Fri Jul 11 03:29:41 2003:
Popieram odważną artystkę, Dorotę Nieznalską w całej pełni. Pozdrawiam i życzę zwycięstwa nad Złem.
ó Egzorcyzmami wypędza się diabła. Wiedzą, mądrością, inteligencją, odwagą i godnością — Boga.
ó Wiara poniża.
ó „JEDEN PASTERZ I JEDNA OWCZARNIA”. — I niechybnie… jednomyślenie.
ó Wszyscy bogowie są diabła warci.
ó Modlitwa jest formą żebrania.
ó Modlitwa jest stuprocentowym aktem magicznym.
ó UJRZEĆ BOGA. Boga można zobaczyć tylko przez końskie okulary.
ó RELIGIA JEST ZŁEM. Każda religia jest złem, ponieważ propaguje patologiczny, paranoidalny i nieetyczny obraz rzeczywistości, blokując przy tym rozumienie naukowej interpretacji świata i człowieka.
ó Religijność i wiara są nienormalnym, poniżającym i atawistycznym stanem człowieka. Przy czym każda religia jest magiczną, najniższą ewolucyjnie formą interpretacji rzeczywistości wywodzącą się wprost z epoki kamienia łupanego. Religia jest magią. Bóg — fikcją.
ó GODNOŚĆ ARTYSTY. Być krytycznym. Choćby nawet był „jeden pasterz i jedna owczarnia”.
Jerzy Kijewski, pisarz, New York, 10 lipca 2003 r.
Jerzy Kijewski

Sun Jun 22 20:37:57 2003:

Sun Jun 15 00:30:58 2003:
Pisze właściwie dlatego ze nie przeraża mnie sama instalacja, a stasunek ludzi i tu proponuje zapoznac sie z tym co pisze KATOLICKI TERRORYSTA - otorz tak wierzacy i bogobojny człowiek wyzywa Dorota Nieznalską i zyczy jej by ją zabito (by cię pod rozstrzelali!!!!!!) wiec o kim to swiadczy???
To jak wspomniano nie pierwsza i nie ostatnia akcja ktora "krepuje" jak tylko mozna i stara sie wcisnąć nas w sztywne ramy "wiary" i to najczęściejj blednie pojetej i wyznawanej przez fanatykow. Wystarczy spojrzec np na akacje "NIECH NAS ZOBACZA" ktorw w moim przekonaniu nie urażała niczego i jak trafnie zostalo to już tu zauważone razi tylko "prostych, nieskomplikowanych ludzi ktorzy najczęściej się boją czegos bo nie rozumieją".
Nie obchodzi czy ta instalacja miala wywolać sensacje (jesli tak to sie udalo;) ) czy tez jest sztuką czy nie ( Malewicz, Mondrian, Duchamp ) kategorie sie zmeniają tylko niektorzy nie potrafiacy się przystosować nie potrafia tego zrozumiec i zaciekle walczą o juz mocno jalowy kawalek ziemi.
Nie chce tu nikogo urazić, ale nerwy mną trzęsą gdy LPR stara się dawać wzór w taki sposob, CZY CHRYSTUS TEZ RZUCAŁ KAMIENIAMI ??? Pozdrawiam i popieram wszelkie akcje dajace nam WOLNOŚĆ, lub chocby chwilowe jej poczucie!
Gabriel P

Sat Mar 15 22:52:53 2003:
w pewnym sensie jestem feministem [tak freudowsko, antyseksistowsko, nie lubię sztywnego podziału ról, poza tym zapominam o otwieraniu drzwi przed kobietami - czego trochę się wstydziłem początkowo] w pewnym sensie mogę siebie uważać za jakiegoś tam artystę -zajmuję się sztuką wideo, inspiruje mnie temat cielesności i mediów, poza tym sporadycznie poezją, działam w sieci i za pośrednictwem sms- więc nie jest mi temat obcy

artysta jednak nie może się kierować tylko intelektualnymi bebechami - przemawia na forum społecznym i bierze takie rzeczy pod uwagę więc sądzę że ta pani jest tylko prowokatorką i działała z wyrachowaniem [albo jest niepoczytalna, albo nietutejsza, albo nie wie w czym tkwi problem]

podobna reakcja jest do przewidzenia w każdym kraju który posiada jakieś podstawy kulturowe kiedy zostaną one w podobnie banalny sposób naruszone [inna sprawa w jakim one są stanie, bo chyba im w gorszym tym reakcja będzie ostrzejsza /choć trudno obronić taką prawidłowość/ ]. Sądzić więc należy że naprawy wymaga nie prawo, a stopień odczuwania sakrum przez ludzi. Pasożytowanie na emocjach, na resztkach i szczątkach tego uczucia /ale nie tylko, bo w ludzi o autentycznie głębokiej wierze to też uderza/ jest upokarzające i dowodzi małości ludzkiej. Pasożytowanie na religii jest małe, plugawe i niegodne artysty. artysta nie może być wszą społeczną - ekonomicznie dla zbyt wielu ludzi jest nią więc niech nią nie będzie kulturowo! Dużo trudniej stworzyć rzecz wielką niż na niej pasożyrować. I Derridą mnie tu nie straszyć bo żeden pasożyt nie o-żywi żywi-ciela. :))

niech ktoś spróbuje się tak zabawić ze znaczkiem firmy - pójdzie siedzieć i ikt nie piśnie!

słowem nie tędy droga

sumując

do pierdla to może bym więc artystki [?] nie wsadzał ale jakaś artystyczna kompromitacja za próbę wybicia się na tanim efekcie szoku i współczucia dla biednej ukamiamienowanej przez bezrozumnych i złych zacofanych zaściankowych takich.... polskich.... wieśniaków wręcz z LPR - przesada, śmieszne, żałosne...

krytyka społeczna na poziomie laurki przedszkolnej

mamy wiele więcej tematów i sposobów ich przekazania żeby akurat tak - pfe
Michał Brzeziński /// XYLAZ \\\

