|
Przyspieszony proces Doroty Nieznalskiej spada z wokandy
Grzegorz Szaro 23-06-2005, ostatnia aktualizacja 23-06-2005 20:05
Wiceprezes Sądu Rejonowego w Gdańsku chciał błyskawicznego zakończenia procesu Doroty Nieznalskiej, artystki oskarżonej o obrazę uczuć religijnych. Efekt jest jednak opłakany, bo z wokandy spadają wszystkie rozprawy Kilka tygodni temu w specjalnym zarządzeniu wiceprezes Sądu Rejonowego Sebastian Brzozowski polecił przyspieszyć proces Nieznalskiej. Marcin Kradziecki, przewodniczący składu sędziowskiego w tym procesie, wykonał polecenie i wyznaczył pięć dodatkowych rozpraw w czerwcu i dwie w lipcu. Dlaczego wiceprezes chce przyspieszać akurat ten proces, a nie takie, w których oskarżeni przebywają w aresztach? - Uznał, że sprawa jest stara i ma toczyć się szybko. Nie zamierzam jednak tego komentować - odpowiedział nam sędzia Włodzimierz Brazewicz, rzecznik gdańskiego sądu. W praktyce przyspieszenie procesu nie nastąpiło. W tym tygodniu sędzia Kradziecki odwołał już dwie dodatkowe rozprawy. - Oskarżyciel posiłkowy Tomasz Pączek, a dziś także obrońca oskarżonej Wojciech Cieślak dostarczyli usprawiedliwienia. Prosili o nie prowadzenie rozpraw pod ich nieobecność. Przychylam się do tych wniosków, bo dla dobra procesu chcę równo traktować strony - uzasadnił swoją decyzję sędzia Kradziecki. Z tego samego powodu z wokandy "spadną" prawdopodobnie cztery kolejne terminy. Pączek przysłał w środę do sądu faks, w którym prosi o zniesienie rozpraw zaplanowanych na 24 i 28 czerwca oraz 5 i 8 lipca. - Rozprawy odbywają się zbyt często. Nie mam dodatkowego urlopu i nie jestem w stanie dojechać na wszystkie ze Słupska, gdzie mieszkam - argumentuje oskarżyciel. - Teoretycznie sędzia nie musi uwzględniać wniosku oskarżyciela posiłkowego i może kontynuować proces bez jego udziału. Ale skoro sędzia Kradziecki podjął inną decyzję, jest ona niezawisła - powiedział nam sędzia Brazewicz. W normalnym, zaplanowanym wcześniej trybie proces Nieznalskiej ma szansę zakończyć się w ciągu kilkunastu miesięcy. Do przesłuchania pozostało jeszcze 15 świadków i kilkoro biegłych. źródło: http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto |





