi Sądu.
Ze skromnymi ale szczerymi wyrazami otuchy
Michał Mędrzak


Dnia 30-05-2005 o godz. 20:29 napisał(a):
Szanowna Pani.
Podziwiam Panią za sam fakt, iż Pani w tym bierze czynny udział.
Powiedzenie-dajcie człowieka, a paragraf my mu damy w tym kraju jest nadal aktualny.
Cofamy sie do Średniowiecza.
Pani życzę powodzenia i wytrwałości.
Z poważaniem.
L.Laskowski

Dnia 4-06-2005 o godz. 22:00 Mikołaj napisał(a):
Uważam, że sztuka ma pełne prawo obrażać w imę ukazania różnych problemów. Dla mnie sztuka nie ma granic i jest jedynym narzędziem do wyrażania wolności i swobody wypowiedzi.
Mam nadzieję że uniewinnią tą panią.


Dnia 15-06-2005 o godz. 21:36 Kalina Nagórska napisał(a):
Jak najbardziej popieram pani działania artystyczne. Uważam, że nie obraziła pani odzczuć religijnych społeczeństwa.Zadaniem artysty jest wychodzic poza schematy postrzegania. Absurd całej sytuacji i rozpraw, które sie odbyły przeraża mnie. A najbardziej już fakt, że osoby "poszkodowane" postanowiły wnieść oskarżenie na podstawie przekazów medialnych, w rzeczywistości nie widząc wystawy...
Natomisat galerie "Arsenał" w Białymstoku znam, tak samo jak środowisko i charakterystyczne cechy ludzi, którzy tam mieszkają.Gratuluję przezorności w tej sprawie.
Mam ogromną nadzieję, że cała sytuacją rozstrzygnie sie na pani korzyść. W końcu niby Polska to wolny kraj:)
Kalina Nagórska

Dnia 16-06-2005 o godz. 20:08 TADEUSZ TUŁASIEWICZ2 napisał(a):
> ----- Original Message -----
> From: TADEUSZ TUŁASIEWICZ2
> To: Dorota Nieznalska
> Sent: Thursday, June 16, 2005 7:50 PM
> Subject: List poparcia i na temat...
Wrocław, dnia 16.06.2005.

Kochana Pani Doroto
Znowu zebrało mi się na pisanie do Pani. Spowodowane to jest niespotykanymi atakami ślepych z nienawiści pseudo członków prawicy i tych co to "modlą się po figurą a diabła mają za skórą". No i między innymi o to chodzi w ataku na Pani prace. Przecież większość zidiociałej dewocji nigdy nic więcej oprócz krzyża i krucyfiksu nie widziała, a o tym co tam jest zainstalowane tylko słyszała.
Mam nieprzyjemne uczucie, że po jesiennych wyborach będą się do nas jeszcze bardziej dobierać a Polska stanie się prawicowym katolandem z cenzurą i policją strzegącą moralności. Nas pozamykają w obozach względnie w "psychuszkach". Będą nam wydłubywać oczy, wyrywać języki, nawracać krzyżem i mieczem a Panią na pewno spalą na stosie. I wtedy wreszcie będziemy wzorem dla całej zjednoczonej Europy, ale tylko jako pożywka dla niewybrednych żartów , opowiastek i komiksów. Niedługo będą od nas wyruszać wyprawy krzyżowe nawracać niewiernych i inaczej myślących - w imię tolerancji,równości i normalności.
Kiedy Pani zawita do Wrocławia na tej swojej miotle, zanim spalą Panią na stosie razem z Harym Potter'em, który też latał na miotle....a, kiedyś byliśmy krajem, w którym najwcześniej w całej Europie wygasły stosy......
Serdecznie pozdrawiam i głowa do góry.
Tadeusz Tułasiewicz

