Nie ma biegłych do Pasji

Grzegorz Szaro
2007-06-12, ostatnia aktualizacja 2007-06-12 17:52

Gdański sąd nie może znaleźć biegłych, którzy mogliby wydać obiektywną opinię na temat kontrowersyjnej instalacji "Pasja" Doroty Nieznalskiej. Możliwe, że trzeba będzie poszukać ich za granicą

Sprawa gdańskiej artystki oskarżonej przez prokuraturę o obrazę uczuć religijnych katolików ciągnie się od pięciu lat. Do zakończenia drugiego już procesu w tej sprawie brakuje przede wszystkim opinii biegłych z zakresu historii sztuki, religioznawstwa, socjologii i psychologii mediów. Tymczasem znalezienie takich osób graniczy z cudem.

Sędzia Marcin Kradziecki już kilka miesięcy temu zwrócił się o pomoc do Polskiej Akademii Nauk. Odpowiedź była negatywna: "Nasi biegli nie mogą wydać opinii na temat >>Pasji <<, bo wszyscy już wypowiadali się na jej temat w mediach".

- Oznacza to, że naukowcy mają już wyrobione zdanie na temat "Pasji" i ich opinie mogłyby zostać podważone przez którąś ze stron procesu jako nieobiektywne - mówi jeden z gdańskich adwokatów.

W tej sytuacji sąd coraz poważniej bierze pod uwagę sprowadzenie biegłych z zagranicy. Wiązałoby się to jednak z bardzo dużymi kosztami (samo przetłumaczenie opinii to wiele tysięcy złotych), więc to ciągle ostateczność. - Prowadzimy jeszcze intensywne poszukiwania biegłych w instytutach i akademiach sztuki na terenie kraju - mówi sędzia Kradziecki.

Przypomnijmy, przed wydaniem wyroku sąd chce odtworzyć "Pasję" , żeby osoby, które poczuły się nią obrażone, zobaczyły ją na własne oczy (przyznały przed sądem, że widziały jedynie fragmenty pracy w gazetach i telewizji). Dojdzie do tego najprawdopodobniej po wakacjach w pomieszczeniach ASP przy ul. Chlebnickiej. Chodzi o jak najwierniejszą rekonstrukcję instalacji, a właśnie tam praca Nieznalskiej była pokazywana na przełomie 2001 i 2002 roku.

Decyzję w tej sprawie sędzia Kradziecki podejmie na specjalnym posiedzeniu 6 lipca.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto



Postanowienia z rozprawy 16.10.2008r.