Sat Mar 15 22:47:03 2003:
w pewnym sensie jestem feministem [tak freudowsko, antyseksistowsko, nie lubię sztywnego podziału ról, poza tym zapominam o otwieraniu drzwi przed kobietami - czego trochę się wstydziłem początkowo] w pewnym sensie mogę siebie uważać za jakiegoś tam artystę -zajmuję się sztuką wideo, inspiruje mnie temat cielesności i mediów, poza tym sporadycznie poezją, działam w sieci i za pośrednictwem sms- więc nie jest mi temat obcy

artysta jednak nie może się kierować tylko intelektualnymi bebechami - przemawia na forum społecznym i bierze takie rzeczy pod uwagę więc sądzę że ta pani jest tylko prowokatorką i działała z wyrachowaniem [albo jest niepoczytalna, albo nietutejsza, albo nie wie w czym tkwi problem]

podobna reakcja jest do przewidzenia w każdym kraju który posiada jakieś podstawy kulturowe kiedy zostaną one w podobnie banalny sposób naruszone [inna sprawa w jakim one są stanie, bo chyba im w gorszym tym reakcja będzie ostrzejsza /choć trudno obronić taką prawidłowość/ ]. Sądzić więc należy że naprawy wymaga nie prawo, a stopień odczuwania sakrum przez ludzi. Pasożytowanie na emocjach, na resztkach i szczątkach tego uczucia /ale nie tylko, bo w ludzi o autentycznie głębokiej wierze to też uderza/ jest upokarzające i dowodzi małości ludzkiej. Pasożytowanie na religii jest małe, plugawe i niegodne artysty. artysta nie może być wszą społeczną - ekonomicznie dla zbyt wielu ludzi jest nią więc niech nią nie będzie kulturowo! Dużo trudniej stworzyć rzecz wielką niż na niej pasożyrować. I Derridą mnie tu nie straszyć bo żeden pasożyt nie o-żywi żywi-ciela. :))

niech ktoś spróbuje się tak zabawić ze znaczkiem firmy - pójdzie siedzieć i ikt nie piśnie!

słowem nie tędy droga

sumując

do pierdla to może bym więc artystki [?] nie wsadzał ale jakaś artystyczna kompromitacja za próbę wybicia się na tanim efekcie szoku i współczucia dla biednej ukamiamienowanej przez bezrozumnych i złych zacofanych zaściankowych takich.... polskich.... wieśniaków wręcz z LPR - przesada, śmieszne, żałosne...

krytyka społeczna na poziomie laurki przedszkolnej

mamy wiele więcej tematów i sposobów ich przekazania żeby akurat tak - pfe
Michał Brzeziński /// XYLAZ \\\

Thu Mar 6 23:50:01 2003:
Hmm... katolicyzm??? kolejna zakłamana wiara okłamująca ludzi którzy nie wiedza co maja ze soba zrobić... Katolikom nie podoba sie prawie wszystko... Jeżeli ktoś nie chodzi do kościoła, jeżeli ktoś nie pości, jeżeli ktoś ne chodzi do spowiedzi, jeżeli ktoś nie jest katolikiem, jeżeli ktoś jest steistą, jeżeli ktoś jest homoseksualitą, jeżeli ktoś potrafi wyrazić piękno sztuki rzekomo obrazając wiare!!!

Katolicyzm to najpłytsza wiara jaka kiedykolwiek powstała... ludzie zielonego pojęcia nie mają do czego sie modla... nie zdjaa sobie sparwy że modlą sie do niczego... myślą że to jest bo ich tak wychowywali... a to jedna wielka bzdura...

Pani Dorota Nieznalska jest wspaniałą artystką... jednak bezmuzdzy posłowie LPR nie wiedzą co to sztuka... w życiu obrazu pożądnego nie widzieli ani poezji nie przeczytali... Niech sie sqr**le wezmą sie za polityke państwa a niech grono artystów zostawią bo gówno im do nich....


POPIERAM NIEZNALSKĄ!!!!!
Impan

Wed Mar 5 22:30:28 2003:
No to już chyba cel został osiągniety :) nie trzeba dużo pracy żeby w pranui durnie sami wyszli :)
a swoja droga kościół chcąc zachować twarz powinien stanowczo odciąć się od ludzi występująsych tu w jego imieniu .

Sam nic nie mam przeciwko wartościa niesionym przez kościół... jak zwykle winni sa ludzie.
Nie wiem czy ktoś zwróci uwagę na fakt, że poczucie przynależności do społęczności kościoła pozwala ludziom zapomnieć o zwykłej moralności. Bedąc chrześcijaninem i tak należy czuć się szczegónie wywyższonym :) wiec po co dbać o jakieś tam normy etyczne. Przykre że właśnie w kościele kiełkuje nietolerancja.

pozdrawiam ciepło wszystkich - niektórych z wiarą że zmądrzeją
wojciech@isf.pl

Wed Mar 5 21:01:08 2003:
I niech się Pani nie da zastraszyć tym debilom, dla których jedynym wyznacznikiem humanizmu jest klęczenie przed drewnianą figurą i duchowe zniewolenie. Niech ich Pani oleje ciepłą uryną. Oni tylko na to zasługują, ci niewolnicy własnego obłędu.
Sławomi Kontach, wróg dogmatyzmu, wolny człowiek

Wed Mar 5 20:52:57 2003:
I niech się Pani nie da zastraszyć tym debilom, dla których jedynym wyznacznikiem humanizmu jest klęczenie przed drewnianą figurą i duchowe zniewolenie. Niech ich Pani oleje ciepłą uryną. Oni tylko na to zasługują, ci niewolnicy własnego obłędu.
Sławomi Kontach, wróg dogmatyzmu, wolny człowiek

Wed Mar 5 20:42:52 2003:
Pani Doroto!
Popieram pani sztukę. Niech Pani będzie silna w zwalczaniu tego tępego dogamtyzmu i ciemnoty. Następnym razem niech pani stworzy coś o LPR i tych impotentach umysłowych.
Błogosławię Panią i przeklinam cały LPR i fanatyków kościoła katolickiego (tfu!)
Sławomir Kontach - wolnomyśliciel, olewający LPR i episkopat

Wed Mar 5 14:29:11 2003:
PANI DOROCIE PODSUWAM NASTĘPNY POMYSŁ: "HAKENKROJZ" W GWIEŹDZIE DAWIDA

PANI DOROCIE PODSUWAM NASTĘPNY POMYSŁ: "HAKENKROJZ" W GWIEŹDZIE DAWIDA

PANI DOROCIE PODSUWAM NASTĘPNY POMYSŁ: "HAKENKROJZ" W GWIEŹDZIE DAWIDA

PANI DOROCIE PODSUWAM NASTĘPNY POMYSŁ: "HAKENKROJZ" W GWIEŹDZIE DAWIDA

PANI DOROCIE PODSUWAM NASTĘPNY POMYSŁ: "HAKENKROJZ" W GWIEŹDZIE DAWIDA

PANI DOROCIE PODSUWAM NASTĘPNY POMYSŁ: "HAKENKROJZ" W GWIEŹDZIE DAWIDA

PANI DOROCIE PODSUWAM NASTĘPNY POMYSŁ: "HAKENKROJZ" W GWIEŹDZIE DAWIDA

Ty bezczelnie wyszczekana babo!obrażaj zydów albo islamistów ale nie katolków!!!!!!!!!!!
Szkoda iż nie rządzi LPR to by cię pod rozstrzelali!!!!!!zasługujesz na to w pełni!nie cieszysz się u mnie poszanowaniem ani szacunkiem bo jesteś prymitywna i na dodatek poganką!Ale kiedyś staniesz przed sędzią wszystkich krajów i wszelkich narodów i będziesz żałowała, lecz będzie za późno!!!!!!!!!!!!!!!! Może jeszcze jeden pomysł:

15 żółtych gwiazdek w kształcie koła na niebieskim tle a w środku młot z sierpem
tak żebyśmy mogli też się cieszyć nie tylko starszym bratem lecz także starszą siostrą


KATOLICKI TERRORYSTA

Tue Mar 4 14:48:39 2003:
Trudno jest na siłę kształtować psychikę ludzi. To indywidualna sprawa, jak bardzo ktoś jest otwarty i jak dużą ma świadomość. - nie chcę powiedzieć o wyższości rozwiniętych palstyków nad innymi ludźmi - bo to bzdura.
Należy wziąć pod uwagę mnogość informacji w otaczającym nas świecie. Świat zmianił się ostatnio trochę. Przybyło chyba szczegółów zapełniających nam życie. Przez to może formy wypowiedzi plastyków stały się mniej zrozumiałe dla ludzi żyjących w swoim wypełnionym natłokiem informacji środowisku.
Problem zaczyna się wówczas gdy ludzie bez odpowiedniego przygotowania chcą wypowaiadać się w kwestiach im zupełnie obcych. Niemożliwością jest ocenić swoję świadomość (zła perspektywa jeśli patrzymy na siebie z punktu wewnątrz nas :). To mi tylko daje nadzieje, że wystąpienia przeciwko Pani Dorocie są tylko formą obrony ludzi skrzywdzonych emocjonalnie - bez myśli o tanim rozgłosie.
Zastanawiam się natomiast nad tym co pozostaje nam do zrobienia w takiej sytuacji - może pomoże apel do panów Posłów o nie nadużywanie swojej pozycji : plastyka jest równie skomplikowaną nauką jak każda inna dyscyplina. To nie jest miejsce na szybki rozgłos - albo nie powinno być (mówię to w kontekście m.in. wystąpień Posłów w Zachęcie). Niech uwierzą krytycy - plastyka może być formą religii dla twórcy - i apeluję o większą tolerancję. Nie wato jest niszczyć człowieka mając na uwadze kilka głosów w kampani wyborczej.

Ma pan racje Panie Profesorze, zmiana obecnej rzeczywistości jest możliwa dopiero po odpowiedniej edukacji społeczeństwa. Myślę że nie jest możliwe wyedukowania tłumów ludzi rozeznanych w każdej dyscyplinie naukowej, zresztą to mija się z sensem - są ważniejsze żeczy od plastyki, pojedynczy człowiek nie jest w stanie opanować wiedzy z różnych nie związanych ze sobą dyscyplin. Należy walczyć chyba tylko o większą tolerancję społeczeństwa. Może nie powtórzą się tego rodzaju ekscesy, jeśli człowiek będzie świadomy swoich ograniczeń.


a swoją drogą brawo Panie profesorze (mam na myśli Pana Witolda Chmielewskiego), nie boi się pan o stołek :) przestałem już wierzyć że na uczelniach są też otwarci ludzie
Wojciech Wolszczak

Mon Mar 3 20:57:11 2003:
Witam,
Moim zdaniem tacy fanatyczni "bojownicy"
o moralnosc i wartosci chrzescijanskie
staraja sie na uzytek innych i poniekad wlasny,
stworzyc wokol siebie rodzaj zaslony dymnej, aby nie
dostrzezono ich wlasnych ulomnosci moralnych
- jak bicie zony po pijaku lub seksualne wykorzystywanie
wlasnych dzieci.
Inna sprawa, ze z inteligencja u naszego narodu ciagle nie
jest najlepiej, skoro cos takiego jak Radio Maryja, ma
tylu sluchaczy - to zalosne.
Krystian M.
Krystian M

Thu Feb 6 23:09:35 2003:

Przeciez ta praca nie ma nic -- lub bardzo nie wiele
-- wspolnego z religia!!

To ze wiekszosc kazdej populacji to glaby, to jest
fakt, ktory rozumiem i akceptuje (i to fakt
potwierdzony naukowo; prosze, na przyklad, zapozanc
sie z ksiazka Richarda Herrnstein'a i Charles
Murray'a "The Bell Curve: Intelligence and Class
Structure in American Life" [1996]); czego nie mozna
zaakceptowac to dopuszczenie do sytuacji, w ktorej te
glaby dochodza do wladzy, maja wplywy na sady, kulture
itd. Jesli to sie stanie, cala cywilizacja Zachodu
rozpadnie sie. W tym przypadku, sad powinien byl
odrzucic ta sprawe.

Czy my naprawde myslimy, ze samo wejscie do Unii zrobi
z Polski nowoczesny narod? Do tego trzeba zmian w
glowach obywateli. A o to trudniej niz o wejscie do
EU.

Z powazaniem,

Andrzej Olszewski
San Francisco, Calif.
Andrzej Olszewski

Sat Jan 25 00:27:39 2003:
To gowno takie samo jak BB, kultura masowa, gowno przekladane gownem

Wed Jan 22 08:53:53 2003:
Według religijnej wykładni bytu jako istnienia stworzonego, istnienia, którego przyczyną jest Bóg niezależnie od tego, czy byt ów otacza swego stwórcę kultem, czy też nie, wszystko co istnieje jest „dzieckiem bożym”. A przecież każde dziecko, nawet to „wyrodne”, ma jednakowe prawo do swego ojca. Symbole kultu religijnego muszą być zatem własnością uniwersalną i każdy, choćby najbardziej „zdegenerowany”, może czynić z nich taki użytek, jaki wydaje mu się najwłaściwszy. W przeciwnym wypadku religia traci swój uniwersalistyczny charakter stając się zjawiskiem lokalnym, dotyczącym tylko jej zdeklarowanych wyznawców i, co za tym idzie, traci swój sens. Albo jestem dzieckiem Boga chrześcijańskiego i krzyż jest również „moim” symbolem, albo nikt nim nie jest, a krzyż podobnie jak sierp, młot i swastyka jest znakiem rozpoznawczym identyfikującej się z nim i z jego pomocą grupy. A wówczas tym bardziej może podlegać krytyce – wszak symbolizuje w ten sposób pewien światopogląd, który, jak każdy światopogląd, stale musi podlegać krytycznej weryfikacji. Nazywa się to pluralizmem.
Andrzej Norek

Sat Jan 18 04:09:22 2003:

Sprawa z pewnością jest wieloaspektowa.Nie będę w tym miejscu rozważał zagadnień
związanych z dziełem Doroty Nieznalskiej. Jeżeli chodzi o tzw.obrazę uczuć
religijnych,to nie powinna ona być karana między innymi dlatego,ponieważ
uczucia generalnie są rzeczą mało uchwytną.Poza tym uważam,że na pierwszym
miejscu powinna stać prawda religijna,a nie czyjeś uczucia religijne.W końcu
nie jestem za bardzo skłonny przyjmować od ludzi z kręgów Radia Maryja nauk na
temat,jak należy myśleć po polsku i katolicku.Zdecydowanie większym
autorytetem w tej sprawie jest dla mnie ks.bp.Franciszek Hodur i jego,mam
nadzieję,nieśmiertelna nauka.
Bogdan Rink

Tue Jan 14 09:14:33 2003:
To jest jakaś paranoja. Proponuję obrońcy Nieznańskiej powołanie biegłego, Najlepiej prymasa albo samego papieża, i zapytanie czy krzyż jest przedmiotem kultu religijnego. Pierwsze przykazanie mówi "nie będziesz miał bogów cudzych przede mną". Co moim zdaniem zdaniem oznacza, że żadne wizerunki, obrazki, krzyże, świątki czy wisiorki nie przedstawiają Boga - przedmiotu kultu. Jeśli jest inaczej to nie jest to religia chrześcijańska, ani tym bardziej katolicka. Jeśli posłowie twierdzą, że ich katolickie uczucia religijne zostały obrażone - to należy najpierw sprawdzić psychiatrycznie ich zdolność rozumowania.
Tomek S

Mon Jan 13 21:10:41 2003:
NIE DAJMY SIE ZASTRASZYC.
Paweł Mróz

Mon Jan 6 23:34:55 2003:
Artystka??? Sztuka??? Takiego g*** dawno nie widziałem... Powinni ją skazać za obrażanie mojego poczucia estetyki.
qwert

Sun Jan 5 17:55:21 2003:
Pani Doroto,
Pani poszła w ślady wielkiego artysty Michelangelo Buonarottiego :
http://www.thais.it/scultura/sch00149.htm
co prawda małe, ale przecież to też genitalia na krzyżu!
Pani użyła tylko innych proporcji...

pozdrawiam
Grzegorz Todryk
Grzegorz Todryk

Sun Dec 22 21:30:26 2002:
PANI DOROCIE PODSUWAM NASTĘPNY POMYSŁ: "HAKENKROJZ" W GWIEŹDZIE DAWIDA

PANI DOROCIE PODSUWAM NASTĘPNY POMYSŁ: "HAKENKROJZ" W GWIEŹDZIE DAWIDA

PANI DOROCIE PODSUWAM NASTĘPNY POMYSŁ: "HAKENKROJZ" W GWIEŹDZIE DAWIDA

PANI DOROCIE PODSUWAM NASTĘPNY POMYSŁ: "HAKENKROJZ" W GWIEŹDZIE DAWIDA

PANI DOROCIE PODSUWAM NASTĘPNY POMYSŁ: "HAKENKROJZ" W GWIEŹDZIE DAWIDA

PANI DOROCIE PODSUWAM NASTĘPNY POMYSŁ: "HAKENKROJZ" W GWIEŹDZIE DAWIDA

PANI DOROCIE PODSUWAM NASTĘPNY POMYSŁ: "HAKENKROJZ" W GWIEŹDZIE DAWIDA

Michał Barman

Sat Dec 14 18:41:30 2002:
Jest to sytuacja prawdziwie szokujaca,tym bardziej ze nie pierwszy raz sie zdarza. Czyzby to mialo znaczyc ze w Polsce zaczyna na dobre panowac dyktatura LPR?
W Polsce,kraju ktory tak bardzo sie spieszy do Europy a nie ma zadnej tolerancji do jakiejkolwiek innosci i niezaleznosci myslenia? A gdzie jest ta demokracja o ktorej wszyscy tak bardzo glosno mowia?
Przeciez artysci jak nam wszystkim wiadomo to termometr spoleczny, to mowa ktora wszyscy z wielka uwaga powinnismy sluchac, ale jak mozna kogokolwiek sluchac jesli sie nie umie sluchac...?

Przeciesz ci sami ludzie narzekali nie tak dawno temu na brak wolnosci wypowiedzi,na cenzure, na kontrole i niewiarygodnosc systemu prawnego .... a teraz posluguja sie tymi samymi metodami przeciwko komus co mowi prawde. A przepraszam to Chrystus byl wykastrowany zanim zawisnal na krzyzu? Przeciesz mial genitalia i nic w tym zlego...
Ciasnota i ciemnota umyslowa to niestety glowne cechy LPR, moze sa wsrod tych ludzi jakies wyjatki ale narazie na pewno ich nie widac. Mam nadzieje ze Polska nie stanie sie nastepnym krajem gdzie panuje dyktatura i terror narzucony przez ignorancje i brak tolerancji.
Tutaj wszystkim brakuje nauczenie sie DIALOGU !!!!!!!
Dialogu miedzy wszelkimi czesciami tego spoleczenstwa.
Ja bym radzila LPR i poslom aby sie zajeli dzialalnoscia pozytywna a nie destruktywna. Wydaje sie ze tutaj dziala sie na zasadzie gdzie komu mozna zaszkodzic a nie jak mozna cos pozytywnego stworzyc..

Jest to jednak dla mnie zaskakujace ze ludzie rangi rektora ASP sa po przeciwnnej stronie!!!
Ze Galeria Wyspa ,ktora prowadzila taka dzialalnosc zostala zamknieta!!! Za wystawe!!! To nie do pomyslenia.
Ludzie, przecierz jestesmy w Europie!!! A czy na pewno???

Jestem absolutnie za wolna sztuka, sztuka bez cenzury, po to jest sztuka!
A media w tym kraju to WSTYD....niestety ale to prawda. Nie ma ani jednej na poziomie gazety w tej chwili ktora by byla niezalerzna i prawdziwie inteligentna...
Za to nadzieja w mlodej sztuce!!!!

Trzymaj sie Dorota!!!!


