Rozprawa pierwsza, 26 listopada 2004 roku, godzina 13.00, Sąd Rejonowy w Gdańsku, ul.Nowe Ogrody 30

Sędzia otwierając proces powiedział:
Chcę, żeby ten proces przebiegł jak najbardziej sprawnie, rzetelnie i merytorycznie rzeczowo.

Tym razem poseł Strąk i posłanka Szumska nie stawili się. Tłumnie natomiast przybyli "poszkodowani". Na wezwanie sędziego o zgłoszenie się poszkodowanych z sali dał się słyszeć okrzyk: "Wszyscy jesteśmy pokrzywdzeni - cała publiczność!"
Kolejna "ofiara" podająca swoje personalia podniosła się z uniesionym czołem, trzymając ostentacyjnie drewniany krucyfiks i wiązkę czerwonych, sztucznych kwiatów.
"Proszę o schowanie symboli religijnych" - zaapelował Sąd. Kiedy kobieta zaprotestowała padło stwierdzenie: "Sąd nie widzi takiej możliwości" - trzymany w ręku w sposób widoczny - demonstracyjny symbol religijny został odłożony po trzykrotnym upomnieniu.

(!!!)
Sąd nie wyraził również zgody na rejestrowanie za pomocą kamer i aparatów fotograficznych procesu. Wszyscy wiemy, do czego może prowadzić mylna interpretacja wydarzeń przez media - skonstatował Sąd. Media opuściły salę rozpraw.
(!!!)


Nastąpiło odczytanie aktu oskarżenia, za porozumieniem stron, bez uzasadnienia.

Czy zrozumiała pani treść zarzutu z aktu oskarżenia?
Tak.
Czy pani przyznaje się do popełnionego czynu?
Nie.
Czy chce pani złożyć wyjaśnienia?
Tak, chcę złożyć wyjaśnienia. Wyjaśnię, na czym polegała istota mojej pracy.
W trakcie składanych wyjaśnień przez Dorotę Nieznalską, z sali rozpraw dobiegały komentarze - "co za pierdoły!"

Prokurator nie ma pytań.

Pytania ze strony oskarżyciel posiłkowego Tomasza Pączka (zajął cały czas przeznaczony na posiedzienie sądu, ponad 2 godziny. Kilka fragmentów przesłuchania:

Niech oskarżona powie, kiedy zrodził się w pani głowie pomysł tej instalacji?
Po instalacji "Wszechmoc - rodzaj męski", której istotą była krytyka męskości i na pewno po tej pracy przyszedł pomysł na "Pasję".
Czy od razu zrodził się w pani pomysł zestawienia krzyża i genitaliów męskich, czy był to proces stopniowy?
Nie od razu...
Kto wykonywał fizycznie elementy do instalacji, w szczególności mam na myśli krzyż?
Praca była częściowo sfinansowana z budżetu Miasta Gdańska - wszystkie elementy wykonywałam ja, ale krzyż w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku.
Czy może pani podać dane personalne osoby, która wykonywała ten element?
Spawanie i cięcie to ja to robiłam.
Czy ktoś widział ten element, który pani wykonywała?
Sąd:
Do czego pan zmierza?
Chcę w ten sposób zbadać stosunek psychiczny sprawcy do czynu.
Sąd: Czy byli świadkowie wykonawstwa?
Było bardzo dużo świadków, łącznie z dyrektorem.
Czy rozmawiała pani z którąś z tych osób nad kształtem instalacji?
Nigdy nie rozmawiam na temat pracy, którą właśnie robię, bo jest to indywidualne podejście każdego twórcy.
Kto wykonywał tę fotografię?
Sąd:
Proszę o sprecyzowanie pytania.
Chodzi mi o dane personalne modela.
Obrońca: Wnoszę o uchylenie tego pytania. W przekonaniu obrony pytanie dotyczące poszczególnych elementów instalacji "Pasja" w żaden sposób nie mogą doprowadzić do rozstrzygnięcia kwestii dotyczących stosunku psychicznego oskarżonej do swego dzieła oraz zamiaru, jaki towarzyszył jego powstaniu. Obrona odnosi wrażenie, że oskarżyciel nie widzi nic obraźliwego w poszczególnych elementach, lecz razi oskarżenie zestawienie poszczególnych elementów.
Sąd nie zgadza się z opinią obrony.
Fotografię wykonałam osobiście. Modelem był mężczyzna.
Odmawiam odpowiedzi na pytanie o podanie danych personalnych modela.
Czy oskarżona wie, jaką religię w Polsce wyznaje większość ludzi?
Wiem, katolicką.
Czy znana jest pani ta religia?
Zostałam wychowana w wierze katolickiej i dlatego z całą świadomością tematykę tę wykorzystuję do swoich prac.
Jakie znaczenie w tej religii zajmuje symbol krzyża?
Symbol krzyża ma kilka znaczeń, a jeśli chodzi o religię katolicką podstawowym jego symbolem jest cierpienie.
Czy oskarżona wie, kto był ofiarą krzyża?
Wiem, Jezus Chrystus.
Czy widziała pani w miejscach publicznych krzyże?