Dnia 17-06-2005 o godz. 0:37 napisał(a):
> Wyrażam swoje poparcie dla Doroty Nieznalskiej i jednocześnie oburzenie z powodu marnowania pieniędzy i czasu pracowników wymiaru sprawiedliwości z powodu "polowania na czarownice" organizowanego przez polskich neonazistów powołujących się na groteskowe i nielogiczne prawo o "odpowiedzialności za obraże uczuć religijnych".
> Jestem ciekaw kto sformułował i czy wogóle, czym są "uczucia religijne" i na czym ma polegać proces ich "obrazy", bo jeśli na tym, że ja jako wyznający dany światopogląd np. rzymski katolicyzm mogę podać kogoś do sądu bo nie akceptuję tego, że ktoś ma inny od mojego pogląd na świat, jego istotę, pochodzenie i nie przywiązuje wagi emocjonalnej do przedmiotó martwych jak krzyż rzymski czy grecki a zdjęcie genitaliów nie stanowi dla niego tak jak dla mnie symbolu obrazy to równie dobrze mogę się powołać na to prawo podając pod sąd każdego o cokolwiek co nie narusza mojej fizyczności a jedynie kompleksy i urojone wartości, np. o to że w mojej obecności ziewał przed kościołem. Czyż to nie nonsens, że ludzie chorzy w tym kraju mają prawo obwiniać np. artystów za swoje poczucie nieszczęścia? A ci muszą podlegać procedurze sądowej?
Takiej parodii pobożności i religijności mówię stanowczo NIE !!!
JAKUB POLEWSKI

Dnia 21-06-2005 o godz. 11:24 Hansa napisał(a):
Odwagi, Szanowna Pani!
Właśnie oglądam w telewizorze (tv 4) wywiad z Panią.
Przypomnę : wystawę Amedeo Modiglianiego w prywatnej galerii w Paryżu nakazano natychmiast zamknąć, bo (jak uzasadniała policja) naga modelka na jednym z aktów "miała włosy" (łonowe). Wystawę zamknięto. Co czasy - to obyczaje.
Niech Pani tworzy dalej z pasją. Niech Pani nie zbraknie odwagi w tej sytuacji. Niech Pani NIE "pojedzie" na skandalu, bo Pani sztuka sama w sobie jest dobra!
Będę wszelkimi sposobami protestować przeciwko hańbie, jaką wyrok wydany na Panią w imieniu RP - a więc i w moim! - hańbi całą Polskę i wszystkich Polaków.
Z wyrokami się nie polemizuje? Polemizuje! Ja ten wyrok, jak wielu ludzi, których znam, oskarżam o polityczną stronniczość i kołtuństwo. Odmawiam temu wyrokowi prawa do legalności, bo nie został wydany w imieniu RP, tylko pod presją i w imieniu bandy oszołomów.
Ale - oszołomy przeminą, nazwiska owego składu sędziowskiego do historii hańby przejdą, a Pani - pozostanie symbolem. Dobrym symbolem.
Serdecznie pozdrawiam,
Sławomir Majewski
Gdańsk

Dnia 6-07-2005 o godz. 16:16 Robert napisał(a):
Pani Doroto !
Jak powiedział Wolter: "nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów". Przyznaję nie rozumiem Pani sztuki, jednak w pełni popieram Pani prawo do tworzenia jej. Zmusza pani ludzi do myślenia, nie jest pani w swoich dziełach "poprawna politycznie", ma Pani odwagę wyrazić siebie. —yczę Pani przetwania trudnych chwil, stworzenia jeszcze niejednego dzieła, wobec którego nie będzie można pozostać obojętnym. A Ci którzy Panią atakują: No cóż, faryzeusze i obłudnicy znani są nie od dziś.
Z Poważaniem Robert Wucke

Dnia 11-07-2005 o godz. 13:20 Rawen Sp. z o.o. napisał(a):
popieram, precz z klechami.
jarosław płucieńczak

Dnia 31-03-2005 o godz. 9:31 Michał Mędrzak napisał(a):
Szanowni Państwo,
Z uwagi na trudności z odnalezieniem kontaktu do Pani Doroty Nieznalskiej zwracam się do Pańśtwa z następującą sprawą:
Rozgrywające się wydarzenia w sądzie gdańskim głęboko mnie poruszyły. Wstrząsające są dla mnie:
- Po pierwsze: Kwestionowana wolność wyrazu artystycznego
- Po drugie: Brak jakichkolwiek prób interpretacji spornych dzieł Pani Doroty Nieznalskiej, zmierzających do wskazania różnorodnych możliwych przekazów daleko wykraczających poza spłyconą interpretację odwołującą się do taniej prowokacji religijnej.
- Po trzecie: Skandaliczne, niegodne, okrutne zachowanie rzekomo pokrzywdzonych tzw. katolików wobec Pani Doroty Nieznalskiej w trakcie trwającego postępowania sądowego.
Jestem przekonany, że powyższe okoliczności są dla Pani Doroty Nieznalskiej przyczynkiem wielu osobistych cierpień. Pogarda z jaką spotyka się podczas postępowania winna być szeroko potępiona. Dlatego proszę, o ile to możliwe, o przekazanie słów najgorętszego wsparcia oraz życzeń siły, uporu i wytrwałości w zmaganiach z ludzką głupotą, chamstwem i ksenofobią.
Dyskusja o zasadności wykorzystanych przez Panią Dorotę środków wyrazu winna odbywać się nie w sądzie ale na łamach prasy artystycznej, w kuluarach galerii i innych stosownych miejscach. Podejmujący tę dyskusję winni być uzbrojeni w odpowiednią wiedzę, sprawność intelektualną i wyczucie - zarówno społeczne jak i artystyczne. Nie zaś w nienawistne słowa, ciasne umysły i pięści zaciśnięte na różańcach. Osobiście odcinam się od katolicyzmu, chociaż w tym duchu zostałem wychowany. Nasuwa się jednak refleksja, że to rzekomi katolicy dopuszczają się jawnej obrazy zarówno idei jak i symboli religijnych, w imieniu których występują z rzekomą obroną.
Wierzę, że korzystne dla Pani Doroty Nieznalskiej orzeczenie niezawisłego sądu będzie wyrazem rozsądku i poszanowania praw jednostki, którymi rządzi się nasz system prawny gwarantowany Konstytucją. Mam nadzieję, że będzie również świadectwem, iż tak kuriozalne postępowania sądowe nie powinny w przyszłości nadwerężać fizycznie i moralnie powagi Sądu.
Ze skromnymi ale szczerymi wyrazami otuchy
Michał Mędrzak
Bielsko-Biała

Dnia 18-07-2005 o godz. 23:39 Piotr Michon napisał(a):
Witam.
Nie jestem żadnym znawcom sztuki ale Twoje prace bardzo mi się podobają.
Plakat z 2005r MOJE ŻYCIE MOJA DECYZJA jest niesamowity.
Pamiętaj że są w Polsce jeszcze normalni ludzie. Ja i moi znajomi jesteśmy z Tobą.
Trzymaj się i rób dalej to co robisz bo świetnie Ci wychodzi :)
Pozdrawiam serdecznie, Piotr Michoń

Dnia 8-08-2005 o godz. 19:29 Mariusz Najwer napisał(a):
Prawa polskiego nie sposób egzekwować, tak więc od czasu skazania Doroty Nieznalskiej do mojego życiorysu dołączyłem motto: "Contra legem" (łac. przeciw prawu).. pozdrawiam i oby ludzi ktoś kiedyś uświadomił, zwłaszcza ślepych katolików..

Dnia 9-08-2005 o godz. 11:30 Wojciech Aleksandryjski napisał(a):
Proces Doroty Nieznalskiej uważam za skandal. Zarzuty jakie się jej stawia są próbą ograniczenia wolności wypowiedzi artysty oraz obywateli w ogóle i wynikają z pomieszania rozdziału tego co wiąże się ze światopoglądem budowanym na religii a w tym wypadku opresywnego wobec ludzkiej seksualności Kościoła Katolickiego i wolności jaką powinno zapewniać swoim obywatelom Państwo Polskie.
U podstaw cywilizacji i demokracji stoi wolność i swobodny przekaz idei oraz rozumienia tego co niesie ze sobą tradycja, Dorota Nieznalska wykazuje się postawą godną pochwały, ponieważ próbuje dyskutować na temat tego co niektórym wydaje się oczywiste.
Popieram jej działania, jej sztukę i sprzeciwiam się wszelkim formom ograniczania wypowiedzi artystycznej.
Wojciech Załuski
Student filozofii

Dnia 11-08-2005 o godz. 20:02 napisał(a):
Choć sam nie jestem zachwycony sztuką Pani Nieznalskiej, uważam że ma ona prawo do manifestowania w takiej formie swoich przemyśleń i odczuć. Krytykę twórczości Pani Doroty mozna było wyrazić na wiele sposobób, odbyło sie to jednak w klimacie totalnej groteski, zawiści i prymitywnego zaślepienia osób uważających się za "obrońców moralności".
Krzyż jest symbolem znanym od tysiącleci, nie związanym jedynie z religią chrześcijańską, a nawet jesli pojawia się on w kontekście męki Chrystusa, można go interpretować na tysiące sposobów podobnie jak męskiego członka. Zestawienie tych dwóch elementów najcześciej utożsamianych z "męką" i "prokreacją" wraz z filmem ukazującym trening fizyczny da się zinterpretować na wiele sposobów, tym razem zostały wzięte pod uwagę jedynie odczucia bardzo prostych, nie potrafiących sie nawet wysłowić starszych, nie tolerancyjnych ludzi. Liga Polskich Rodzin zyskała tani poklask, a wrzeszczący i zamknięci na jakiekolwiek argumenty pseudo patrioci z flagami na wędkach mają dziś poczucie spełnienia dobrego uczynku. Szkoda tylko ze to wszystko przypomina kreskówkę albo skecz Monty Pythona.
Marcin Krawczyk

Dnia 29-08-2005 o godz. 0:53 Ultra Blanc napisał(a):
Pani Doroto to niewiarygodne, że w wolnym kraju artysta musi walczyć o własną wolność.
Mam nadzieję, że cały proces zakończy się szybko i pomyślnie.
Całym sercem jestem z Panią.
Marcin Małecki.

Dnia 6-09-2005 o godz. 15:25 Jacek Podgórski /Landscape napisał(a):
NIE ZGADZAMY SIĘ BY SĘDZIA DECYDOWAŁ CO MOŻNA OGLĄDAĆ W GALERII SZTUKI !
Zgadzam się w stu procentach z panią Doroto. Jako artysta jak i filozof chciałbym złożyc moje wyrazy szacunku jaki żywie za pani instalacje, jest ona rewelacyjna. Nie dosć, że reprezentuje nowa jakość w sztuce (zjawisko transgresji itp.) to doskonałym przykładem próby przełamania tabu.
Nikt nie ukarał twórców takich obrazów artystycznych jak np. Takeshi Miike (jego filmy chacza o ektremalny gore, pornografie dziecięcą nawet), twórców horrorów wogóle, czy fotografów np. Saudka. Takie osoby jak Pani sa potrzebne społeczenstwu. Choćby jako 'ofiary' - trzeba przeciez poniesc jakies konsekwensje aby złamac konwencje inni tez pójda za ciosem i w koncu prawdziwy obraz estetyczny sztuki nowoczesnej bedzie mozliwy do odczytu. Niestety zyjemy w epoce konajacego jadowitego postmodernizmu - kler sam sie zjada, nacjonalizm 'rodzinnych' wypali sie ... Do sztuki polityka nie powinna sie mieszać??? Klapki społeczenstwó spadną jak zrozumieją niektórzy, że trzeba dojrzeć. Jakby tak sie nie działo to pisartwo np. Foucolta nie było uważane za interesujące, Wittgenstein za to ze był gejem byłby wyklęty przez logików i filozofów a Leonardo da Vinci uwazany w medycynie za nekrofila. Identycznie ma sie sprawa jesli chodzi o muzyke - jesli polacy (chodzi mi tutaj o przedstwicieli byłego ZChNu i innich pseudo demagogó) są tacy zdewociali, mściwi i głupi to powinni ukarac każdego żydowskiego muzyka rozpoczynając od Weberna koncząc na Messienie.... za co ? Za krzyze w Jedwabnem, za II wojne Światową itp. :-) Czysta głupota we wszystkim widziec spisek żydwosko- masoński, sprzeciw jedynemu Chrześcijańskiemu Bogu.
Podsumowując jeszcze raz ukłon dla prawdziwej i nowoczesnej próby ku nowym standardom estetycznym. A dla 'dewotów' oklaski niech wam bozia łaski ześle.
Jakiekolwiek narzucanie warunków aryscie w stosunku do jego dzieła (wyrok sądowy czy tez zakaz publikacji) jest prawnym naruszeniem jego statutu!!! Jest to dosłownie zamach na życie, na czyjes 'techne' (słowo to wiadomo ma wiele znaczeń). W szwajcarii taka sytuacja nie miała by miejsca - ale u nas zaścianek.
Pozdrawiam
Jacek S. Podgórski

Dnia 8-09-2005 o godz. 22:52 Onet napisał(a):
Popieram w całej pełni Panią Dorotę Nieznalską i jej dzialania artystyczne.
To skandal,że artysta nie może wyrażać swoich myśli i to w państwie demokratycznym. Ale mam wątpliwości,czy Polska jest w pełni demokratyczna. U nas rządzi kościół, a cenzura nadal istnieje.
Józef Kraska
Starachowice

Dnia 9-09-2005 o godz. 9:28 krystyna.wojtaszko@neostrada.pl napisał(a):
Popieram panią Dorotę. Artysta ma prawo wyrażać własne poglądy. Nikt nie każe nikomu oglądać tego, co nie chce i nikt nie powinien nikomu mówić, co wolno oglądać, a czego nie. Chyba to jest demokracja.

Dnia 11-09-2005 o godz. 22:00 Plonia19 napisał(a):
Popieram swobodę wypowiedzi artystycznej!!!
Pozdrawiam
Przemek Chłopecki

Dnia 14-09-2005 o godz. 9:18 Bartek ... napisał(a):
100% poparcia dla Pani Doroty! Wolność dla sztuki, słowa, wyznania! Precz z cenzurą! Precz z dewotami w moherowych beretach i Radiem Maryja! Precz z ciemnotą i zacofaniem! Nie dawajmy powodów, jako naród, żeby się z nas śmiano i szydzono z naszej zaściankowości! Pani Doroto! Inteligencja polska i ludzie światli są z Panią!
Bartłomiej Adamski

Dnia 15-09-2005 o godz. 10:17 hethell napisał(a):
Witam
czuje sie zbulwersowana cala sprawa. Polska pokazala ze tkwi w mentalnym sredniowieczu. Mam nadzieje ze po smierci papierza polaka nasz kraj przestanie byc ultra-katolicki. Sztuka nie moze byc ograniczana cenzura. Jesli jakis posel ma ukryte kompleksy i wlasne cialo jest dla niego nieprzyzwoite i wstydliwe nie jest to powod by wytaczac proces Pani Nieznalskiej. Mam nadzieje, ze caly procesz zakonczy sie tak jak w cywilizowanej Europie powinien. Artystka powinna zostac oficjalnie przeproszona i otrzymac odszkodowanie.
z pozdrowieniami
Karolina Oliwa

Dnia 20-09-2005 o godz. 20:58 napisał(a):
Szanowna Pani
Sztuce dawnej właściwe są eksponaty, i te są podziwiane. Sztuce żywej właściwe są eksperymenty, a te są krytykowane. I to jest właściwy porządek rzeczy.
Natomiast wyrok sądowy za dzieło sztuki to kuriozum na skalę głupoty tego narodu i w żadnym porządku rzeczy się nie mieści.
Pani prawem jako artysty, jest prezentować swoje dzieła, a prawem widza jest krytykować, chwalić, lub ignorować. i nic ponad to.
P.S.
Od kiedy to układ dwóch prostokątów jest świętością, a skrzyżowanie dróg to też świętość?
Bohdan Przekora - Szczecin

Dnia 24-09-2005 o godz. 7:09 Autoweteran napisał(a):
Jeśli już podejmie pani decyzję o leczeniu pomogę znaleźć dobrego psychiatrę.
Maciej.