Diana Dyjak Montes de Oca

Tue Dec 10 02:34:00 2002:
Marniutka sztuka spowodowała w pewnych kręgach zamieszanie godne lepszej sprawy.
Ani tematyka, ani argumenty obu stron nie są w światku artystycznym niczym nowym.
Bez względu na wynik tego śmiesznego procesu i ewentualne korzyści, bądź straty poniesione przez autorkę, sprawa nie jest warta zainteresowania.
A już na pewno nie powinna zajmować miejsca w wiadomościach telewizyjnych i prasowych bądź co bądź dość dużego i ciekawego kraju.
Swoją drogą to smutne, że trzeba wywiesić fiuta na krzyżu, żeby w ogóle zostać zauważonym... ale widać taki nasz los.
M. Pieńkowski

Mon Dec 2 07:43:29 2002:
UWAŻAM, ŻE NARESZCIE ZROBI SIĘ COŚ Z TYMI, KTÓRZY NADUŻYWAJĄ ZNAKÓW RELIGIJNYCH. JESTEM ZA SKAZANIEM P. DOROTY I JEJ PODOBNYCH. UWAŻAM IŻ OD ZNAKÓW RELIGIJNYCH WARA JEJ I JEJ PODOBNYCH. PRZYPOMINAM SOBIE KS. JANKOWSKIEGO - TEŻ "JEGO" SZTUKA W KOŚCIELE Z GWIZADĄ DAWIDA /ZNAKIEM ŻYDÓW/ A ILE BYŁO HAŁASU I NAWET ŻĄDALI JEGO GŁOWY. ZOSTAŁ UKARANY ZAWIESZONY ODSUNIĘTY. UWAŻAM, ŻE DZIŚ ZA DUŻO KPI SIĘ ZE ZNAKÓW RELIGIJNYCH, NAJWIĘKSZYCH ŚWIĘTOŚCI CHRZEŚCIJAŃSTWA. DLACZEGO NIE KPI SIĘ DZIŚ Z INNYCH RELIGII - MOŻE P. DOROCIE PODSUNĄĆ TAKI TEMAT
KOWALSKI ARKADIUSZ - CHRZEŚCIJANIN KATOLIK

Sun Nov 24 21:32:50 2002:
No tak. Sporo już jest interesujących wypowiedzi. Oczywistej niezgody na polski absurd, ale uważam, że jeden z wątków, o formalnym charakterze na spore znaczenie prawne. Wątek ten był już poruszany przez Łukasza, ale trzeba go będzie nieco rozwinąć. Chodzi o rzecz następującą: proces nie ujmuje rzeczy podstawowej - charakteru sztuki żywej. Instalacja jest dziełem nietrwałym, doraźnym, żywym właśnie i budowanym do określonego miejsca. Wszystko w niej gra rolę a zostawiona przez pomyłkę parasolka w galerii może kompletnie zmienić sens całego dzieła. Instalacja, a o takie właśnie dzieło chodzi w procesie Doroty Nieznalskiej, nie istnieje przed jej prezentacją i po jej prezentacji. Tak jak każdy inny utwór mający w swojej strukturze ontologicznie wpisany element czasu. Najprostsze porównania to utwór muzyczny, teatralny czy cyrkowy. Instalacja istnieje tylko i wyłącznie w bezpośrednim kontakcie z widzem. Bo dopiero wtenczas można właściwie odebrać sens i znaczenia w nim zawarte. I tylko podczas trwania instalacji artysta może autoryzować swoje dzieło. To chyba jest dla każdego banalnie oczywiste. Instalacja, podobnie jak performance nie może być w żaden sposób zreprodukowana ani udokumentowana. Instalacja istnieje w sferze idei a nie konkretnego, realnego obiektu. Powstała właśnie po to, by zanegować tzw. dzieła trwałe, ich służebność ideologiczną (pomniki) i ich służebność wobec rynku sztuki, który używając metody reprodukcji, powiela je i czerpie z tego zyski - instalacja powstała po to, by to wszystko zanegować w sensie artystycznym i ideowym. I artysta, który zdecydował się na użycie takiej formy przekazu jest tylko odpowiedzialny za to, co faktycznie pokazał i w czasie, którym sztukę swoją prezentuje. Ten wątek w ogóle nie jest podejmowany a jest bardzo ważny. Mało tego, w tym idiotycznym procesie "Pasję" traktuje się jak każde inne dzieło o trwałym charakterze. I jest to poważny błąd prokuratora.

Inne nieporozumienie polega też na tym, że dzieło Nieznalskiej zostało zastąpione innym dziełem. Dziełem fotografa i Pani Anny Urbańczyk autorki tekstu, który rozpętał wojnę. I o tym dziele się mówi w sądzie, jest cytowane przez świadków, ale nikomu nie przychodzi do głowy, by autorkę tego dzieła, Panią Urbańczyk pozwać przez oblicze sprawiedliwości. Faktyczna sprawczyni zamieszania napisała artykuł, dała do druku bulwersujące ją zdjęcie fragmentu instalacji, a więc już stworzyła własne dzieło dziennikarskie. Redaktorka miała do tego oczywiście prawo. Do wykreowania własnego dzieła na temat tego, co zobaczyła. Natomiast tak zaprezentowane "dzieło" - z bardzo subiektywnym komentarzem dziennikarki, komentarzem z pozycji osoby wierzącej - nie było faktycznie dziełem Doroty Nieznalskiej. Nie było tym bardziej, kiedy było pokazywane przez telewizję. W telewizji było pokazywane zamazane zdjęcie z "Wyborczej", a właściwie to był pokazywany artykuł Pani Urbańczyk, która nie jest i nie była współautorką "Pasji". A proces jest nad dziełem sztuki, które rzekomo obraziło.

Sprawa następna. Policja "zaaresztowała" nie dzieło sztuki, które może być dowodem w sprawie, ale zaaresztowała jakieś materiały, przedmioty z których można by odtworzyć ewentualnie "Pasję" w galerii "Wyspa", ale jak wiemy galeria ta już nie istnieje. Ale gdyby sąd postanowił przeprowadzić wizję lokalną rzekomego przestępstwa, i nakazał rektorowi ASP otwarcie galerii oraz odtworzenie pracy i zaprosił świadków, to dopiero mogłoby dojść do ewentualnego obrażenia uczuć religijnych przez Dorotę Nieznalską. Mówimy o stanie, który mógłby nastąpić a nie faktycznym, który miał miejsce. Wynikałoby z tego, że to sąd teraz jedynie może namówić i zmusić artystkę do obrażenia aktywistów Ligi Polskich Rodzin. Zresztą byłby to pierwszy przypadek na świecie, kiedy sąd nakazałby tworzenie sztuki. Pomijam już fakt, że w tej sytuacji Dorota Nieznalska mogłaby odmówić zrealizowania dzieła ponownie, by właśnie nie mieć niepotrzebnych kłopotów. Bo właściwie dopiero wtenczas, kiedy "Pasja" byłaby dziełem istniejącym, LPR i Młodzież Wszechpolska - łysi, wygoleni, ubrani w skóry - mogłaby wnieść rzeczywiste oskarżenie przeciwko artystce. Z relacji Łukasza wynika, że świadkowie w sprawie, zeznają na temat nie dzieła Doroty Nieznalskiej zobaczonego w galerii "Wyspa", ale mówią o swoich obrażonych uczuciach przez dzieło stworzone wysiłkiem Pani Urbańczyk i ? bardziej nawet - fotografa z Gazety Wyborczej, potem jeszcze dodatkowo reprodukowanego przez różne stacje telewizyjne. Tu nie chodzi o to, by przerzucać winę, czy odpowiedzialność za całe zamieszanie na dziennikarzy. Nie. Ale musimy w końcu sztukę traktować wg takich kryteriów wg jakich została skonstruowana. Instalacja jest dziełem sztuki istniejącym tylko w konkretnym czasie i konkretnym miejscu, wie o tym cały świat, a trybunały europejskie z całą pewnością. I być może trzeba będzie udać się o pomoc w tym kierunku, bo nie mam zamiaru emigrować do RPA.

Wspomnianego rozróżnienia formalnego nie ma na procesie Nieznalskiej i cały ten proces wygląda na niezłe wariatkowo. Uważam, że prokurator nie mając odpowiedniego doświadczenia oraz nie zasięgając opinii fachowców zbyt pośpiesznie wniósł oskarżenie do sądu. Proszę zwrócić uwagę, że świadkowie, nie mówią ani słowem o instalacji, czyli właściwym dziele Doroty Nieznalskiej, ale o zupełnie innych dziełach sztuki dziennikarskiej - gazetowej i telewizyjnej. Kabaret Jacka Fedorowicza stosuje metodę stwarzania innego kontekstu dla faktycznych wypowiedzi polityków i bardzo łatwo zmienia sens, intencje i znaczenia słów. Tak samo jest z "Pasją". Dalszy ciąg procesu będzie miał podobny przebieg. Faktycznie świadkowie będą mówić o tym co widzieli w telewizji i gazecie, a nie o tym co widzieli w galerii. Bo w niej nie byli. Uważam, że Pan Poseł Strąk i Pani Szumska wraz z innymi świadkami mają pecha, bo w końcu dużo włożyli starań, by dać się obrazić, a dowiedzieli się zbyt późno o ?Pasji?.
ewa rybska &wladyslaw kazmierczak

Sun Nov 24 15:15:57 2002:
Bez zaskoczenia, bo wiadomo bylo ze przyjdzie na to czas, przeczytalam w pismie ‘Wysokie Obcasy’ wywiad z Dorota Nieznalska i wlasnie ten tekst wyjasnil wiecej niz wszelkie agitacje. Wyjasnil zrodla jej wyborow artystycznych, i to co juz wiadomo, czyli ze sztuka tzw. ‘krytyczna’, choc odnosic sie ma do spraw uniwersalnych, jest tak naprawde osobista decyzja i osobistym wyznaniem. Czyli ‘sztukuje’ rzeczywistosc.
Nieznalska mowi o swojej sztuce w konsekwencji przezyc z dziecinstwa. Mowi troche, ale nie za duzo. Moze dlatego jej tworczosc jest tak podatna na ataki – bo tak wiele osobistego odslania, a jednoczesnie ukrywa ( w przeciwienstwie do wielu innych uprawiajacych ta sztuke nie jest zbyt doslowna, bo ona nie mowi wprost o sobie, wiec wierze, ze nie uzywa sztuki jako autopropagandy), przez co powstaje obiektywizacja przezyc wielu ludzi, zaproszenie do wspolnego ‘zwierzania’ i pewnego wscibstwa, ale trzeba sie liczyc z tym, ze publicznosc zawsze chce wiecej. Wiele atakow na ‘Pasje’ to osobiste ataki na artystke, a wlasciwie na wyobrazenie o niej. Mysle ze paradoksem, jednoczesnym sukcesem i porazka sztuki krytycznej jest to, ze przy pozorach dekonstruowania kwestii uniwersalnych tak naprawde wymierzana jest w ego jej tworcy - przez samego tworce. W rezultacie problem rozbija sie od dawna o to samo: o etyczne uzasadnienie roli sztuki i artysty i tworczego ‘ego’ w kontekscie ogolnie przyjetych spolecznie i ‘moralnie’ rol. System spoleczny wiekszoscie kultur uznaje za najwyzsze te role, ktore zwiazane sa z aktywnoscia ‘na zewnatrz’ siebie. Artysta uprawiajacy sztuke krytyczna poprzez eksploracje wlasnego ‘ja’, i w rezultacie tworzacy mniej lub bardziej, ale zawsze subiektywna wizje nurtujacych to ‘ja’problemow w odniesieniu do tego co ‘na zewnatrz’, stoi w tej hierarchii chyba najnizej, chyba ze zgodzi sie na totalny ekshibicjonizm w stylu ‘Wielkiego Brata’, bo i z taka sztuka (?) mamy do czynienia w wielu wciaz powielanych wersjach, a to jest juz dzialalnosc dobro?czynna dla mas i one to beda kochac, i nawet za to zaplaca. Na szczescie Dorota Nieznalska jeszcze tego nie zrobila, i mam nadzieje nie zrobi pomimo rosnacego zainteresowania mediow, bo jej sztuka tak dlugo bedzie intrygowac dopoki zachowa pewna doze tajemnicy. Niezaleznie od wartosci artystycznej poszczegolnych prac (wg mnie najmocniejsza jest ‘bez tytulu’ z panem i suka), jej tworczosc bedzie zawsze interesujaca z tej przyczyny, ze eksploruje przeciwna plec, swiat zapewne odmienny od tak dzis w sztuce totalnie zdekonstruowanego przez same kobiety ‘swiata kobiet’, w ktorym coraz mniej tajemnicy. Moze kiedy juz, niestety, nic wiecej tu nie bedzie do odkrycia, kolejnym stadium zainteresowania sztuki bedzie ‘swiat mezczyzn’ od podszewki ? Tylko ze oni sobie sami tej krzywdy nie zrobia!
Mam nadzieje...
MB


MB

Thu Nov 21 16:05:36 2002:
Kolejny polski absurd – sprawa Doroty Nieznalskiej
Do cholery!
Gdzie my żyjemy? Czy cofnęliśmy się do średniowiecza? Czy nasz wielce szanowny za przeproszeniem Sąd Rejonowy w Gdańsku zamienił się w Wielką Inkwizycję. Jeśli tak, a wszystkie znaki na to wskazują, to na miejscu koleżanki Nieznalskiej zwiewałbym czym prędzej z Najjaśniejszej (lub jak niektórzy nazywają trafniej – Pomrocznej) przez zieloną granicę do najbliższego cywilizowanego kraju. Przecież tu doszło do jakiegoś niewyobrażalnego, gigantycznego, irracjonalnego, kosmicznego nieporozumienia. Jak to możliwe, że sąd stał się miejscem prób nawiązywania kontaktów logicznych osób upośledzonych umysłowo z prawidłowo rozwiniętymi. Przecież miejscem to tych celów przeznaczonym są specjalne domy opieki, posiadające zresztą przeszkolony w tym celu personel. Ciekaw jestem, czy Sąd Rejonowy w Gdańsku zgodziłby się na urządzenie w ramach jego działalności wystawy psów rasowych albo meczu bokserskiego? Ręce opadają na myśl, że w sądzie pracują osoby, które zebrały do kupy brednie zdeponowane na kartkach papieru i wyprodukowały z nich akt oskarżenia – czyli instrument prawny mający zdolność psychicznego i fizycznego gnębienia poszkodowanej osoby (choć według sądu jest to oskarżona). Krótko mówiąc czynniki irracjonalne wywołały skutek rzeczywisty, a instrumentem tego stał się gdański sąd. Aż strach pomyśleć co się jeszcze może zdarzyć w podobny sposób. Czy w takim razie na przykład mój dementywny sąsiad o pieniaczym usposobieniu mógłby oskarżyć mnie o to, iż groźnie na niego spoglądam i sprzedać to prokuraturze? Obawiam się niestety, że tak. I jak tu żyć spokojnie w takim Kraju. Najsmutniejszy w tym wszystkim jest brak wyraźnego głosu rozsądku płynącego ze strony mediów, ludzi mających wpływ na życie publiczne (ach zapomniałem, że oni są zajęci teraz wyszarpywaniem sobie stołków). Przyglądając się tej całej awanturze widzę jakby osamotnienie Doroty Nieznalskiej w trybach machiny sądowej. Media przedstawiają tę sprawę jakby bezstronnie bo pewnie dziennikarze zasłaniają się zasadą neutralności. Ale czy media nie mają rozumu? Czy racjonalizm nie powinien być ważniejszą, wyżej stojącą wartością w hierarchii zasad etycznych mediów? Wszyscy rozsądni ludzie pukają się w głowę gdy mówi się o tej sprawie, ale tak naprawdę nikt nie jest w stanie pomóc biednej koleżance (pozwalam sobie użyć tego słowa w uniwersalnym znaczeniu, mając na myśli wspólnotę wolnomyślicielstwa) w tych jakże ciężkich dla Niej chwilach. A najgorsze, że te chwile przeciągają się w miesiące i mogą przejść w lata. Prawdopodobnie nie ma takiej możliwości, aby jednym ruchem cały ten obłęd zakończyć. To właśnie niestety jest tak jak z prawdziwym obłędem – niezbędne jest długotrwałe leczenie, a jego efekty nie zawsze są takie jakie chcieli byśmy osiągnąć. Nie wiem, nie jestem znawcą prawa, ale może Prezydent RP mógłby coś pomóc. To dopiero mógłby się popisać i nazbierać punktów! Tylko czy mu na tych punktach jeszcze zależy i czy przypadkiem troszkę się nie boi kolesiów w czarnych sukienkach? Ale to już jest inny problem, chociaż mocno związany z zasadniczym. Pozostaje jeszcze jeden aspekt tej niechlubnej historii – wielki wstyd. Wstyd nas Polaków przed narodami Europy. Wiem, że to brzmi pompatycznie, ale przecież stoimy u progu wejścia do Unii Europejskiej a tu taka obsuwa. Przyjmując pesymistyczny scenariusz rozwoju sytuacji (czyli optymistyczny dla szturmówek dewotów z LPR) sprawa przetoczy się przez wszystkie szczeble polskiego sądownictwa do samego wierzchołka i wyjdzie na arenę europejską. I to dopiero będzie wstyd. Państwo, które ubiega się do włączenia do nowoczesnych struktur cywilizacyjnych ma system sądowy zatrudniający ludzi z mentalnością wczesnośredniowieczną, a na dodatek funkcjonują w tymże państwie partie polityczne mające udział w strukturach władzy, których członkowie sprawiają wrażenie upośledzonych umysłowo (nie obrażając tych ostatnich).
Kończąc składam wyrazy szacunku i współczucia koleżance Dorocie Nieznalskiej.
Chciałbym pomóc, ale nie wiem jak i obawiam się, że mam takich możliwości.
Marek Białko

Fri Nov 1 19:49:36 2002:
Pani Doroto, popieram panią.Zachowanie się atakujących panią jest skandaliczne i ograniczone.

Danuta Rak

Sat Oct 26 19:24:01 2002:
Penis, organ ludzkiego ciała umozliwiajacy tworzenie nowego zycia, stanowi obraze dla krzyza - narzedzia tortur, ktore to zycie niszczy. Symbol zycia uwlacza symbolowi smierci. Cos tu chyba nie gra. Czy nie powinno byc odwrotnie ? Czy nasz swiat nie jest przypadkiem postawiony na glowie ?

Andrzej

Sun Oct 13 21:31:19 2002:
Gdyby podejść obiektywnie do tego zagadnienia należało by rozpatrzyć aspekt sztuki jako takiej. Gdybym chciał to uogólnić, powiedziałbym, że sztuka wyraża uczucie, pozwala wyrażać poglądy, czasem szokować jak to zrobił Picasso, sztuka powinna być niezależna, ale powinna być poddawana krytyce. Chyba każdy sie ze mną zgodzi, że dzieło nie skomentowane jest jakby niedokończone. Dzieło pani Doroty Nieznalskiej nie przypadło do gustu wielu odbiorcom, być może było to powodem nagłośnienia sprawy przez media i w większości przypadków niepochlebnej opini. Zazwyczaj coś co szokuje spotyka sie z nieprzychylnością. Ale czy można szokować w dowolny sposób? Czy można grać na uczuciach w taki sposób? Przecież można zachwycić w inaczej... Ale to może ja jestem nie na czasie, może w XXI wieku sztuka to nie kunszt, ale niezdrowa zabawa pozostałymi jeszcze wartościami, żonglerka uczuć, przekraczająca granice dobrego smaku. Niektórzy nie wiedzą chyba czym jest wolność, nie potrafią jej odróżnić od samowoli, która w konsekwencji prowadzi do anarchii, choćby na polu sztuki. Uważam, że sposób wyrażenia przesłonił sens uczuć, jakie chciała autorka wyrazić przez tą kompozycje, a może zależało jej tylko na rozgłosie, reklamie, a komercję w sztuce należy potępiać. Na koniec należy się zastanowić w jakim kierunku podąża społeczeństwo polskie, bo może sie wydawać, że donikąd...
Dominik Sala

Fri Oct 4 00:57:18 2002:
Pomijając kwestię, czy instalacja p. Nieznalskiej, jest sztuką, czy nie, z całą pewnością można stwierdzić, iż "artystka" wiedziała o rozgłosie jaki zyska ta sprawa. I nie oszukujmy się, zapewne o to jej chodziło...
Mirek

