Rozprawa trzecia, 9 lutego 2005 roku, godzina 12.00, sala 43, Sąd Rejonowy w Gdańsku, ul.Nowe Ogrody 30

Kolejna rozprawa poapelacyjna to - można powiedzieć - swoisty przełom w przebiegu procesu. Zarządzeniem Sądu Okręgowego, w wyniku szeregu zakłóceń porządku pracy wymiaru sprawiedliwości jakie miały ostatnio miejsce w tym Sądzie (chodzi nie tylko o rozprawę przeciw Nieznalskiej, ale także ataki na zwolenników księdza Jankowskiego na Pawła Huelle i obrzucenie jajami przez stoczniowców syndyka masy upadłościowej zakładu), nastąpiły pewne restrykcje i ograniczenia względem uczestnictwa publiczności na rozprawach. Spowodowało to względny spokój na sali rozpraw, tam bowiem znaleźli się tylko poszkodowani, strony i dziennikarze.

Natomiast przed sądem odbywał się prawdziwy spektakl. Tym razem zorganizowali się nie tylko Zieloni 2004, ale również pojawiła się radykalna Antyklerykalna Partia Postępu Racja oraz garstka historyków sztuki i osób sprzyjających Dorocie Nieznalskiej i wolności wypowiedzi. Jednak pojawiła się również spora grupa członków i sympatyków LPR wraz z Młodzieżą Wszechpolską. Co jednak przerażające - nie pojawił się ani jeden artysta. Ta sytuacja daje w końcu nam wszystkim wiele do myślenia, zmienia obraz dużej części społeczeństwa, a to wyjątkowo istotne dla współczesnego artysty punkty odniesienia. Przed sądem porządku pilnowała liczna grupa policjantów, a z czasem również brygada antyterrorystyczna, stająca murem w obronie Zielonych i Racji przed agresją członków i sympatyków LPR. To, co tym razem wydarzyło się przed sądem było spektaklem medialnym na ogromna skalę. Warto dodać, że partia Zielonych pikietowała z zaklejonymi ustami, podobnie jak w całej Polsce, z napisem "ocenzurowano" i z hasłami dotyczącymi wolności wypowiedzi w dłoniach.

Sam proces przebiegał wyjątkowo spokojnie. Była to kontynuacja przesłuchań Doroty Nieznalskiej przez Sąd, tym razem skupiający się na męskich genitaliach, zagadnieniach pornografii i manipulacji medialnej jaka w istocie doprowadziła do tego procesu. Jednak z powodu 50 minutowego opóźnienia związanego ze zmianami proceduralnymi dotyczącymi uczestnictwa publiczności w procesie, znowu nie udało się zakończyć przesłuchań oskarżonej.

Ponieważ w pewnym momencie procesu Sąd zauważył, iż Dorota Nieznalska może nie rozumieć zadawanych pytań, gdyż odpowiedzi nie trafiają w istotę poruszanych kwestii, obrońca wystąpił z wnioskiem konsultowania każdego pytania z oskarżoną, do czego jest w pełni uprawniona. Jednak spowodowało to ogromny szum na sali. Spośród LPR, głównie ze strony posła Strąka, który tym razem pojawił się w Sądzie, padły zbulwersowane komentarze - "to mają być jej odpowiedzi, a nie jego! Trzeba będzie do ministra pisać to jest bezprawie! Złamią prawo! To jest robione celowo, żeby się wywinąć, tu chodzi o pieniądze! Cieślaka przesłuchać!" Na sam koniec LPR i sympatycy, którzy przez cały czas złośliwie komentowali postępowanie zarówno sądu, jak i obrony stwierdzili oburzeni - że Nieznalska chce, żeby proces trwał jak najdłużej, gdyż w ten sposób się reklamuje.

Pod koniec posiedzenia zostały wyznaczone kolejne terminy rozpraw. Kolejne rozprawy będą miały charakter sesji całodziennych - będą trwać od godziny 9.00 rano do późnego popołudnia.
Następne rozprawy:
16 marca 2005, godzina 9.00, sala 43.
6 kwiecień 2005, godzina 9.00
13 kwiecień 2005, godzina 9.00


Proces zdecydowanie zmierza w dobrym kierunku, widoczna jest także dobra wola sądu zrozumienia i pełnego zapoznania się ze stanowiskiem Doroty Nieznalskiej. Większa częstotliwość rozpraw uwidacznia także wolę jak najszybszego, ale wciąż rzetelnego zakończenia tego procesu.

To, co pozostawia, w moim odczuciu, wiele do życzenia to stojąca pod znakiem zapytania obecność i zaangażowanie środowiska artystycznego w walkę o wolność wypowiedzi. Mam jednak wciąż nadzieję, że apele rozsyłane przez Fundację Wyspa Progress, zawartość strony spam.art.pl, sprawią wreszcie, że zrozumiemy, iż nie jest to już jedynie sprawa Doroty Nieznalskiej oskarżonej przez Państwo, ale sprawa, która dotyczy całego środowiska intelektualno-artystycznego, a nawet więcej. To po prostu walka o dopuszczenie w tym kraju do głosu podstawowych zasad demokracji, która wciąż pozostawia wiele do życzenia.

Agata Rogoś
fot.Marek Frankowski

9 lutego - Zielony Dzień Wolności Wypowiedzi

WARSZAWA




POZNAŃ




BIAŁYSTOK


KATOWICE



Stanowisko partii Zielonych


  <   <   <