Dnia 4-10-2005 o godz. 19:00 Sylwia Duleba napisał(a):
Absolutnie popieram działalność artystyczną pani Doroty. I jestem zdecydowanie przeciw ogłupiającej czarnej propagandzie, ktora tak lubi potępiać podobne zjawiska. Oczywiście, dzięki temu odwracają uwagę od dziesiątek skandali, ktorych udziałem są księża, biskupi i osoby związane z kościołem katolickim. To typowe zachowanie takie odwracanie kota ogonem. Łatwiej się wyżywać na młodej artystce i zapomnieć, że się ma kupę brudu za kołnierzem...

Dnia 6-10-2005 o godz. 19:51 wojtek napisał(a):
poieram tą artystkę w 100 procentach. jaka obraza uczuć religijnych? o czym oni pierdolą. przecież nie pokazała tej wystawy w kościele ani innym miejscu modłów. kto kazał pójść na tą wystawę któremukolwiek z tych kato-oszołomów. pieprzona stonka z watykanu powoli dopina swego.wojtek.

Dnia 31-10-2005 o godz. 0:11 neo-net napisał(a):
UWAŻAM ŻE PRZEGIEŁAŚ PAŁE !!!
SZTUKA NIE POWINNA WYWOŁYWAĆ NEGATYWNYCHCH UCZUĆ NP: NIENAWIŚCI !!!
TWOJA INSTALACJA WZBUDZA NIENAWIŚĆ !!!
--------------------
W polskim Internecie są setki milionów stron. My przekazujemy Tobie tylko najlepsze z nich! http://katalog.epf.pl/

Dnia 1-11-2005 o godz. 20:25 napisał(a):
Pani Doroto ten gnojek co panią skazał nie jest godny splunięcia. Ma poparcie czarnej struktury i dla tego muzg mu zjełczał. H. Drabczyk

Dnia 11-11-2005 o godz. 17:10 napisał(a):
Witam Panią.
Od dłuższego czasu jestem zainteresowany tematyką bdsm. Marzę o spotkaniu z Panią i dostaniu od Pani lekcji posłuszeństwa i pokory. Chciałbym aby wydawała mi pani różne polecenia do wykonywania. Przyznam, że bardziej lubię dominację psychiczną, nie przepadam natomiast za torturami zadającymi mocny ból.
Pozdrawiam
Pokorny niewolnik Nemo


Dnia 29-11-2005 o godz. 21:07 napisał(a):
Wyrażam poparcie dla Doroty Nieznalskiej i opowiadam się za całkowitą wolnością artystyczną w tym kraju.
Wojciech Rozkocha

Dnia 10-12-2005 o godz. 21:29 napisał(a):
...ale państwo, jeżeli w takowym funkcjonujemy ma prawo i obowiązek ograniczyć w zapędach chorych lub pseudocwanych artystów(?). Miernota, żeby zaistnieć potrzebuje prowokacji. Pseudointelektualne wypociny na stronie to nawet nie rozbijanie gówna na atomy. Za sto lat napewno nie będzie mnie ale Nieznalska ze swoimi "dziełami" na takim poziomie, również będzie dla ówczesnych w pełni nieznaną. Oczywiście nie karać bo Nieznalska już została ukarana - przecież to "dzieło" to takie GÓWNO.... i ewidentna prymitywna prowokacja, że szkoda klawiatury - a mówią, że Pan Bóg jak chce ukarać to najpierw......Młoda jesteś - jeżeli masz naprawdę talent - to do roboty. Podpisał: bywam antyklerykałem, antysemitą, antystrąkiem itp ale też nie antyesteta - frajer by nbierać się na taką TANDETĘ.