Wed Oct 2 23:30:02 2002:
Bardzo inspirujacy glos Andrzeja Oseki, ktory juz od dawna flirtuje sobie z krytykami i sztuka, co dodaje kolorytu polskiej scenie artystycznej. A tu taki komentarz religijno-erotyczny...mysle ze niejednym nas jeszcze p.O zaskoczy. Choc praca Nieznalskiej nie jest z zalozenia ani religijna, ani erotyczna, to jego wypowiedz moglaby otworzyc nowy etap w dyskusji nad ta sprawa i podejsciem do religii i erotyki w Polsce w ogole, ale wiekszosc glosow na stronie poprzestaje na byciu za lub przeciw, i nic wiecej z tego nie wynika. A jest to bogata sfera polemiczna, moze nie ze wzgledu na sama ?Pasje?, ale na to co z niej zrobiono, i co wokol sprawy sie dzieje. Dobrze by bylo, by z calej tej historii wyniklo cos pozytywnego dla polskiej sztuki, dla jej publicznego zrozumienia, ale by tak sie stalo musi byc podjety jakis dialog, chocby nawet mentalna przepasc miedzy artystami a ?reszta swiata? wydawala sie nie do przeskoczenia. Potrzebne sa ciekawe i mocne argumenty, a nie drobne prowokacje, tak jak Dorocie potrzebni sa liczniejsi swiadkowie obrony, ktorzy potrafiliby z odwaga i kompetencja podejsc do oskarzen. Byla juz jak pamietam kiedys taka proba dialogu, ?Zimna wojna? artystow z publicznoscia w krakowskiej Lazni, i zdaje sie ze to strona artystow zawiodla, z gory spisujac polemike na straty, a ci chetni do dyskusji w ogole nie doszli do glosu. Daje sie przy tym zaobserwowac o wiele wieksza niz w liberalniejszych krajach ilosc prac artystycznych, czesto slabych i malo inspirujacych, ale bardzo z zalozenia obliczonych na ?szok?. Pewnie ze fajnie jest szokowac spoleczenstwo, ktore uwielbia, tak jak polskie, byc szokowane, czy to aluzjami do kwestii ?narodowej?, czy tez seksem, ktory jednak jest ok, nawet w najbardziej pornograficznej formie, o ile gdzies w poblizu nie pojawia sie religia. To bardzo ciekawe ze osobno ani seks ani religia nie wywoluja takich emocji. Moze jest tak jak napisal A.Oseka ? takie polaczenie jest zbyt ekscytujace by przejsc nad nim do porzadku dziennego (lub nocnego). Zreszta wiele kultur ladnie to wykorzystuje...A moze w rezultacie i w Polsce wszyscy sa po cichu zadowoleni?!
Wiec na koniec pytanie do LPR ? jak wyobrazaja sobie rodzine bez tej czesci ciala, ktora tak im obraza uczucia? I skoro tak, to jakie to sa tak naprawde uczucia???
Bo z miloscia to chyba sie nie kloci...
Malgosia Butterwick
Malgosia Butterwick

Wed Oct 2 12:52:39 2002:
No cóż... nie po raz pierwszy (i zapewne nie po raz ostatni) w Polsce siły skrajnie katolickie chcą "nawrócić na dobrą drogę" artystów i sztukę... ciekawe, komu to - na dłuższą metę - wyjdzie na zdrowie.
Jesugej von Baatar

Sun Sep 29 00:48:21 2002:
Buracki kraj, burackie obyczaje. Spadam mieszkac do Londynu.
Tobi

Sun Sep 22 16:51:47 2002:
Pomijajac, ze nie mozna sie dopatrzec w Pasji jakiejkolwiek zniewagi, jak rowniez pomijajac, ze dziela i teksty zniewazajace inne uczucia i religie moga ukazywac sie w Polsce zupelnie bezkarnie - najwieksza zgroze budzi sam fakt postawienia Pani przed sadem! To jest najwieksza zniewaga Prawa i wolnosci. Solidaryzuje sie z Pania najsilniej jak moge i z calego serca. Jednoczesnie - wyrazy uznania i gratulacjie naprawde wysokiego poziomu Pani dziela
Jurek Szafjanski, Armidale, Australia
Jurek Szafjanski

Thu Sep 19 09:03:24 2002:
Przekaz instalacji, w mojej ocenie, nie usprawiedliwia użycia tak drastycznych środków. Służą one raczej chęci zwrócenia na siebie uwagi, czyli akwizycji samego siebie. Moim zdaniem należy teraz z godnością przyjąć konsekwencje własnych czynów i czekać na wyrok sądu. Nie ma powodu do obaw, pobyt w więzieniu to dopiero reklama!
Igor Strąk

Wed Jul 17 15:32:41 2002:
Podejmowanie spraw ważnych i aktualnych za pomocą sztuki jest z jednej strony
ogromną, wewnetrzną potrzebą wrażliwych artystów; z drugiej zas naszym pewnym,
społecznym obowiązkiem.
Taka postawa, niezależnie jakich obszarów życia społecznego by nie tyczyła
(wolnosc, religia, równouprawnienie itp.) zawsze niesie ze sobą niebezpieczenstwo
reakcji. To jest doznanie "szoku prawdy" - której nikt nie lubi, przed którą
wszyscy sie bronią - zwłaszcza ci najsłabsi, najmniej swiadomi, najbardziej
ograniczeni przez dogmatyzm i wąskie horyzonty.
Ale jest jeszcze jeden, bardzo istotny aspekt, który ujawnił się niedawno także
w "Zachęcie" przy obiekcie z wizerunkiem papieża. Jest to aspekt tragicznego stanu
edukacji artystycznej naszego społeczeństwa - zas posłowie i działacze skrajnie
katoliccy są tego stanu ofiarami. Oskarżenie sądu winno byc skierowane zatem
przeciwko systemowi edukacji polskiej, w której redukując skutecznie sztukę
z programów szkolnych, redukuje się wiedzę o niej ze społeczeństwa. Zwłaszcza
tyczy to wiedzy o sztuce współczesnej oraz umiejętnosci jej odbioru i
wartosciowania. Wartosciowania w kategoriach artystycznych i symbolicznych, a nie
dosłownych (jako np. "obraza uczuc religijnych").
Realizacja Doroty Niznalskiej ujawniła zatem ogromny obszar analfabetyzmu
w zakresie wiedzy o sztuce naszego społeczeństwa i jego reprezentantów w sejmie
i winna przysłużyć się zmianie tego stanu rzeczy - leczyć trzeba przyczyny a nie
skutki.
Poza tym wszystkim symbole, obecne w kulturze całego swiata - krzyże, koła,
kwadraty, księżyce, trójkąty czy gwiazdy - są własnoscią wszystkich ludzi i nikt
nie ma prawa ich zawłaszczać tylko dla siebie i dla swojej religii.

prof. Witold Chmielewski, Wydział Sztuk Pięknych UMK Toruń
Witold Chmielewski



< < < komentarze_nadesłane < < <