Tak, oczywiście.
Mogłaby pani opisać, co w miejscu centralnym się znajdowało?
Postać Chrystusa - naga lub z perizonium.
Czy widziała pani w historii sztuki podobne zestawienie genitaliów ciała męskiego i krzyża? Widziałam kilka przedstawień, w historii sztuki, z postacią nagiego mężczyzny rozpiętą na krzyżu.
Czy nie miała pani żadnych oporów, obaw w takim zestawieniu?
Nie.
Oskarżenie przywołuje wywiad przeprowadzony z Dorotą Nieznalską na łamach "Wysokich Obcasów" 15 listopada 2002 roku, gdzie artystka mówi o swoich obawach.
Obrońca: Oskarżenie ma mylne wyobrażenie w zakresie czasu zaistniałych obaw w trakcie procesu twórczego, oraz procesu wystawienniczego.
Sąd: O jakie obawy chodzi?
Obawy, że może to spowodować obrazę uczuć religijnych.
Czy przysłonięcie pracy podczas wystawy w galerii Arsenał w Białymstoku nie wynikało z obaw?
Tak, ale było to specyficzne środowisko w Białymstoku. W Gdańsku, w galerii Wyspa uważałam, że nie będę miała z nią problemów. Galeria wyspa była miejscem postrzeganym jako przestrzeń prezentowania sztuki eksperymentalnej i kontrowersyjnej. I takie kontrowersyjne wystawy miały tam już miejsce.
Dyrektor galerii Arsenał uświadomiła mi specyfikę środowiska, stąd moja decyzja o zasłonięciu części pracy.
Proszę przybliżyć tę rozmowę.
Powiedziała, że są tu nadaktywni działacze i politycy LPR i ich działania skupiają się na tym, żeby odebrać budżet galerii i przerwać jej działalność. A dodam, że jest to jedna z najważniejszych galerii w Polsce. Z tą świadomością zgodziłam się na zasłonięcie pracy.
Na czym polegała ta nadaktywność posłów LPR?
Nadaktywność miała polegać na niszczeniu prac artystów i pociągnięcia do odpowiedzialności prawnej, zamknięcia galerii i odebraniu budżetu.
Czy pani wie, co w pani pracy mogłoby taką reakcję wywołać?
Nie jestem w stanie przewidzieć reakcji.


Nie mam więcej pytań.

Następna rozprawa: 19 stycznia 2005 o godzinie 12.00 w Sali 43.
Wtedy oskarżoną będą przesłuchiwać obrońca i sędzia. Ewentualne powoływanie świadków i biegłych nastąpi w dalszych terminach.
Dzięki ogromnej dyscyplinie przewodniczącego składu sędziowskiego pierwsza rozprawa wznowionego procesu przeciwko Dorocie Nieznalskiej przebiegła w zasadzie sprawnie. Nikt nie jest jednak w stanie przewidzieć jak tym razem potoczy się proces państwo vs. artysta. Ta rozprawa toczyła się wokół badania psychicznego stosunku oskarżonej do dzieła.
Wszystko jak się zdaje zależy od kolejnych kroków proceduralnych ze strony Sądu.

Powracają pytania z początkowej fazy procesu:
Czy może obrażać, coś, co pozostaje nie zbadane własnym doświadczeniem?
Czy galeria sztuki jest przestrzenią publiczną, czy prywatną?
Czy państwo powinno reprezentować poglądy garstki fanatyków i fundamentalistów?

Relacja i fotki: Agata Rogoś

Oskarżyciel posiłkowy (czyli z własnej chęci bycia oskarżycielem) Tomasz Pączek. Wykazuje się wyjątkowym poświęceniem w atakowaniu Doroty Nieznalskiej. Na co liczy? O czym marzy? A może gdy LPR obejmie władzę w IV Rzeczpospolitej, co obiecuje nam wódz Giertych, zostanie Ministrem Sprawiedliwości?
SĄD

POSZKODOWANI


POSZKODOWANA







  <   <   <