Dnia 3-01-2006 o godz. 14:01 napisał(a):
"NIE ZGADZAMY SIĘ BY SĘDZIA DECYDOWAŁ CO MOŻNA OGLĄDAĆ W GALERII SZTUKI!"
Jestem z Tobą! dołączam sie do protestu!
Agnieszka Kliczka
www.kliczka.a.waw.pl


Dnia 15-01-2006 o godz. 8:47 trojan napisał(a):
Każdy artysta ma ludzkie prawo wyrażania swojej istoty w widzeniu świata, nawet jeżeliby to urażało uczucia innych ludzi - albowiem nikt nikogo nie zmusza do oglądania, słuchania czy innego konsumowania całej "produkcji artystycznej".
Popieram zdecydowanie prace Pani Doroty Nieznalskiej i jej prawo do własnej idnywidualności artystycznej. Jednocześnie stanowczo protestuję przeciw ingerencji prawa w tą strefę życia artystycznego.
Z poważaniem
Henryk Szczepanik


Dnia 26-01-2006 o godz. 17:49 zupka napisał(a):
Nie zgadzam się z jakąkolwiek formą cenzury. Mamy podobno wolność wypowiedzi, również tej artystycznej. Nie tylko słowo, ale i obraz i dŸwięk muszą być wolne. Nie wszystkim musi się podobać, ale każdy ma prawo do własnej wypowiedzi na każdy temat. Komu się nie podoba niech nie czyta, (nie ogląda, nie słucha). Już kiedyś mieliśmy cenzurę, tylko nie wiedzieć czemu, obecnym cenzorom się ona nie podobała. Nie będę więcej pisać, bo dla mnie sprawa jest oczywista, NIE cenzurze!
Jola Fluks

Dnia 28-02-2006 o godz. 16:35 abigorre napisał(a):
....Wszak Ty jesteś niezmierzone dobro Którego nie wyrażą słowa Więc mnie od nienawiści obroń I od pogardy mnie zachowaj Co postanowisz, niech się ziści..Niechaj się wola Twoja stanie Ale zbaw mnie od nienawiści Ocal mnie od pogardy, Panie .....
To słowa piosenki J.Kaczmarskiego. Niestety nie przemawiaja juz do mnie. potrafie tylko nienawidziec i pogardzac polska prawica oraz ludzmi od "jedynej słusznej wiary i przekonań" dajacych prawo do okreslania sie mianem "prawdziwego Polaka".
Pozdrawiam Pani Doroto i życze duzo siły i odpornosci na ten taniec upiorów.
Wojciech T. Warszawa.

Dnia 12-03-2006 o godz. 19:44 Richard napisał(a):
Artysta ma prawo wypowiedzi, odbiorca prawo odbioru, krytyki lub uwielbienia. Patrzę na Pietę Michała Anioła i jestem zachwycony, patrzę na Pasję Doroty Nieznalskiej i jest OK, taki miała pomysł, patrzę na cyferki Opałki i śmiać mi się chce, mój syn też tak potrafi a ma dopiero 6 lat. Pozdrowienia dla pani Doroty.
Eligiusz Malinowski - Rybnik

Dnia 26-03-2006 o godz. 11:24 kaha@tlen.pl napisał(a):
Popieram Pani działania w zakresie swobód artystycznych, wyrażania swoich poglądów. Nie można dać się stłamsić cenzurze religijnej i fanatykom religijnym. Cenię Pani odwagę i jest dla mnie Pani przykładem, że nie wszyscy w tym kraju zdewocieli.

Dnia 29-03-2006 o godz. 0:33 Barbara Sikorska napisał(a):
Witam.
Przypadkowo trafilam na Pani stronę, wyszukujac glupoty Rydzykowych wyznawcow. Nie moge powiedziec zeby praca Pani pryzpadla mi do gustu, jestm bardziej za artyzmem gospodyni domowej upiekszajacej dom kwiatkami i wyszywankami, ale bardzo cenie sobie wolnosc slowa i wypowiedzi, ktora gwarantuje nam konstytucja. Dlatego tez pisze do Pani z moim poparciem, nie rozumiem jak mozna kogos oskarzyc za sztuke, to tak jakby Michała Anioła oskarzyc za nagosc w jego pracach, apsurd! Zreszta pojawia sie tez pytanie czy te osobo wogole byly na Pani wystawie, jaka wartosc ma komentarz, gdy ktos nie zna dzieła w oryginale! Z wielkim sercem dla Pani przyszlych prac i pracy jaka wykonuje mecenas popieram pani niewinnosc w tej sparawie!
Barbara Sikorska
matka i studentka


Dnia 7-04-2006 o godz. 8:36 Maria Ł. napisał(a):
Pani Doroto, jestem z Panią całym sercem. RP 3 i pół to oszołomski kraj. Te betony nie rozumieją sztuki i swój kapitał polityczny budują na tak kruchych hasłach jak "obraza uczuć religijnych". Jeżeli te religie są faktem, to nie ma lepszych czy gorszych. Ja np. uwielbiam kult szatana /to też pewna forma religii/. Ileż razy moje uczucia religijne były wyszydzane przez kler. Mimo, że żyjemy jednak w ciemnogrodzie, to ufam, że sądy są jednak sprawiedliwe. Będę œledził do końca przebieg procesu i ufam, że będzie po Pani myśli.

Dnia 16-04-2006 o godz. 11:41 tomek napisał(a):
Witam!
Przejdą od razu do sprawy najważniejszej. Z dużą uwagą i niepokojem śledzę Pani proces. Nie wiem, czy w jakikolwiek sposób pomogę, ale odkryłem ostatnio coś bardzo dziwnego, co może stać się jednym z argumentów na Pani korzyść. Zapraszam na mojego bloga, prowadzonego na serwisie gazeta.pl (gumut.blox.pl), w którym opisuję pewne mechanizmy zastosowane w instalcji "Pasja", a które, jak się okazuję, są wykorzystywane przez samych katolików. W załączniku wysyłam zdjęcie. Zapraszam na bloga i życzę powodzenia.
Tomek Gut


Dnia 20-04-2006 o godz. 8:46 czarek napisał(a):
Witaj Dorota!
Całkowicie popieram Twoją twórczość i posunięcia, bulwersuje mnie narzucanie swojej władzy/cenzury/widzimisie wszystkich władz którym wydaje się że to oni tak naprawdę rządzą i uzdrawiają społeczeństwo,niech ci wszyscy krzykacze którzy po kryjomu w ubikacji oglądają świerszyki wezmą sie za uzdrawianie innej sprawy ... ludzie głodują, mają niskie renty, emerytury i zasiłki a tym czasem niewinni moherowcy zbijają fortuny naszym kosztem,okradają nas, żyją w luksusach i nie wiedzą co z pieniędzmi robić rozkręcając coraz to smaczniejsze afery ... czy to jest cnotą rządu i kataniarzy ? - wszystkie ich penisy powinny wisieć na krzyżu za naszą krzywdę ... niech sie wezmą za złodzieji i morderców.. za mafie i bandytów, moim zdaniem żyjemy w wolnym kraju i mamy prawo wyrazić swoje zdanie i uczucia, coraz bardziej mam dość tych złodzieji w białych kołnierzykach, niedługo im podgardla pękną z nadmiaru pychy łakomstwa i głupoty.
Pozdrawiam. Cezary Lewicki, Poznań.

Dnia 27-05-2006 o godz. 21:58 jotbe54 napisał(a):
Popieram dzialalność artystyczną Doroty Nieznalskiej.
Emerytowany górnik Józef Brzozowski, Żory.

Dnia 28-05-2006 o godz. 22:10 napisał(a):
Szanowna Pani
Forma, w jakiej odczytuje Pani rzeczywistość - jest mi obca. Za skandal jednak uważam ograniczanie wypowiedzi artystycznej przez urzędników państwowych, urzędników Pana Boga oraz podjudzanych przez nich ludzi.
Proszę, aby nie przejmowała się Pani stosunkiem do dzieł swoich ludzi nikczemnych i robiła swoje.
Może za czas jakiś Pani widzenie świata - dzięki obustronnej ewolucji- stanie się mi bliskie.
Dużo zdrowia i wielu sukcesów życzy
Henryk Tymiński

Dnia 30-05-2006 o godz. 12:46 Liliana Janiak - POSKAL napisał(a):
Witam,
Mam nadzieję, że ktoś na sali sądowej w końcu przejrzy na oczy... niestety głupota ludzka nie zna granic.... dlatego trzymam kciuki...
Pozdrawiam
Liliana Janiak


< < < LISTY < < <

< < < do strony głównej < < <