Źródło - portal Gazeta.pl
Co miała na myśli Dorota Nieznalska?
Grzegorz Szaro 14-03-2006 , ostatnia aktualizacja 14-03-2006 20:02
Komisja naukowców będzie się zastanawiać, czy "Pasja" Doroty Nieznalskiej
obraża katolików. Specjaliści, oceniając pracę, wezmą pod uwagę katolickie
dzieła ukazujące nagość ludzkiego ciała.
Taka decyzja zapadła we wtorek na rozprawie w Sądzie Rejonowym w Gdańsku,
gdzie od listopada 2004 r. toczy się proces oskarżonej o obrazę uczuć religijnych
artystki.
Na wniosek obrony eksperci wypowiedzą się na temat istnienia w katolickiej
tradycji kulturowej - w tekstach i na obrazach - prac ukazujących cierpienie
i nagość ludzkiego ciała oraz odpowiedzą na pytania: czy krzyż z instalacji
"Pasja" jest przedmiotem kultu religijnego, a także czym jest sztuka zaangażowana.
Sędzia Marcin Kradziecki poinformował, że komisja ekspertów zostanie skompletowana
w ciągu kilku tygodni. Sąd skorzysta z listy nazwisk, którą złożyła obrona
Nieznalskiej. Znaleźli się na niej m.in. antropolodzy religii, historycy
sztuki i socjolodzy z akademii sztuk pięknych oraz uniwersytetów w Warszawie,
Krakowie, Poznaniu i Opolu. Swoją listę ekspertów postanowił przedstawić
także oskarżyciel posiłkowy Tomasz Pączek. Mimo że ustalony termin składania
wniosków dowodowych już minął, sędzia wyraził zgodę i dał mu czas do kolejnej
rozprawy.
Obrońca Nieznalskiej Magdalena Tkaczyk zaproponowała także przeprowadzenie
oględzin zrekonstruowanej na potrzeby procesu instalacji "Pasja" (rozłożona
na części praca leży w sądowym magazynie). Sąd podejmie decyzję w tej kwestii
najprawdopodobniej na kolejnym posiedzeniu.
- Zależy nam, żeby "Pasję" zobaczyły w końcu osoby, które poczuły się obrażone
przez Dorotę Nieznalską. Jestem przekonana, że widząc ją w całości i "na
żywo" zmienią zdanie i przestaną mówić o ataku artystki na symbol religijny
- mówi mecenas Tkaczyk.
Na wtorkowej rozprawie miały zeznawać znana kurator sztuki Aneta Jankowska-Szyłak
z Gdańska i dyrektorka galerii miejskiej Arsenał w Białymstoku Monika Szewczyk.
W galerii tej kilka lat temu Nieznalska wystawiała "Pasję", ale na prośbę
dyrektorki obawiającej się protestów białostockiej LPR, zgodziła się na autocenzurę
i zasłoniła męskie genitalia na krzyżu białą kartką papieru.
Pierwszego świadka powołała obrona, drugiego oskarżyciel. Ale co animatorki
kultury mają do powiedzenia na temat "Pasji", nie wiadomo, bo obie nie odebrały
wezwań i nie zjawiły w gdańskim sądzie.
Kolejna rozprawa 7 kwietnia.